Skocz do zawartości
Reklama:

Ranking Forumowiczów


Popularne treści

Wyświetla treści o najwyższej reputacji od 23.08.2017 na całym forum

  1. 9 punktów
    po co te agitacje kobieto, nie widze powodu walczyc z agencjami kto nie chce nie jedzie..... zadna agencja nikogo nie ciagnie na sile.....sa po to zeby szukac nam zlecen a my albo sie zgadzamy albo nie i zostajemy z pustką w kieszeni. nikomu sie krzywda nie dzieje kto madrze wybiera i zgadza sie z warunkami umowy, tez jezdze z agencjami i tez chcialabym zarabiac wiecej ale pewnych kwestii sie nie przeskoczy nie kazda agencja zdziera krocie z rodzin placac opiekunce tzw ochlapy wiec nie mozna tutaj generalizowac wrzucajac agencje do jednego wora....ile opiekunek jest wdziecznych za to ze moga polepszyc byt swojej rodziny a i sobie takze w naszym rodzimym kraju nikt sie nie uzali nad nami nikogo nie obchodzi czy masz prace czy tez nie a agencje jednak daja nam mozliwosc godniejszego zycia po powrocie do kraju. popatrz EwoElzbieto poczytaj niektore wpisy sa optymistyczne zobacz ile tutaj jest zadowolonych opiekunek sa i takie "nic nie robiace" a zgarniajace euro wiec daj sobie spokoj z tymi niepotrzebnymi wpisami kazda z nas wie co moze a czego nie a jak juz jest bardzo zle to tez kazda wie ze trzeba szukac sprawiedliwosci "wyzej"
  2. 7 punktów
    Chyba już kiedyś pisałam że mnie książka "Ja" Niwińskiego nauczyła że to JA jestem ważna i nic innego. Jeśli będę szczęśliwa, będę mogła podzielić się tym z innymi. Wychowują nas byśmy byli skromni i ulegli a to nie tędy droga. Trzeba być trochę samolubnym by być szczęśliwym, a to udzieli się innym. Łatwiej żyć w rodzinie czy w jakiejś grupie gdy nie jesteśmy wiecznie skwaszeni i narzekający. Dlatego lepiej nawet nie narzekać bo to do niczego nie prowadzi, poza utwierdzeniem nas że jesteśmy wykorzystywaniu lub nieszczęśliwi. Nie jestem hurra-optymistką ale wolę widzieć że samochód ma trzy koła dobre niż że ma jedno zepsute.
  3. 6 punktów
    Hej. Dzisiaj natknęłam się na odpowiedź agenturki o stawkach u nich dla osób, które nie znają języka. Okazuje się, że ta duża agencja niedość że płaci 800€ to jeszcze przez okres 2 miesięcy oferują 500€ jako okres próbny. Łatwo policzyć że opiekunka traci na 2 miesiącach 1000 euro czyli 4 tysiące złotych. Rozumiecie sytuację? Agencja przyucza, ale i tak na tej opiekunce zarobi krocie, ale do tego podwaja zysk na okresie testowym. Ja już rozumiem jakiś minimalny okres zatrudnienia, ale to to już przesada. I ta obrona, że same opiekunki ich o to prosili. No cudowna agencja spełniająca marzenia. Dziewczyny same się uczcie i inwestujcie w siebie, bo potem będziecie uwiązane za psie pieniądze. Nikt nigdzie w 3 tygodnie nie nauczy was języka. Wykujecie na pałe formułki i polecenia a na miejscu polegniecie. Jestem ciekawa czy tak jest w każdej agencji, ale nie sądze żeby było dużo lepiej. Za kurs trzeba oddać albo niską stawką albo uwiązaniem czasowym.
  4. 6 punktów
    Praca ze starymi ludźmi,często chorymi psychicznie, często dotkniętych depresją także i na nas nie wpływa pozytywnie. Bo to nie jest tak, jak często mnie pytają Panie rekrutantki: "czy lubi Pani przebywać ze starszymi ludźmi i co sprawia, że Pani to lubi? ". Jak można lubić przebywanie z osobą psychiczną, a większość naszych podopiecznych zmiany w mózgu ma. Jeśli przez lata obcujemy w kółko tylko z chorobami, starymi ludźmi, to na pewno one nas nie uskrzydlają. Nasza telewizja polska to też jakieś ciągłe wstrząsy, nieszczęścia, pożary, zabójstwa, zamachy - emocjonalne artykuły pierwszej potrzeby. Czy ktoś z nas usłyszał aby w telewizji padła wiadomość, że np. samolot doleciał do celu? Opiekunki to też często kobiety, które w Polsce, w domu są poniewierane, pogardzane, pozbawione praw (tak przynajmniej wynika z komentarzy pod postami opiekunek/ i zachowują się niekiedy w podobny sposób wobec tych, którzy są od nich jeszcze słabsi. Bo nędza w domu i wykluczenie to nie jest szkoła dobrego charakteru. Oczywiście istnieją wyjątki - ale to raczej wyjątki zasługujące na szczególny podziw. W którą więc stronę człowiek nie spojrzy tam smutek, tragedie, złośliwość i nienawiść. A my w naszej pracy tego nie potrzebujemy a wręcz odwrotnie potrzeba nam motywacji, radości, uśmiechu. I ja po kilku latach postanowiłam w swoim życiu zrobić porządek. Znaleźć sobie pasje, zainteresowania, odciąć się od smutków i trosk, od paplania ciągłego o nieuczciwych agencjach, od pseudoopiekunek, kupek i pampersów naszych podopiecznych. Piszę o tym to fakt, bo chcę wskazywać nieprawidłowości w naszej pracy, naduzycia agencji czy bezmyślność innych opiekunek, ale nie zamierzam tym tematem żyć. Zaczęłam od zmiany swoich lektur, od wyznaczenia sobie celów, sprecyzowania swoich marzeń. I tak trafiłam na grupę na fb "Przyciągam szczęście". Ale jest i druga super grupa "Prawo przyciągania". To chyba jedne z najlepszych grup na fb, tak pozytywnie nastawione do drugiego człowieka, do świata. I ja swój dzień, czy to jestem w domu, czy w pracy z kolejną demencyjną podopieczną właśnie zaczynam od odwiedzenia tych grup..W tych grupach ładuję moje akumulatory, nie jakimiś durnymi obrazkami o kawusi i pozdrowionkach ale tekstami, które naprawdę motywują, historiami osób, które może właśnie przed chwilą doznały kolejnego dowodu szczęścia, radości. I to właśnie te opowieści ludzi szczęśliwych zadowolonych, pełnych nadziei i otuchy sprawiają, że mi się chce. Chce mi się budować moje własne życie. Bo moja droga do sukcesu jest cały czas w budowie. Dzięki tej grupie i ja przyciągam szczęście. Ośmieliłam się pragnąć. Ośmieliłam się snuć nowe marzenia. Ośmieliłam się odkurzyć stare marzenia. Bo pragnienie...moje pragnienie luksusu to tworzenie. Pragnienie i przemienianie tych pragnień w rzeczywistości - jest wypełnieniem celu, dla którego żyję. Na tym polega prawdziwe bogactwo życia.. Któraś teraz ze złośliwych opiekunek odezwie się: zachciało się jej luksusu. Tak...zachciało mi się luksusu bo luksusem jest dla mnie wolność wyboru. Praca z przyjemnością i dla przyjemności. Bezstresowe życie. spełnienie osobiste, moje pasje, świece i blog na stronach których codziennie się z Wami witam. Czasami wystarczy absurdalny drobiazg. A może luksusowe życie to po prostu nieprzegapione życie. Zycie z pełną świadomością swoich własnych celów, zamierzeń i pragnień. Zamierzam pozwolić sobie na luksus, wyjść z domu, trochę zmoknąć patrząc na krople deszczu, patrząc na tęczę. Bo tak jak powiedziała jedna z komentatorek...szczęśliwa opiekunka to dobra opiekunka. /EE/ https://swiatoczamiee.blogspot.de/ PS. proszę nie traktować wymienionych grup na fb jako reklamę tych grup. jestem pewna że takich portali jak wymienione grupy jest mnóstwo poza fb i zapewne też są one wartościowe.
  5. 6 punktów
    A mnie się wydaje że na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Nawet rodzic. Nawet dziecko. Bo można go kochać jako bliską osobę i jednocześnie nie lubić jako człowieka. Mówię to z serca i z własnego doświadczenia To smutne ale prawdziwe. Jednakże zdarza się że można kogoś obdarować miłością a ten ktoś i tak tego nie doceni. I działa to we wszystkich kierunkach. I jest to jeszcze smutniejsze
  6. 6 punktów
    W szoku jestem zachowania córki,,,bylaś potrzebna do konca życia mamusi a potem weg ,,jesteś niepotrzebna ,,jest to przykre i to daje do myślenia ,,jak nas traktują,,jestesmy tylko potrzebne do pomocy a potem nawet nie ma nawet ,,dziękuję" ale to następne doświadczenie i następna siła w nas ,,nic na siłę<< Ioanna bierz się w garsc ,,,zycie toczy się dalej,,Twoje slowa powiedziane PDP się liczą,,ona widzi Twoje jak bylaś dobra to pamiętaj ,że to dobro Ci się odwdzięczy,,wiem to po sobie,,trzymaj się i pamiętaj ,,nic na silę jak wczesniej pisałam,,chce pokój córcia to niech bierze a Ty zjezdzaj jak najszybciej,,ja bym tak zrobiła ,,,Twoja PDP i tak Ciebie dobrze wynagrodzi za Twoje wyystarczy ,że pogadasz do niej ,,,nie śmiejcie się ale to się sprawdza,,,
  7. 6 punktów
    @jolanta.pl Nikt Ci nigdy nic nie da za darmo, to pewne . Jest pewna duza firma ktora bardzo malo placi , dostajesz walizke , kontrakt przedluzony o rok,idziesz na kurs , kontrakt przedluzony na 6 m-cy, masz u nich szkolenie, kontrakt przedluzony na 6-mcy jesli nie, musisz im zaplacic slono za wszystko.Mysle , ze na reklame wydaja krocie. Boje sie ze kiedys otworze lodowkea i tam ich zobacze . Wszystko maja dobrze zorganizowane,fachowcy na szkoleniu itd.Jest tylko jedno ale, o ktorym wszyscy wiemy.Kary straszne za mowienie zle o nich. Bulgarki , Rumunki pracuja tam za 600 euro, poznalam takie. i uwierz mi ze wim co pisze .
  8. 6 punktów
    Nie, Mirelka1965. To nie żart. Ale stawka nie jest duża, ale niezła przy ofertach innych agencji, gdzie często płacą nawet 1100.1200, nie mówiąc o naszej osławionej P24, gdzie nawet ledwo 1000 się dostaje. Wiem, że osoby które zarabiają przez agencje np 1300-1500 przy jednej osobie podopiecznej, to zawsze będą uważać, że co najmniej te 200 euro więc od parki powinny dostać. O pracy na czarno w ogóle już nie mówię. Kiedyś mówiłem, że roszczenia opiekunów będą rosły ... że jeszcze kilka miesięcy i każdy , albo większość z nas powie, że mamy niskie zarobki...Najlepiej każdemu niech agencje płacą po 2000 euro i już... jeśli za mało 5000-6000 zł na rękę, BEZ ponoszenia kosztów utrzymania, to nie widzę problemu...Jest Pan Morawiecki, jest Pani Szydło...Urządzić tydzień pisania pism do Rządu RP i zainteresować ich kwestią, dlaczego musimy jeździć za granicę, że 5000-6000 zł chcielibyśmy tutaj zarabiać, a nie w DE.... A jak już tam jedziemy, to tylko narzekamy...echh A ofertę wkleiłam bardziej jako ciekawostkę, bo czasami były na forum osoby, które chciały jechać na nadmorską, niemiecką sztelę
  9. 6 punktów
    @Marianek zapewniam Cię ,ze w takie samo g......można trafic czekając na ofertę 2-3 tygodnie i jadac z dnia na dzień no i oczywiscie odwrotnie mozna i w tym i w tym przypadku dostac super zlecenie.A swieżynką w opiece kazdy z nas kiedyś był ja dobrze to pamiętam jak jechałam pierwszy raz i dlatego staram się zawsze pomagać takim osobą i wesprzeć ich chociaż dobrym słowem i nigdy o takich osobach nie wypowiadam się z pogardą czy nie naśmiewam się z nich.
  10. 6 punktów
    Rodziny zawsze wymyslali i będą wymyślać i wtedy właśnie trzeba swoją buzke otworzyc i powiedziec,że przerwa musi być,rodziny wymyślają a opiekunka posłusznie wykonuje polecenia i wtedy właśnie jest jak jest,, jazda po opiekunce jak po niewolniku,ja nie dałam sie nigdy wykorzystac i nie dam,a jeszcze jest taki myk,,,opiekunka korzysta z przywilejów w domu np. moze zaprosic mezusia i goscic go w domu Pdp,a potem wszystko zrobi dla Pdp aby się odwdzięczyć ze przerwy nie ma nawet,zakupy robi w przerwie,tak właśnie ja spotkałam zmieniając opiekunkę,katastrofa, a ja po takiej mialam wszystko tak robic jak ona,,,a ja postawiłam się od wejscia i byla wojna domowa,którą wygrałam,,,dziewczyny walczyc i nie dac po sobie jezdzic,bo wtedy nawet nie bedziecie miały szacunku,a tak potem żadna córeczka mi nie podskoczyla,,były przemile a wiecie jakie to fałszywe jest u nich,,,
  11. 6 punktów
    Ale my mamy mozliwość poszukania oferty,która nam pasuje nie musimy przyjmować wszystkich ofert.
  12. 6 punktów
    Dlaczego nie pilnują opiekunki pauzy ---dlaczego ,,dlaczego,,,potem odbija się na innych ,,na tych co rządają wręcz pauzy tak jak ja,, Bo opiekunki wolą pracowac i się wykazaywac a nie odpoczywac ,,a ja zawsze dobrze wychodzilam na walce o przerwę swoją i potem to było święte i koniec,,a potem chcieli aby taka walcząca o swoje wrociła do nich,,jest coś w tym ,,jest,,,,,
  13. 5 punktów
    Nigdy nie licz na rodzinę,,nigdy! to pierwsze czego zawsze unikam,,rodzina na odległośc,,w ogóle wszystko ma pewien dystans,,wystarczy miłe słowo i już nieraz jest wygrana,,uśmiech,,wiem,że nie wszędzie to działa ale u mnie tak! nie wchodzę w dupę,ale moje zachowanie sprawia ,że i PDP się zaczynają robić nieraz tacy jak ja,,czyli spokojnie wszystko i bez stresu co ciągle powtarzam w miarę możliwości,,,dużo rzeczy obracam w radośc,,nawet jak coś zle zrobię to uważam ,że to nie powód aby jeden drugiego stresował,,przeproszę i tyle,,,po chwili idzie w zapomnienie-hahahha ciężko mnie wyprowadzić z równowagi ale jak już ktoś to zrobi ,,to walczę jak lwica ,że mam rację kończy sie na tym,że dochodzi do nie jednego ,że mam tą rację,,,szacunek jest zawsze ,,mam być uważana jak każdy domownik czy ktoś z bliskich,,nie ma pomiatania ani jakiś złych słów w stosunku do mojej osoby,,jeszcze się nie spotkałam z taką sytuacją,,i mam nadzieję ,że się nie spotkam
  14. 5 punktów
    Rozumiem, ale nic się znikąd nie bierze
  15. 5 punktów
    Pewnie szacunek przez duże P A tak serio to myślę że chciała "napaść" oczy osobą o tak odmiennej od niemieckiej mentalności. W większości domów relacje dzieci-rodzice są tak chłodne, że często mam wrażenie że PDP widzą w nas dzieci jakich nie udało im się wychować. Nasza słowiańska mentalitee jest dla nich tak odmienna i dziwna że aż szokuje. I niech tak zostanie bo póki co to mamy pracę
  16. 5 punktów
    Gość aga zgadzam się z tobą, nie wszystkie opiekunki to "uciekające przed ..." to kobiety, które mają jasne cele , fajnych mężów i radosne dzieci. Upieczenie ciasta na stteli to nie przestępstwo ani nawet wykroczenie, ja lubię to od czasu do czasu coś piekę ,to jest mój wybór, na chwilę czuję się jak w domu. Pani EwaElżbieta wstawia te same posty na innych grupach też ,lansując jakiegoś bloga. Wypisując co najmniej dziwne rzeczy o opiekunkach, bo czy któraś z Was, drogie koleżanki pasuje do tego opisu? Ja i inne dziewczyny, które poznałam w opiece nie pasują. My jesteśmy czasem wesołe, czasem smutne , zgrabne bardziej lub mniej (jak ja) ale napewno należy nam się szacunek. Jeżeli ktoś przeczytał to do końca to dziękuję za wytrwałość,bo jak powiedziałby moje dzieci "mamo to za dużo na raz" Dobrej nocy życzę wszystkim, niech Wam się aniołki przysnią
  17. 5 punktów
    A korepetycji mi udzielisz? bo ja się tak staram i nie zawsze mi się udaje na to jedno zepsute koło oko przymknąć muszę jeszcze popracować nad sobą a nie tylko jak Skarlet Ohara mówić pomyślę o tym jutro
  18. 5 punktów
    Pokój ,internet,łazienka- to podstawa.A parę innych wymagań też można mieć. Np. jak ktoś nie lubi jeździć daleko, albo nie może dźwigać albo nie daje rady z osobami z problemami psychicznymi.
  19. 5 punktów
    Hallo ja jestem !!! nie jestem tam gdzie Ty jesteś ,,ale bratnią duszą mogę być!!! Bogusiu! no wiesz ja jestem całe życie bezpośrednia i normalna,za dużo klepająca,,pozdrawiam!
  20. 5 punktów
    Beata pełna zgoda, ale te kursy agencje stworzyły by poszerzyć sobie grupę opiekunek. Wszyscy wiemy że agencji jest już tak dużo, że walczą o każdego opiekuna z językiem, bo tu jest najmniej pracy i tylko dlatego postanowili uczyć by wysyłać. Na tej przeszkolonej opiekunce agencja zarabia. Więc ja rozumiem, że można opiekunkę zmusić do pracy w danej agencji przez 6 miesięcy a kurs, ale płacenia 500 euro przez 2 miesiące już nie zrozumiem i jeszcze mieć czelność nazywania tego okresem próbnym. Jaki okres próbny? Niech spróbują tego z opiekunkami znającymi język. Moim skromnym zdaniem kurs powinien być wyceniony a opiekunka ma to spłacać w formie kredytu w przez siebie ustalonych ratach których ilość = ilości przepracowanych miesięcy. Albo spłacać nawet po odejściu danej agencji.
  21. 5 punktów
    @Blondi jak w Polsce pracujesz za 1300zl to 800 E jest bardzo duzo. Tylko z czasem patrzysz sluchasz i czujesz ze ktos robi cie w konia i zmieniasz firme.
  22. 5 punktów
    @Gosc Aga zawsze byli rowni i rowniejsi i nic tego nie zmieni. Gdyby tym na gorze zalezalo na poprawieniu losu innych dawno by tak sie stalo.Przykre ale prawdziwe .
  23. 5 punktów
    tak by pasowalo zrobic, ze za kazdego pdp 1300... bo jak tyle opiekujac sie malzenstwem mozna zarobic to porazka....
  24. 5 punktów
    Mirelka1965 a kto każe w domu siedzieć dwa miesiące? jechać na 2 miesiące do DE i 2 tygodnie urlop w PL i znowu dużo osób tak robi...Nie wyobrażam sobie pracować w DE pół roku i pół roku siedzieć w PL i nic nie robić..takich urlopów to chyba nikt nie ma na świecie, haha...chyba, że ktoś ma emeryturę, ale tu też nie widzę w tej sytuacji powodów do narzekań. Pozdrawiam
  25. 5 punktów
    Ja bardzo chętnie Stello gdzie taka jesteś, gdzie? No i do tego jeszcze przydałaby się pani co posprząta i ugotuje
  26. 5 punktów
    Słusznie prawisz Po czterech latach nabrałam pewności siebie i teraz ja "dyktuję warunki" zamiast brać co dają. Określam gdzie i za ile chcę jechać. Język mogą weryfikować nawet Niemcy. Cztery lata nauki swoje zrobiły. Jeśli my nie będziemy siebie sami cenić, to ani agencje ani PDP też nas nie będą szanować.Prywatna umowa to fajna sprawa, ale trochę strach. Te ubezpieczenia i niepewność kto i kiedy przyjedzie na zmianę.Wielu z nas marzy o stałej stelli. A ja na razie mam przesyt. SKOCZEK to jest to.Tylko załapać fajne kontakty, oh!
  27. 5 punktów
    Od zmienniczki staram się dowiedzieć jak najwięcej o podopiecznych wolę nie mieć później nie miłych niespodzianek. Zgadzam się z tym ,że każda z nas pracuje inaczej ale ja lubię rozmawiać i stosować mądre pomysły od zmienniczek ... Ja nie wiem wszystkiego
  28. 5 punktów
    Jestem teraz w miejscu gdzie co prawda nie jest źle ale podopieczna wręcz nie znosi gdy mnie przy niej nie ma, no chyba że akurat muszę iść do sklepu albo sprzątam czy piorę. Nie wolno mi w dzień posiedzieć w swoim pokoju bo potem ma pretensje. Ale moja pauza jest święta i mogę gdzieś iść albo siedzieć w swoim pokoju. Tak ją nauczyła zmienniczka i ja tą świętość szanuję. Nie ma mowy bym zepsuła pauzę bo tutaj akurat to naprawdę czas wolności.
  29. 5 punktów
    Najmilsze powitanie czekało mnie na pierwszym adresie. Pudełko czekoladek i karteczka po polsku z powitaniem i życzeniem miłej pracy. Karteczka napisana przez Polkę, znajomą jednej z córek, ale byłam pod wrażeniem że komuś się chciało. Pokój nieciekawy, dostosowany dla opiekunki, nowe łóżko i pościel, nowa komoda, ale reszta to już widać że wiekowa. Usiłowałam doprać wykładzinę ale nie udało mi się, tylko plamy się zrobiły jaśniejsze. I większe. Za malowanie brudnych tapet nawet się nie zabierałam. Podopieczna, nazwijmy ją Gosią, inkortynentna, poruszająca się przy chodziku lub na wózku. Niestety pierwsze piętro więc byłyśmy uwiązane w domu. Zresztą Gosia i tak by nie chciała nigdzie wyjść. Była strasznie leniwa, samolubna i marudna. Podobno depresyjna ale ja nic nie zauważyłam. Poza marudzeniem miała poczucie humoru i w tej mieszance budziła moją sympatię. Polubiłam ją dość szybko, chyba z wzajemnością ale i tak nie byłam dla niej ważna. Ani ja, ani jej córki ( z którymi wiecznie się kłóciła ) nie byłyśmy ważne. Ważny był dla niej wyłącznie jej mąż ! Lubiłam na nich razem patrzeć bo widok był fajny. Jej niezbyt ładna i niezbyt sympatyczna twarz dosłownie stawała się piękna gdy patrząc na męża uśmiechała się. Pierwszy raz w życiu widziałam że miłość naprawdę uskrzydla ! Co nie przeszkadzało Gosi wykorzystywać męża niesamowicie. Była zaborcza aż do przesady. Przekraczała wszystkie granice przyzwoitości. Potrafiła zrobić awanturę córce bo za długo z ojcem rozmawia przez telefon. Mąż po operacji na raka, osłabiony, stracił 20 kilogramów ale dla niej to było nieważne. Przyzwyczaiła się że to ona jest chora i to ona wymaga opieki i tego również wymagała od męża. Ja miałam ich oboje od tego powstrzymywać. Ciężko było bo czasem cichcem mąż zmieniał pampersa ( a miał niegojącą się ranę brzucha ) mimo że Gosia ważyła więcej od niego samego. Również męża dziwne poczucie czystości było problemem. Zmoczone prześcieradło, getry czy koszulę suszył na kaloryferze albo suszarką do włosów. Niby przyznawał mi rację że lepiej wyprać ale jak przyszło co do czego to twierdził że nie ma 20-stu prześcieradeł, koszul czy getrów. Więc musiałam cichcem podmieniać ubrania i wrzucać nieświeże do pralki. Gosia lubiła czystość i świeże ubrania. Za to nie lubiła się kąpać a szczególnie myć włosów. Kombinowała jak koń pod górę by jakoś przesunąć na później kąpiel, a później mówiła że już za późno, że jutro. A "jutro" znów było to samo. Czasem pozwalałam jej się wymanewrować ale pilnowałam żeby przynajmniej te dwa razy w tygodniu jednak się wykąpała. Na mycie głowy dwa razy w tygodniu nie było szans. Takie proszące minki stroiła, tak się zabawnie skarżyła, przekomarzała że odpuszczałam. A ona oddychała z ulgą i puszczała do mnie oczko. Pierwszy raz widziałam kogoś samolubnego i marudnego kto jednak budził sympatię. Dość szybko tradycją stało się w niedużej łazience że jak miała okazję to blokowała mi nogi łapiąc ręką za brzeg wanny. A ja już tradycyjnie jak bocian podnosząc wysoko nogi oswobadzałam się i obie śmiałyśmy się z tego. No chyba że zdążyłam się przesunąć wcześniej co również było powodem do wspólnego śmiechu. Jak już pisałam - Gosię mimo jej wad polubiłam serdecznie. Męża nie. Córki natomiast odwrotnie. Kochały ojca i to okazywały, natomiast z matką kłóciły się i wyraźnie po prostu jej nie lubiły. Pewnie były ku temu powody, wierzę w to bo poznałam Gosię dość dobrze. Miałam też wrażenie że mąż traktuje mnie jak idiotkę bo nie rozumiem co do mnie mówi a wiem że czasem specjalnie mówił dialektem. Natomiast Gosia mówiła do mnie wyraźnie, unikając dialektu. A sporo ją to kosztowało bo normalnie mówiła dość bełkotliwie, przez telefon często bywała niezrozumiała przez rozmówców. Czasem powtarzała jakieś słowo kilka razy zanim udało się jej powiedzieć wyraźnie. Tym bardziej to ceniłam. Żegnając się wyściskałam Gosię i z rozpędu podeszłam wyściskać męża ale natychmiast się poprawiłam i tylko wyciągnęłam rękę na pożegnanie.
  30. 5 punktów
    a za rok, może wreszcie urlop na Majorce albo w San Escobar
  31. 5 punktów
    Nocne życie dziadeczków, na żywca-bez leków, pracować z latającą demencją to tylko rzeczywiście mieszkając obok. Po kilku tygodniach my się przewracamy a dziadeczki latają nadal,bo zwykle podsypiają w dzień,tu parę minutek ,tam parę minutek i starczy snu.A działa to jak spirala,nakręcają się i lecą...Rozmawiać z rodzinkami i agenturami,jeśli polska olewa ,rozmawiać ze stroną niemiecką.Zwykle działa, bo mimo że oferują opiekę 24h, to czas na nasz odpoczynek też rodziny mają w umowach zapisany.
  32. 5 punktów
    W życiu bym nie pracowała w miejscu gdzie mne kamerują 24 h . Nie przystapiłam przecież do programu Big Brother.
  33. 5 punktów
    Nie, nie, @Blondi tu ze swoją uwagą trafisz w zupełną 10! Randkowanie jest trudne jak diabli, a znalezienie sensownego partnera to cięzkie zadanie, niemniej dopiero kurczowe trzymanie się wypełnionej już roli rodzica, albo kochającej Babci ( brrr...) to już zupełna porażka życiowa dla kobiety - tym bardziej dla nas, bo my widzimy w naszej pracy jak to wnuki pragną tych Babciów i ich zainteresowania... Po prawdzie to wszyscy pragną lub pragnęłiby, żeby taka Babcia znalazła sobie kogoś i zostawiła rodzinę w spokoju. Oczywiście, zdarza się też, że Babcię bywają wykorzystywane, zwłaszcza w Polsce, ale na to też nie wolno pozwalać. W zyciu zawsze najsensowniejsze są kontakty z osobami w podobnym wieku i to należy pielęgnować.
  34. 5 punktów
    Ja już się nie mogę połapać u @Blondi je się z talerzy za 2000 euro ale jedzenie pod psem a @erika kombinuje jak koń pod górę bo z kasą licho a je na bogato.O co tu chodzi?
  35. 5 punktów
  36. 5 punktów
    Fałsz, fasadowość zachowania wobec innych uderza mnie w niemieckiej mentalności. Powinno być przysłowie: Fałszywy jak Niemiec!
  37. 4 punkty
    Dlaczego agencje, rodziny podopiecznych a nieraz sami podopieczni uważają, że można wszystko naszym kosztem zrobić? Że jeśli oszuka agencję niemiecki koordynator czy rodzina, koszty ponosi opiekunka, ot choćby szybszym zjazdem, przerzuceniem jak kartoflami na inne miejsce? Dlaczego agencje wysyłając nas świadomie na minę w razie naszego szybszego zjazdu, obciążają nas kosztami czy karami. Tak jest też z naszym czasem wolnym. Bywa, że nasz podopieczny raz w tygodniu jedzie do tzw. domu dziennego pobytu po to, abyśmy miały też swój czas na odpoczynek. I nawet wtedy po części zabiera nam się ten czas lub skraca. Najczęściej taki wyjazd podopiecznego jest ustalany na godz. 8 ale bywa, że zabierają go o 9 albo i później. A bo problem z busem, a to przedłużył się czas dojazdu. Powrót zakładany na 17 a podopieczny wraca o 16 czy parę minut później. Tym samym my jako opiekunki tracimy około 2 godzin wolnego. Gdy informujemy o tym agencje, najczęściej słyszymy: "no tak, ale to tylko jeden raz się zdarzyło, no trudno". Tak zdarzyło się jeden raz...ale w danym tygodniu , bo w następnym jest podobnie. Często gdy mamy 2 godziny wolnego w danym dniu, to nagle okazuje się, że: a to ma przyjść lekarz, a to pedicurzystka czy fryzjerka. I wtedy zostajemy w domu, no bo być musimy. Musimy zrozumieć..no tak się pechowo złożyło. I my opiekunki mamy rozumieć wszystko, dostosowywać się do tych pechowych dla nas odwiedzin, rozumieć urywany nam czas wolny. Mamy zrozumieć, gdy agencję wykiwał koordynator itp.Mamy to zrozumieć i ..kropka. A kto zrozumie nas...często po nieprzespanych nocach, często zmęczone po kilku dniach pracy bez wolnego? Kto zrozumie nas? Gdy kończy się nam pauza np. 0 16- tej to stawiamy się punktualnie lub przed czasem. Nie mówimy a bo noga nas bolała, wracałam wolniej. Nie mówimy a to kolejka była długa w sklepie czy,że złapał nas deszcz. Stawiamy się punktualnie..bo praca, bo obowiązek. Liczymy się z tym, że podopieczny nas potrzebuje więc dlaczego nikt nie liczy się z tym, że pragniemy wypoczynku. Zamówcie lekarza przed pauzą a fryzjerkę po pauzie. A nie w czasie wolnym. Jeśli bus zabierze podopieczną później, niech ją odwiezie też później. Jeśli agencja wyśle nas na minę niech nam zapłaci karę a nie my agencji. Traktuje się nas jak wyrzutków społeczeństwa, jak maszyny, które pracują póki mogą a później na szrot. Pomijam już fakt, że często agencje mają wrażenie, że jesteśmy upośledzone umysłowo? Podam przykład: Podpisano delegacje i wysłano opiekunkę na dwa miesiące. Po miesiącu każą jej wracać bo mają na jej miejsce inną. Na zapytanie czy agencja zdaje sobie sprawę, że skracając czas pracy łamią warunki umowy, tym samym zobowiązani będą do zapłaty za 2 miesiące mimo wcześniejszego powrotu pada odpowiedź: "no wie Pani..Pani zmienniczka była miesiąc, do tego Pani pobyt miesiąc, to daje nam dwa miesiące". I rachunek się zgadza Pani agentce, i agentka pewnie zachwycona swoją odpowiedzią jakże błyskotliwą tylko zapomniała, że upośledzona jest umysłowo co najwyżej Pani Agentka bo opiekunka potrafi myśleć i na szczęście coraz częściej potrafi się bronić. I takich bzdurnych, nieprzemyślanych rewelacji pada wiele ze strony agencji.Ja podałam tylko przykład. Czasami wysłuchując opiekunek o wręcz nadmiernym wykorzystywaniu ich, o bezpodstawnym obciążaniu ich karami za nieudolność rekrutantek, o notorycznym skracaniu im wolnego czasu chce mi się płakać...ale czasami gdy głupota i absurdalność sytuacji, gdy głupota często Pań rekrutantek jest wręcz rażąca siadam i po prostu zaczynam się śmiać. /EE/ https://swiatoczamiee.blogspot.de/
  38. 4 punkty
    olivia-----masz racje ,taki jest nasz wybór ,jeszcze raz powtarzam ,los który nam zgotował to tylko poszczególne ekipy rządzące,masz racje nie wszystkich można wrzucać do jednego worka ,ale fakt faktem każda Agencja trzyma na siłe stele ,bo to jej zarobek.Czy jest dobra ,czy zła,bo opiekun jezeli jest trefna stela na nią nie wraca.Uważam,że Austriacy mają lepiej to uporządkowane , jest większy porządek w tym temacie.Chociaż juz teraz widzę ,że jest nieraz po dwóch posredników a opiekun musi na nich zajewaniać.Temat szeroki.
  39. 4 punkty
    Marionetka Czy nie macie Panie wrażenia, że gracie w dobrze wyreżyserowanym spektaklu? Gdzie Wam przypada rola Marionetki. Mało tego jeszcze chwalicie reżysera, jeszcze dziękujecie reżyserowi a tak naprawdę reżyserka myśli tylko o kasie, o zysku....bo Marionetka to nie człowiek...Marionetka ma spełnić tylko swoje zadanie..potem można ją wyrzucić. Jak to działa ? Agencja ma umowę z rodziną X. Wysłała już tam 5 Polek, które albo zjechały wcześniej albo po czasie horroru wróciły do domu by nigdy tam nie wrócić. Ot. zwyczajna "mina" a nie godziwe miejsce pracy. Ale Agencja ma umowę..kasa leci..Szuka więc kolejnej naiwnej i tak oto pojawia się oferta..obrazek uśmiechnięty staruszek,uśmiechnięta jakaś Pani -opiekunka.I tekst:.."do przesympatycznego dziadka, sprawdzone miejsce," itd.itp. Znajduje się kolejna naiwna...jedzie...i już po kilku godzinach wie.."MINA". Dzwoni do Agencji i tu zaczyna się główna część spektaklu. Agencja...rozumie, współczuje, obiecuje..jest wręcz oburzona i zdziwiona bo nic nie wiedziała. Zaraz będzie załatwiać i standardowe już " proszę wytrzymać" ja już dzwonię do koordynatora. I tak mija dzień za dniem. Opiekunka myśli,że Agencja w trosce o Nią czyni wszystko by Jej pomóc, bo przecież rozmawiała z nią, ba!. nawet słyszała zmartwiony głos w słuchawce a tym czasem Pani Agentka spokojnie popija kawkę z koleżanką...bo czas leci..kasa w drodze. A wystarczyłoby tylko takiej Pani Agentce chwycić słuchawkę, wykręcić numer do rodziny i zdecydowanym głosem poinformować: " Nasz pracownik ma mieć wolne, przespane noce, ma mieć jedzenie i to natychmiast. W przeciwnym wypadku zrywamy umowę ze skutkiem natychmiastowym" i egzekwować tego sprawdzając jak najczęściej czy rodzina swoje zobowiązania spełnia należycie.. Tak się działa gdy martwimy się o kogoś, chcemy pomóc wiedząc, że ten ktoś .potrzebuje natychmiastowej pomocy. Działamy natychmiast !. Ale nie Agencja..bo Agencja najpierw myśli o kasie...Marionetka musi jeszcze wytrzymać. I tak mija 3 tygodnie..Polka na skraju wytrzymałości..ale nadal wierzy,że Agencja tam w Polsce robi wszystko by Jej pomóc bo Pani Agentka codziennie dzwoniąc utwierdza ją swoimi "och, tak mi przykro, proszę jeszcze trochę cierpliwości, my robimy wszystko" , że rzeczywiście pomoc nadchodzi. Kolejna część spektaklu to nie stracić raz złowionej Polki. Więc jak mija te już 2-3-4 tygodnie nagle Agencja dzwoni ,że przeniesie umęczoną Polkę na nowe miejsce, które notabene nie zawsze jest lepsze na kolejne 2 miesiące. Polka uszczęśliwiona..bo jaka troskliwa Agencja. Zrozumiała jej niedolę, pomogła. I padają już na grupach te wszystkie achy i ochy jaka to wspaniała Agencja. Jakaż troskliwa.Pomogła. a Agencja ...liczy kasę.Bo i ma co liczyć. 3 tygodnie na minie , Polka zwerbowana nie na 2 miesiące jak było w umowie ale na 3 więc nadal będzie pracowała na te kawusię Pani Agentki....a i sama Agentka szczęśliwa..no bo przecież pomogła utrapionej. " Jak się nie nudzić na scenie tak małej, Tak niemistrzowsko zrobionej, Gdzie wszystkie wszystkich Ideały grały, A teatr życiem płacony -" (Cyprian Kamil Norwid) ...tak..ten teatr w reżyserii Agencji przypłacają Opiekunki życiem, zdrowiem. Ot Marionetki w teatrze. /EE/ https://swiatoczamiee.blogspot.de/
  40. 4 punkty
    No!!! Miłe panie co za jakiś rozgardiasz Ja już kołowacieję! Najpierw czytam: powierzchnia, przestrzeń, osobne apartamenty, bajery, rowery... A teraz to tylko jakiś skromniusi prysznic? Ludu drogi!!!! To może już nie chciejmy nic i pozostańmy przy wychodku za stodołą i misce z lodowatą wodą? A kysz, a kysz....
  41. 4 punkty
    No! , ja też tak taki zimowy ogród zastałam u Terrorysty. Latem 80 st na plusie, zimą -10 st na minusie. W tym czymś oszklonym nie dało się siedzieć ani latem ani zimą A, i lornetka też była. PDP niczym waran stepowy siedział w tej afrykańskiej temperaturze i podziwiał przez nią ( ale co to nie wiem, bo mnie w tym czasie tam nigdy nie było ). Całe szczęście, że w oficynie, gdzie miałam swoje parędziesiąt metrów do życia było wyjście na zewnątrz, a tam cień, błogosławiony cień pod "ogrodem zimowym".
  42. 4 punkty
    Przypomniało mi się jak niechcący włączyłam ten hydromasaż zamiast prysznica - prosto na siebie a byłam w ubraniu.
  43. 4 punkty
    jolantapl. wolę, jak ktoś naturalny masaż hydro mi zrobi, może nie akurat córka pdp, haha
  44. 4 punkty
    Gość Aga, aż się przestraszyłam jak przeczytałam co sama napisałam Tak bufonowato to zabrzmiało Ale to prawda. Zrobiłam reserch wielu agencji które się ogłaszają do 1700. Po weryfikacji języka określam warunki np.za osobę od 1500, za parę od 1700, bez wstawania w nocy, bez liftów, jak leżący to pflegedienst must sein , nie w Saarlandzie, jak wieś to z samochodem do dyspozycji, jak jadę swoim to zwrot kosztów paliwa za używanie i ubezpieczenie, żadne trzy miesiące, itd, itp. Kieruję się tym na czym mi aktualnie zależy. I uwierz mi proszę, że wiele agencji powiedziało, że nie schafną, a jest mnóstwo agencji które dzwonią z pytaniem od kiedy jestem dostępna. I nie jest to przechwalanie się, ani bufonada. Czytam to forum dłuuuugo. I wiele innych też. I mam taką obserwację: przeważnie opiekunki biorą co dają, nie szukają po innych agencjach, nie uczą się języka żeby pozytywnie wypaść na weryfikacji i nie żądają warunków dla siebie korzystnych. Tym samym agencje mają jak w raju. A prawda jest taka, że dopóki my same/sami nie będziemy się cenić, to nikt nas nie doceni ; ani PDP ani agencje. Amen
  45. 4 punkty
    Zgadzam się bo przecież zadna firma nie będzie szkoliła za darmo pracownika dla innych.Każdy zabezpiecza swoje interesy i nie można mieć tego agencją za złe.Mógłby być zapis w umowie w razie rezygnacji z pracy w firmie płacimy za kursy i szkolenia ,które oni mam opłacili.Tak byłoby uczciwie.
  46. 4 punkty
  47. 4 punkty
    Często tak jest że ktoś niby zazdrości ale sam nie zrobi nic bo albo się boi albo uważa że to dla niego za trudne. I Aga ma rację, widzą to co chcą widzieć ale nie pracę jaką musimy wykonać. Warunki są różne i sama praca też różna. Ludzie się boją takiej pracy, sporo osób myśli by spróbować, czasem spróbuje, źle trafi i zrezygnuje. Jednak rozstanie z rodziną i znajomymi to spory koszt naszej pracy, nieprzeliczalny na pieniądze.
  48. 4 punkty
    Może to i nawet dobry pomysł z tymi kamerami bo nie raz byłoby co agencji pokazać po powrocie ha ha niech by sobie taki filmik poogladali to by moze przestali mówić,ze za siedzenie nam płacą bo rodziny to oglądac nawet nie muszą bo dobrze znają mamusie czy tatusia i dlatego przyjezdzaja na chwilę i zaraz spieprzają do siebie.Jutro dzwonie do rodziny prosze mi kamery zamontowac tylko nie w moim pokoju i łazience ha ha
  49. 4 punkty
    tak!! takich od razu weg,,, niektórzy szybko odpadają,,nawet jak pisze jak półgłówek to weg, foto nie takie-weg, bo żadnego kapcia nie chcę,,na buty patrze,,nie takie buty -weg, bez gustowie mi nie potrzebne,,,nie mam zamiaru nikogo już wychowywac i ubierac,,szuka z kulturą kogoś a sam bez kultury maly kurdupel-weg,,,,wzrost ważny ,,ma być ponad nawet 180 cm, niższy pałęta mi się między nogami-weg,,, zapatrzony w siebie jak w obrazek -egoista -weg. , nawet wyczuje czy chytry,,pytając o gotowanie itd, -chytry jest -weg, mam wymagania ,,nie powiem,,ale wiem czego chcę,,i nie domatora ,,bo siedzenie w domu mnie nie bawi-jak taki domator to też weg,,,moze dośc? starczy tych weg weg ,,i nie garbaty-bo też weg
  50. 4 punkty
    @Serenity pójdziemy na emeryturę i będziemy zwiedzały wiochy i miasta itd, nie ma co się zamartwiać przed czasem,, ja nie myślę co będzie ,,bo co będzie to będzie i nikt z nas tego nie zmieni
×

Masz wiadomość z forum opiekunek!

Dołącz do najpopularniejszej grupy Opiekunów, by otrzymywać najnowsze agencyjne lub prywatne oferty pracy, mieć dostęp do klubów i mapy Opiekunów oraz być na bieżąco z najnowszymi dyskusjami i poradnikami. 

Zarejestruj się