Skocz do zawartości
Serenity

Czy nowy związek 50 +/- ma sens ?

Rekomendowane posty

@Sabina1974 to smutna historia..., ale trzeba o nim zapomnieć i tego Ci życzę z całego serca i tak jak piszesz : potem się rozejrzeć !

     Mój były mąż po 40tce to zupełnie oszalał na punkcie młodych kobiet i myślę, że to częste dla facetów w jego wieku : to taki czas, że muszą się wyszaleć nawet bardziej niż młodzież, ale ten czas mija.

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A faceci rzeczywiście  niektórzy jawnie wyrachowani, ale znowu nie wszyscy.

@Serenity, nie wszyscy tylko znajdz takiego?  Czego ci życzę.

Kiedyś bylam a sanatorium i ulokowano mnie w pokoju z pewną panią po 50. Ja wówczas byłam dużo młodsza. Ta pani była świeżo upieczoną mężatką. Była szczęśliwa. Wszem i wobec rozpowiadła, jak to po 50- tce udało jej się znaleźć fajnego faceta.  Pozytywna energia emanowała od niej na kilka kilometrów. 

Tak, ta kobieta miała szczęście.

Ale co to oznacza to szczęście mieć ?

Otóż moim skromnym zdaniem, to trzeba się znależć w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie, spotkać odpowiednich ludzi i być odpowiednio do tych ludzi nastawionym. Wtedy tego szczęścia mamy szansę dotknąć. 

I własnie tego wszystkim, którzy szukają, życzę by znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie, spotkali odpowiednich ludzi.  A jak to się zdarzy, by tego nie przegapić i tej szansy nie zmarnować. 

 

 

 

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
10 godzin temu, LENA_57 napisał:

 

Ale co to oznacza to szczęście mieć ?

Otóż moim skromnym zdaniem, to trzeba się znależć w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie, spotkać odpowiednich ludzi i być odpowiednio do tych ludzi nastawionym. Wtedy tego szczęścia mamy szansę dotknąć. 

I własnie tego wszystkim, którzy szukają, życzę by znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie, spotkali odpowiednich ludzi.  A jak to się zdarzy, by tego nie przegapić i tej szansy nie zmarnować. 

 

 

 

To racja ! Nie wiem czy czytałaś czy niechcący podałaś przepis na używanie nadświadomości. Nie PODświadomości ale NADświadomości.

Oczekuj dobrego a spotka cię.

Oczekuj złego a też cię spotka.

Najkrótsza definicja.

A działa to jakby poza nami. Jeśli oczekujemy tak jak w tym przykładzie że spotkamy miłość to po prostu ją spotkamy. Wierzę w to bo sama kiedyś zastosowałam się do rad wyczytanych w książce Niwińskiego "Ja" i to działa !!!

Kilka cytatów:

Każda myśl, plan, cel lub pomysł przechowywane na stałe w świadomości będzie prędzej czy później zrealizowany.

Myśl o tym czego pragniesz, co chcesz żeby się wydarzyło, a nie o tym czego nie chcesz.

 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, Maria Jolanta napisał:

To racja ! Nie wiem czy czytałaś czy niechcący podałaś przepis na używanie nadświadomości. Nie PODświadomości ale NADświadomości.

Oczekuj dobrego a spotka cię.

Oczekuj złego a też cię spotka.

Najkrótsza definicja.

A działa to jakby poza nami. Jeśli oczekujemy tak jak w tym przykładzie że spotkamy miłość to po prostu ją spotkamy. Wierzę w to bo sama kiedyś zastosowałam się do rad wyczytanych w książce Niwińskiego "Ja" i to działa !!!

Kilka cytatów:

Każda myśl, plan, cel lub pomysł przechowywane na stałe w świadomości będzie prędzej czy później zrealizowany.

Myśl o tym czego pragniesz, co chcesz żeby się wydarzyło, a nie o tym czego nie chcesz.

 

@Maria Jolanta ja książki nie czytałam, ale stosuję tę pozytywną "magię" od lat....Ludzie nie wierzą, wątpią, wyśmiewają się, ale to działa. I nie tylko w sprawach sercowych. W każdym aspekcie życia. Ale najpierw trzeba uwierzyć, że sami jesteśmy kowalami swojego losu. I takiego postrzegania świata trzeba się nauczyć. Ludzie myślą, że jak pomyślą raz i nic się nie zadzieje, to jest to bzdura. Nic bardziej błędnego. Ktoś kiedyś powiedział, że wiara czyni cuda. I jest to prawda, przy czym nie chodzi o wiarę w religię, a wiarę w siebie....Więc jeśli ktoś mocno wierzy w siebie, w swoje możliwości, jest pozytywnie zakręcony osiągnie wszystko co zamierzył. Ale najpierw trzeba chcieć, mocno, szczerze i głęboko chcieć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, Maria Jolanta napisał:

Myśl o tym czego pragniesz, co chcesz żeby się wydarzyło, a nie o tym czego nie chcesz.

Tak, to jest cenna uwaga ! Skupić się bardziej  na pozytywnych aspektach życia , czyli tu na ewentualnym związku i jego możliwych dobrych stronach, i o tym myśleć, a nie o ewentualnych problemach. Rzeczywiście muszę spróbować przerzucić ten mój bieżący punkt ciężkości na pozytywną stronę.

Nie jest to łatwe, bo dodatkowo obserwuję też obecnie trudności pewnego późnego związku, ale o tym napiszę w nowym roku.

2 godziny temu, Mirelka1965 napisał:

sami jesteśmy kowalami swojego losu. I takiego postrzegania świata trzeba się nauczyć.

 

2 godziny temu, Mirelka1965 napisał:

Więc jeśli ktoś mocno wierzy w siebie, w swoje możliwości, jest pozytywnie zakręcony osiągnie wszystko co zamierzył. Ale najpierw trzeba chcieć, mocno, szczerze i głęboko chcieć.

Tak, żeby coś osiągnąć trzeba mieć trochę wiary w siebie - tu się zgodzę,

ale ta wiara w siebie - jak ja sądzę - nie gwarantuje w żaden sposób sukcesu.

Myślę, że nie jesteśmy kowalami swojego Losu, ale oczywiście

zawsze można się starać ten dany nam Los jak najlepiej zagospodarować i przeżyć,

a nawet trzeba się starać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
57 minut temu, Serenity napisał:

Tak, żeby coś osiągnąć trzeba mieć trochę wiary w siebie - tu się zgodzę,

ale ta wiara w siebie - jak ja sądzę - nie gwarantuje w żaden sposób sukcesu.

Myślę, że nie jesteśmy kowalami swojego Losu, ale oczywiście

zawsze można się starać ten dany nam Los jak najlepiej zagospodarować i przeżyć,

a nawet trzeba się starać.

Przeczytaj co napisałaś....Z twoich słów bije zwątpienie, z każdego słowa tchnie negowanie....i to trzeba w sobie zmienić....a dopóki nie zmienisz swojego nastawienia, żadne rady nie pomogą.....

  • Zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zeby spotkać kogoś kto sie zainteresuje i z wzjaemnością drugiej osoby, to trzeba bywać. Cieżka sytuacja opiekunki, która w pracy ma ograniczone mozliwości a w domu bywa gościem i to na krótko. 

Ale trzymając się tematu wątku napiszę, że w kazdym wieku warto . Znam osobiście parę par, ktore poznały sie już dobrze po 50-tce i są szczęśliwe. W póżniejszych wieku innych wartości się oczekuje od partnera czy partnerki.  Warto bywać, poznawać i szukać . Przecież najbardziej wypchany portfel czy konto w banku nie zastapi osoby z która mozna posiedzieć, pogadać i mozna na nia liczyć . Powodzenia .

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

      Myślę, że taki związek ma sens jak diabli i jest potrzebny, ale to są moje świadome myśli a brak mi tej wewnętrznej potrzeby , skłonności. Ba ! odpisując komuś z portalu randkowego  czuję się nawet trochę jak jakiś oszust, bo tak na prawdę mi się nic nie chce a jedynie logicznie się sama przekonałam, że by należało...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kiedyś w naszym lokalnym radio, w nocy była taka audycja "Kącik samotnych serc".  Tam dzwonili ludzie, podawali swój nr. telefonu i określali siebie i swoje oczekiwania. Czesto tam dzwoniły starsze samotne panie, nawet takie po 70 - tce. Szukały pana do wyjścia do teatru czy do kina. 

Tak wtedy podawali nr. telefonu normalnie na antenie i to nie było tak dawno. 

Słuchaliśmy kiedyś tej audycji w grupie i mój kolega pokładał się ze śmiechu, kiedy te starsze panie tam sie rekomendowały.  

Zastanawiał się po co takie starsze panie potrzebują faceta. Kpił sobie z nich.

A mnie to się nie spodobało. Ja uważałam, że każdy ma do tego prawo, a człowiek im starszy tym bardziej samotny. 

Ja mam parę takich znajomych na wyjścia. Natomiast  do trwałego związku przy moim obecnym zajęciu się nie przymierzam.  

Po co mam sobie głowię zaprzątać, co on robi gdy mnie nie ma.  

Aktywna opiekunka nie ma czasu na prywatne życie. To gorzej jak w wojsku. 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, LENA_57 napisał:

po co mam sobie głowię zaprzątać, co on robi gdy mnie nie ma

@LENA_57 jak będzie chciał coś zrobić to zrobi po sąsiedzku:p

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, LENA_57 napisał:

Kiedyś w naszym lokalnym radio, w nocy była taka audycja "Kącik samotnych serc".  Tam dzwonili ludzie, podawali swój nr. telefonu i określali siebie i swoje oczekiwania. Czesto tam dzwoniły starsze samotne panie, nawet takie po 70 - tce. Szukały pana do wyjścia do teatru czy do kina. 

Tak wtedy podawali nr. telefonu normalnie na antenie i to nie było tak dawno. 

Słuchaliśmy kiedyś tej audycji w grupie i mój kolega pokładał się ze śmiechu, kiedy te starsze panie tam sie rekomendowały.  

Zastanawiał się po co takie starsze panie potrzebują faceta. Kpił sobie z nich.

A mnie to się nie spodobało. Ja uważałam, że każdy ma do tego prawo, a człowiek im starszy tym bardziej samotny. 

Ja mam parę takich znajomych na wyjścia. Natomiast  do trwałego związku przy moim obecnym zajęciu się nie przymierzam.  

Po co mam sobie głowię zaprzątać, co on robi gdy mnie nie ma.  

Aktywna opiekunka nie ma czasu na prywatne życie. To gorzej jak w wojsku. 

 

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ciężki jest los współczesnej kobiety. Musi ubierać się jak chłopak, wyglądać jak dziewczyna, myśleć jak mężczyzna i pracować jak koń.

Elizabeth Taylor

 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 29.12.2017 at 20:16, LENA_57 napisał:

Aktywna opiekunka nie ma czasu na prywatne życie. To gorzej jak w wojsku.

Sorki @LENA_57, ale to co napisałaś, to oczywista bzdura. Wiele aktywnych opiekunek godzi życie rodzinne z pracą. A nawet wielu panów pozostawionych na gospodarstwie nauczyło się wielu nowych, obcych dotąd dla nich zajęć i daje sobie doskonale radę ze wszystkimi sprawami, które do tej pory wykonywała żona, czy partnerka. Natomiast panie wyjeżdżające za chlebem, niekoniecznie muszą zaraz podejrzewać wszystko co najgorsze. Jest takie powiedzenie, że mierzysz innych swoją miarą. 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
8 minut temu, jolantapl. napisał:

@Mirelka1965 a co Ty się tak aktywnie udzielasz w tym temacie?O.o:haha:

Zaległości odrabiam i czytam co ręce wpada :tak2: A jak mam coś do powiedzenia, to mówię...w każdym temacie :tak2: ;)

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@LENA_57 Ja też uważam, że można, a nawet powinno się,  pogodzić  życie osobiste - czyli posiadanie partnera życiowego,  z pracą opiekunki.

A jeśli się już ma dobrego  towarzysza życia   to trzeba na niego chuchać i dmuchać i znajdować jak najwięcej czasu dla niego, bo to ludzie powinni być ważniejsi w naszym życiu, a nie stan konta.

   Od roku jestem sama i wracanie do pustego domu nie jest najweselszą sprawą, ale to nie znaczy, że bym chciała siedzieć cały czas na mojej szteli i żyć życiem obcych ludzi i nie znaczy to też  żebym na siłę miała się z kimś związać.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 21.12.2017 at 18:58, Serenity napisał:

Może i tak, ale ostatnio to zwątpienie jedno w tym kierunku mnie ogarnęło...

Ale może zdarzy się cud ?

Cudów nie ma.;)

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 godziny temu, Serenity napisał:

@LENA_57 Ja też uważam, że można, a nawet powinno się,  pogodzić  życie osobiste - czyli posiadanie partnera życiowego,  z pracą opiekunki.

A jeśli się już ma dobrego  towarzysza życia   to trzeba na niego chuchać i dmuchać i znajdować jak najwięcej czasu dla niego, bo to ludzie powinni być ważniejsi w naszym życiu, a nie stan konta.

   Od roku jestem sama i wracanie do pustego domu nie jest najweselszą sprawą, ale to nie znaczy, że bym chciała siedzieć cały czas na mojej szteli i żyć życiem obcych ludzi i nie znaczy to też  żebym na siłę miała się z kimś związać.

Moim skromnym zdaniem, nie zbudujesz dobrych relacji pracując na szteli. :(

  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Hexa tak, to może być trudne, ale nie jestem przyrośnięta do tej pracy...

No i mam za sobą 4letni związek, nienajgorszy, choć skończony już,  ale rozpoczęty i trwający   podczas moich wyjazdów. Gdybym była na miejscu ten związek też by się skończył.

Ale trwał długo i było w porządku.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, Serenity napisał:

@Hexa tak, to może być trudne, ale nie jestem przyrośnięta do tej pracy...

No i mam za sobą 4letni związek, nienajgorszy, choć skończony już,  ale rozpoczęty i trwający   podczas moich wyjazdów. Gdybym była na miejscu ten związek też by się skończył.

Ale trwał długo i było w porządku.

Byłam w związku 10 lat, widywaliśmy się tylko w weekendy odległość 300km oraz wspólne wakacje. Niestety moj partner zmarł nagle :(.

Było to 5 lat temu, był tak wspaniałym Mężczyzną, że nie mam ochoty na następny związek.

Jeśli spotkasz kogoś, kto zaakceptuje Twoją pracę i odległość, to warto związać się z kimś takim.:)

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Hexa Dobre są też piękne wspomnienia i dobrze je mieć.

No i ciężko byłoby, żeby dziś okazał się dla Ciebie ktoś  atrakcyjniejszy od twojego zmarłego przyjaciela - jego już pewnie nikt nie przeskoczy.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
52 minut temu, Serenity napisał:

@Hexa Dobre są też piękne wspomnienia i dobrze je mieć.

No i ciężko byłoby, żeby dziś okazał się dla Ciebie ktoś  atrakcyjniejszy od twojego zmarłego przyjaciela - jego już pewnie nikt nie przeskoczy.

Raczej niemożliwe. Cieszę się, że miałam możliwość obcowania z takim Mężczyzną.

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
23 godzin temu, jolantapl. napisał:

@Mirelka1965 a co Ty się tak aktywnie udzielasz w tym temacie?O.o:haha:

 

23 godzin temu, Mirelka1965 napisał:

Sorki @LENA_57, ale to co napisałaś, to oczywista bzdura. Wiele aktywnych opiekunek godzi życie rodzinne z pracą. A nawet wielu panów pozostawionych na gospodarstwie nauczyło się wielu nowych, obcych dotąd dla nich zajęć i daje sobie doskonale radę ze wszystkimi sprawami, które do tej pory wykonywała żona, czy partnerka. Natomiast panie wyjeżdżające za chlebem, niekoniecznie muszą zaraz podejrzewać wszystko co najgorsze. Jest takie powiedzenie, że mierzysz innych swoją miarą. 

 W Niemczech w tym roku spędziłam prawie 10 m-cy.  Jak przyjeżdżam do domu jest tyle spraw do załatwienia, już nie mam ani czasu ani ochoty. Jak się komuś udaje pracować nawet całyy rok w Niemczech i mieć nowego partnera do tego, to mogę mu tylko pogratulować. 

Jakaś dziwna tendencja panuje na tym portalu. Przypisywanie komuś czegoś czego nie ma. Może warto czytać ze zrozumieniem i nie osądzac nikogo pochopnie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja dziś mam się już z wolna lepiej... Do randkowania w Internecie sił jeszcze nie mam, ale czuję, że to zniechęcenie to też na tle zimowej depresyjki. No i święta w Niemczech to też średnia przyjemność, choć przebiegły wzorowo, ale ...

@LENA_57 Myślę, że siły masz ogromne skoro tyle pracujesz, bo ja bym po prostu wysiadła i tak sobie myślę, że taka silna kobieta jak Ty  jeszcze zrobi ...piorunujące wrażenie i oby na jakimś miłym gentlemenie.

Co my wiemy co nas czeka ? Planuje się jedno , a znajduje drugie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

Reklama:



×

Masz wiadomość z forum opiekunek!

Dołącz do najpopularniejszej grupy Opiekunów, by otrzymywać najnowsze agencyjne lub prywatne oferty pracy, mieć dostęp do klubów i mapy Opiekunów oraz być na bieżąco z najnowszymi dyskusjami i poradnikami. 

Zarejestruj się