Skocz do zawartości

Ranking Forumowiczów


Popularne treści

Wyświetla treści o najwyższej reputacji od 20.10.2017 na całym forum

  1. 7 punktów
    Witaj Blondi ... Czytając Twój post miałam wrażenie, że to ja napisałam o sobie ... Dzisiaj się dopiero zalogowałam i piszę do Ciebie pierwszej. Gdybym nie przeczytała Twojego postu, to nadal bym myślała, że to ja jestem ta niedobra matka. Dopiero teraz zrozumiałam, że to dzieci nas nie rozumieją. Trzymaj się i wiedz, że ja myślę dokładnie tak, jak Ty. Pozdrawiam Cię cieplutko.
  2. 7 punktów
    Nocne wstawanie w naszej pracy często jest obowiązkiem ,ale jeszcze częściej nadużyciem naszych podopiecznych bądź ich rodzin ...Jak uchronić się od pobudek nocnych w błahych sprawach ? Czy jest na to złoty środek ? Oczywiście ,że tak !!! Jaki ?wysłuchajcie sami
  3. 6 punktów
    Ostatnio odbija się na mnie ,aż za dużo pretensji, właśnie związanych z moją pracą,,,Do momentu podjęcia pracy opiekunki,byłam kochaną matką i babcią,,pomagałam jak tylko mogłam,,opiekowałam się wszystkimi i wszystkim,,dom i cała rodzina na mojej głowie,,kuchnia i opieka nad wnuczką to mogę powiedzieć ,że dzień w dzien od rana do wieczora,,ale przyszedł moment ,gdzie powiedziałam ,że wyjeżdzam do pracy ,,pierwsze fochy były i płacz ,że zrezygnowałam z pierwszego wyjazdu pamiętam,,ale po 2 msc, stanowczo postanowiłam i nie było już odwrotu,,za coś przecież trzeba żyć,żebrać nie pójdę anu kredytów brac na życie,,więc pojechałam ,,ta praca bardzo mnie zmieniła ,byłam spokojna ale teraz jestem jeszcze spokojniejsza ,,o byle pierdołę nie będe się stresować,,teraz dla mnie to nie ma problemu,,bo wszystko to głupoty lekkie a nie problem,,jestem inna i widze to po sobie,,jadąc do domu to nawet widzę,że szukam spokojnosci a nie pogoni szybko tu idziemy czy szybko tam ,,życie w pośpiechu już mnie męczy,jeszcze nad głową mieć rodzinę i być na bacznosc-sorry ale takie życie mi już nie odpowiada,,zajmowanie się wnuczkami cały dzień to też lekka przesada,,mają ojca i matkę a nie babkę,,kocham je ale nie mam już sił,,parę godzin i jest ok! ale nie całe dnie,,więc jak pokazalam jak chcę spędzac czas to się obrazili,,focha mają do dzisiaj,, nie wiem czemu to piszę,ale wiecie jak czlowiek by chciał aby było wszędzie dobrze ? ja siedze na wygnaniu w pracy teraz ,,a oni by chcieli abym była w Pl i dalej była do wykorzystania,,,bo jestem babcią,,gdy oznajmiłam ,że jadę na urlop,,to już padła na mnie lawina ,dośc!!,dzieci nie rozumieją ,że matka też chce coś z życia jeszcze ? nie! matka jest do parobkowania,,więc nie patrzę już co dzieci powiedzą,,nie patrzę na nic,,nie patrzę na ich fochy,nie patrzę aby im zrobić dobrze ,,patrzę teraz na siebie,,może im przejdzie i może zrozumieją i spojrzą na wszystko inaczej,,matka też ma prawo do szczęscia i do bycia szczęsliwą,,Znajomi natomiast podziwiają pracę opiekunki,nie jeden by dupy nie ruszył,bo języka nie zna ,albo się boi, albo nie wyobraża sobie mieszkac w obcym domu,,ale ogólnie są wszyscy pozytywnie nastawieni do mojej pracy w De,,cieszą się razem ze mną,,z wszystkiego,, jak u Was wygląda ,,rodzina zadowolona z Waszych wyjazdów,może ja tylko mam rodzinkę z fochami i chmurami pod nosem?
  4. 6 punktów
    Moja rodzinka już tak przywykła do braku mej osóbki , że czasami martwię się ,że wcale za mną nie tęsknią Od początku była pełna akceptacja z zastrzeżeniem ,że mogę pracować w De pół roku i nie więcej i nie za długo na jednym wyjezdzie . Po miesiącu rodzina i znajomi wydzwaniają z zapytaniem , kiedy wracam a kiedy wracam do domu , przez 2 dni jestem traktowana po królewsku , a na trzeci dzień zaczynają się prośby i oczekiwania , które stanowczo odpieram Przez wyjazdy tak samo jak @Blondi bardzo się zmieniłam . Kiedyś byłam taką matką polką z krwi i kości teraz mi do niej daleko i czuje się z tym cudownie . A moi bliscy przyzwyczaili się już , że nie jestem na zawołanie i nie zawsze czekam z obiadem , bo mam swoje plany . Zawsze się śmieję , że dopiero Niemcy zdołały odciąć moją zatwardziałą pępowinę
  5. 5 punktów
    @violka popieram w calej rozciaglosci...kiedy kolezanka mi nadawala jak to sympatyczne forum jest i posty pozwalaja sie zrelaksowac itd,, to najpier zabieralam sie jak do jeza zeby wogole zaczac czytac...kiedy juz sie zalogowalam to...milczalam milczalam i nie zagladalam az sie przelamałam...i wiecie co?? wirtualna kawa w milym towarzystwie smakuje o niebo lepiej niz w samotnosci..wiec..wrocmy na wlasciwie tory i wspierajmy sie
  6. 5 punktów
    baaa.... , a wpadłam tylko na chwilę . Teraz radźcie sobie sami z tematami tabu. Ja do tej pory zamiast pakować się na wyjazd przyjmowałam gości. Czy ja zawsze muszę wszystko robić w locie ? Czy taki mój los ? Po wizycie ciągle słyszę w uszach jedno zdanie: jak mogłaś się tak poniżyć, żeby jeździć do DE tyłki wycierać . Moja odpowiedź: pojechałam zdobywać doświadczenie, bo jesteś ode mnie 15 lat starsza i jak przyjdzie czas , że będziesz potrzebować pomocy, to moje doświadczenie będzie jak znalazł. Dla mnie wstydem nie jest zjeść wspólnie posiłki ze starym człowiekiem. W wolnej chwili dbam o mój rozwój osobisty, uczę się niemieckiego, rozwijam swoje talenty w zakresie kulinarnym i nie kradnę, a wręcz jeszcze zarabiam dobre pieniądze. I.... cisza nastała . Drzwi trzasnęły z hukiem. Tymczaem ja do kociołka skoczę przyprawę dorzucić i dołożyć do ognia . Róbmy swoje i pocałujmy wszystkich w d...ę w podzięce, że nie wszyscy idą tam gdzie my, bo miejsca być może nie starczyłoby dla zainteresowanych wyjazdami do pracy do DE w naszym charakterze
  7. 5 punktów
    Dzień dobry na Wszystkich zapraszam a do tego proponuję po kawałku .Na moim jest tylko 1 świeczka Wszyscy pewnie wiedzą dlaczego a jak nie to post powyżej Wam to wyjaśni Dziękuję@Violka W żadnym roku w moim życiu nie otrzymałam tak dużej dawki dobrego humoru i śmiechu nie przeczytałam tylu mądrych,inteligentnych i zabawnych wypowiedzi .Nie poznałam tylu wspaniałych ludzi (szkoda,że tylko wirtualnie) .Żadne kursy i szkolenia nie dostarczyły by mi takiej wiedzy o pracy opiekuna jakiej dostarczyły mi osoby piszące na tym forum.Nie raz dostało mi się tu po nosie i nie raz ja trąciłam kogoś w nosek ale zrobiłam to tylko dlatego ,że napisałam co mi ślina na język przyniesie z poczucia bezsilności w danej sytuacji a bardzo chciałam pomóc i pocieszyć.Zawsze starałam się pomagać i zawsze starałam się nikogo nie obrażać tym co tu pisze.Nigdy spraw z priv nie przenosiłam na forum.Priv to dla mnie prawie świętość i o tym co ktoś do mnie tam napisze wiem tylko ja i on.Farby nie puszczam .Nie chciałam nikogo wyróżniać bo Wszystkich darzę taką samą sympatią jednak pozwolicie ,że wspomnę o dwóch słodziakach z tego forum @Blondi i @Łukasz bo uważam ,że szczególnie dzięki nim nie zrezygnowałam do tej poryw pracy w opiece .Zdaję sobie sprawę,że niektórzy może polubili moje pisanie a inni je tylko tolerują ale Wszystkim bardzo dziękuję .Wszystkim życzę miłego radosnego dnia jak zwykle bo nie może być inaczej i przesyłam Wam po
  8. 5 punktów
    Agencje siedzą tam z troski o nas , ,żeby nas w jakieś maliny nie wpuścić
  9. 5 punktów
    Takich zaginionych to jest dosyć sporo ostatnio Musimy Moderatora napuścić żeby nam książkę telefoniczno-adresową założył Ale wstęp tylko za specjalnym chipem żeby nie było jak z zaminowanym klubem gdzie znalazłam wśród członków ze dwie agencje
  10. 5 punktów
    Walczyli o wolność po to , żebyśmy mogli rozmawiać w swoim ojczystym języku , a my co robimy .. hm ... zakuwamy teraz niemiecki jak te głupki
  11. 5 punktów
    Mój ideał to taki , który po kolacji mówi ... idz do ludzi i baw się dobrze Tyko raz takiego miałam Mój kochany dziadek Wili , nigdy go nie zapomnę , tej jego uśmiechniętej buzki i tych śmiejących oczek
  12. 5 punktów
    Mam !!!! Na załączonym obrazku . Motylem byłam , ale utyłam. Kochanego ciała nigdy dość. Postacie na obrazach Rubensa to właśnie ja ! Teraz wiszę na ścianach w Luwrze i innych muzeach świata i podziwiana jestem nie tylko przez Agentów i Agentury. Podziwiana przez wszystkich na świecie i cenna niesłychanie !!!!! Ha I co ? łyso wam teraz , no nie ?
  13. 5 punktów
    No muszę się z Tobą nie zgodzić My jesteśmy wspaniali , cudowni i jedyni w swoim rodzaju
  14. 5 punktów
    Zdarza mi sie bywać pierwszą i ostatnią. Tu na obecnej też jestem pierwsza, pracuję już 3 ci rok. Zmienniczki wymieniają mnie na krótko, ale nie mamy problemów, komunikujemy sie do tej pory. To fajne dziewczyny. Nie przypisuje sobie jakichś specjalnych zasług w organizowaniu miejsca pracy, Nie zawsze sie da i nie zawsze to wyjdzie po naszej mysli . W końcu to ja jestem u kogoś w domu i nie na prawach gościa. Jednak udaje mi sie osiagnąć to co zakładam przy małych odchyłkach, które akceptuję. Szczerze napiszę, że teraz moja sztela nawet nie przypomina mi tej na którą weszłam .To jedak szmat czasu dla człowieka w wieku 96 lat. Jeszcze przed dwoma laty robił mi kolacje, zmywał, wszytko robił sam. Teraz niestety dla niego, staje sie mnie sprawny a że głowa pracuje bez szwanku to i nastrój bywa podły. Widzi przecięż, że nie daje juz rady. Takie blaski i cienie gdy opiekunka zasiedzi sie na jednej szteli . Jest to moja najlepsza sztela pod każdym względem a szczególnie finansowym. Mam tu nawet po rocznym rozliczeniu podopiecznego z fiskusem premie . I to sporą, nawet bardzo. Do domu na dłużej pojadę wiosną a na razie mogę co mc jeżdzić w piątek do domu a w poniedziałek wracać do pracy. To mam zapewnione jeden raz w mcu.
  15. 5 punktów
    Odnosze sie do wpisu Kala . Nie będę komentowała, to juz po fakcie . Ale ja bym zrobiła temy facetowi numer . Zostałbym na miejscu i pracowała wg grafiku i umowy . Nic bym nie zrobiła więcej łącznie z opieka nad podopieczną. Ile godzin w umowie tyle godzin pracy . Palcem bym nie kiwneła . Jak pretensje to umowa pod nos i niech czyta . Ja dodatkowo coś zrobiłabym, zapłata z góry . Podkreśliłabym, że nie mam do niego zaufania, Tylko w taki sposób mozna komus opornemu uzmysłowić, że też mamy prawo żądać i wymagać , że mamy prawa jak każdy pracownik z innej branży . Co za dupek mam nadzieje, że żadna opiekunka tam już nie pracuje. 20€ , to @ jedna z tego faceta.
  16. 5 punktów
    Temat ciekawy przeczytałam wszystkie wpisy, niektóre bardzo ciekawe i mądre inne niemal agresywne ,temat raczej nie na spokojny wieczór, ale korci mnie aby dodać komentarz w temacie. Myślę ,że ta moja opowieść z historią w tle was rozbawi. Moja pierwsza Pdp była z altzhaimerem Olga była przesympatyczną kobietką ,cichutką, i spokojną któregoś dnia przez przypadek usłyszała moją rozmowę z rodziną po polsku ,dodam , że nie rozmawiałam przy niej po polsku z tego powodu , że nie chciałam jej nie niepokoić obcym językiem dla niej głośne rozmowy dzieciaków za oknem były stresem.Po zakończeniu rozmowy przez telefon poszłam do niej do salonu żeby zobaczyć czy muszę ją może uspokoić ,ale wszystko było ok no to usiadłam w fotelu i trochę się zamyśliłam Olga podeszła do mnie i mówi ,że coś mi zaśpiewa i wiecie co mi zaśpiewała hymn ,,Jeszcze Polska nie zginęła szczęka mi opadła .Jak przyszła jej córka zaczęłam ją delikatnie wypytywać o przeszłość jej mamy gdzie się urodziła i okazało się ,że Olga pochodzi z Łodzi urodziła się w niemieckiej rodzinie, ale wychowywała się z polskimi dziećmi i żydowskimi myślę ,że pod wpływem mojej rozmowy jakaś klapka w szufladzie dzieciństwo jej się otworzyła ,pamiętała jeszcze jakąś żydowską rymowankę.Przez tę historię chcę powiedzieć, że gdy emocje opadają to wszystko jest takie proste ci ludzie kiedyś żyli obok siebie wymieniali się przepisami kulinarnymi pilnowali sobie dzieci póki nie znalazł się jakiś oszołom ,który dla jakiejś swojej chorej wizji napuścił ich na siebie i wszystko zniszczył.Dlatego uważajmy na słowa ,emocje i idee
  17. 5 punktów
    Brakuje mi już dzisiaj szewków. Wszystko na mnie faluje, cały dzień śmiechu, ile można ? Błaha,haha ... Mój Skrucz pojechał z moją listą zapotrzebownia na produkty do marketów. Przywiózł oczywiście tylko połowę z listy, bo w żadnym markecie nie ma galaretki, przyprawy do piernika, jajek i krojonego sera . Specjalnie za to przemieścił się do lidla po kiełbaski z promocji. Zadowolony jak cholera , bo tanie były niesłychanie. Ja mu oświadczam, że tego nie bedę jeść, bo to przysmak nie dla mnie ! On: a dlaczego, przecież jesz kiełbasę. Ja mu na to: ok, powtarzam mu, to jest przysmak chyba nie dla mnie, ale jak chcesz to zaparzę tobie jutro na śniadanie, tylko powiedz mi proszę dlaczego tu jest narysowany pies ? Pytam się: czy kupiłeś psa, albo ktoś do nas przyjdzie z wizytą i swoim czworonożnym przyjacielem? Nie, odparł ! Hmmm... to co ja mam myśleć ? . Na szczęście i już doczekać się nie mogę mojego zjazdu z tego miejsca.Nie mogę już na niego patrzeć ! Popapraniec jeden, tylko jego żony mi szkoda, bo zostanie w rękach doktora Mengele
  18. 5 punktów
    Święte słowa, że zmienniczki powinny ze sobą współpracować. Jest to z korzyścią dla nas samych , ale przede wszystkim dla naszych podopiecznych.Tak jest w moim przypadku. Choć dopiero od marca pracuję w tym fachu, moją zmienniczkę poznałam od jak najlepszej strony, od początku ona mi wszystko opowiedziała o naszej podopiecznej , nawet zanim pojechałam tam do pracy , to już z grubsza wszystko wiedziałam. Resztę informacji przekazała mi po przyjeździe. Do dziś doradzamy sobie, jak czasami w danej sytuacji postąpić. Przekazujemy sobie ważne informacje, które mają miejsce podczas naszej zmiany. To dużo pomaga i uczy nas zachowań wobec naszej podopiecznej i to jest wszystko z korzyścią dla niej samej. W ten sposób wypracowujemy sobie wspólny front działania w problemowych sytuacjach. Bardzo cenię za to moją zmienniczkę i wiem, że mam zawsze w niej oparcie. Pozdrawiam.
  19. 5 punktów
    Dawno się tak nie uśmiałam A co my z rodzicami mieszkamy , że internet za karę nam odłączą Jak mi rodzina PoP internetu nie podłączy , to mnie po prostu więcej nie zobaczy , o wyłączeniu nawet nie wspominam , bo bym ich śmiechem zabiła Pokaż mi inną pracę w De ,gdzie nie opuszcza się stanowiska pracy przez 22 godz , 7 dni w tygodniu . Nigdy nie pracuję fizycznie więcej jak 40 godz tygodniowo , a agencje ciągle wydzwaniają Nie mialam jeszcze miejsca pracy , gdzie nie proszono mnie o powrót . Szkoda , że mało Cię obchodzi zmienniczka . Dobra komunikacja ze zmienniczką służy nie tylko nam ,ale przede wszystkim naszym PoP , którzy zle znoszą zmiany i lubią jak wszystko przy nich wykonuje się tak samo .
  20. 5 punktów
    Dobrze ,że mnie wyręczyłaś droga koleżanko @Blondi bo ja uznałam,że szkoda mojego cennego czasu na komentowanie takich głupot chociaż przyznam ,że po przeczytaniu miałam lekkiego nerwa
  21. 5 punktów
    Gosc Mirosława teraz poleciałaś po bandzie ,,a kto tu biadoli? o sobie chyba piszesz,,brak internetu doprowadza co niektórych do właśnie takich postów jak Twój, nie znasz życia u innych i nawet nie wiesz jak może być cudownie i fajnie,,można mieć wczasy,i wakacje i jeszcze zapłacą za nie,,no ja tak mam,,czytam Ciebie i naprawdę jestem zalamana Twoją postawą,,a pracuj na ile Ci starczy sił,,nigdy tylko nie chcialabym pojechac po Tobie,,a mieszkanie i wyżywienie i internet to podstawa,,chcą opiekunkę to niech ją traktują jak czlowieka a nie jak parobka,,dobrze ,że mamy takie wymagania i wiemy co chcemy,, a skąd wiesz ,że my premi nie dostajemy za samo towarzystwo? są miejsca ,gdzie jest praca od do,,ja mam od do i koniec ,,noce mnie nie interesują,, poczytaj trochę i zobacz jak może być fajnie,, Nie ma prawa mi np, PDP wyłączyć internet ,,jak Ty sobie to wyobrażasz,,za kogo oni Ciebe mają,,no nie wierzę,, chyba masz zły dzien i tak wlaśnie ta praca sie odbija co na niektórych ,,złości i prtetensji pełen wór i wylalaś to na forum i Ci ulżyło i teraz już jesteś spokojna ,,i ja też jestem spokojna ,,bo leżę sobie na kanapie i na laptopie klikam ,,a godzinę mamy 14-25 ,,,nikt mnie do niczego nie pędzi,,mam spokój i zero stresu,,pa uśmiechnij się i uważam,że za dużo dajesz po sobie jezdzić,,szanuj się ,,
  22. 5 punktów
    Jak ją obraziłem? Myślą, mową, czy uczynkiem? Każdy na tym forum może wyrazić swoją opinię w kulturalny sposób! Myślę, że nie przekroczyłem tej granicy. Są też tacy, którzy podzielają moją opinię. Wyjeżdżanie z Hitlerem jest po prostu niesmaczne!
  23. 5 punktów
    Tu pracując nie można być normalnym... Ale staram się nie obrażać innych uczestników forum!
  24. 5 punktów
    U mnie nie zauważyłam "chcenia" posiadania mamy na usługach w domu. No ale też ten mój dom jest odrobinę inny. Rodzina marynarska traktuje rozstania jako "normalność". Z tym, że normalne to nie jest. No, ale takie życie... Najbardziej cierpi moja Mama. Dla niej każdy mój wyjazd to trauma. Dzwonimy do siebie codziennie, ale to coś innego jest. Moi znajomi kibicują moim bojom na obczyźnie, dzieciaki i mąż też. A ja? Ja nauczyłam się, że jak wracam, to nic nie muszę. Zrobię coś jak będę chciała. I jest mi z tym fajnie. Wnuków jeszcze nie mam, ale moje bachory wiedzą, że ja nie będę babcią na etacie. Zapowiedziałam to wiele lat temu, wytłumaczyłam dlaczego, a oni to zaakceptowali. Nie znaczy to wcale, że nie pomogę. Pomogę, jak najbardziej, ale na moich warunkach. I muszę powiedzieć, że fajnie jest móc wyjechać i wrócić. Świat po powrocie nabiera rumieńców, barw, pachnie piękniej, wygląda piękniej. Dom jest wspanialszy niż pamiętam, miasto cudniejsze, mamy więcej tematów z przyjaciółmi do pogadania, jest tyle wizyt do złożenia, bo wszystko się kumuluje ze względu na powrót. Jest lepiej, zdecydowanie. Nie miałam problemu z akceptacją zawodu jaki przyszło mi wykonywać, nie jeżdżę do pracy ze wstrętem. Jestem zadowolona, że za swoją pracę dostaję godziwe pieniądze. A jak ktoś roztacza taką aurę zadowolenia, to inni postrzegają tego kogoś jako nową osobę. Pracy nie traktuję jako harówki, ale jako środek do celu jaki sobie obrałam i daje mi to satysfakcję. Pobytu w domu też nie traktuję jako harówki. Moi najbliżsi nauczyli się, że o dom trzeba dbać nawet jak królowej matki nie ma. Jak wracam, zawsze jest posprzątane, wyprane, lodówka zaopatrzona, pościel zmieniona, zatem ja przyjeżdżam na urlop A że ugotować, wyprać, posprzątać trzeba? No cóż, w domu to czysta przyjemność jest. Ale nie szaleję z porządkami, nie wariuję i nie dostaję piany na "pysku"...Langsam aber sicher Tak mówią Niemcy i taką zasadę stosuję
  25. 4 punkty
    Wpadłam , żeby zobaczyć czyje szczęki dzisiaj po ścianach latają , a jak na razie to moją muszę zbierać z podłogi i bynajmniej nie z powodu śmiechu Co się tu wyrabia ? Proszę wrócić natychmiast na właściwe tory i nie reagować na obrazliwe zaczepki osoby , która nie zasługuje na żadną reakcję .
  26. 4 punkty
    @aga1 dziwię się powyższemu wpisowi . Skąd takie przykre doświadczenie ? Ja zarejestrowałm się, nikt mnie nie wyklucza,nikt na mnie nie napada, a jeśli już to akceptuję czyjś osąd, bo każdy ma prawo myśleć po swojemu. Jeśli mi nie odpowiada czyjś osąd nie frustruję się tym, to jego problem. Ja idę dalej swoją ścieżką, dalej wpisuję co chcę, nie odnoszę się personalnie jeśli kogoś nie znam. Wpadam tu kiedy chcę, wpisuję co chcę, co myślę, jedna osoba to akceptuje a inna nie. Jesteśmy różni, mamy różne oczekiwania względem siebie i życia. Trudno wszystkich zadowolić jednocześnie. Rozumiem to. Osobiście obcowanie tu bardzo wiele mnie uczy, poznaję ciekawych ludzi, przypadki, bawię się dobrze wręcz bycie tu to już nałóg. Nie trzeba nikogo odstraszać tu bywać. Każdy z nas ma swoje lata i wie ci dla niego jest dobre, a co nie. Wolny wybór . jeśli żałujesz , że zalogowałaś się, wystarczy napisać do Moderatora i nikt nie zobaczy, że jesteś jeszcze w przedszkolu, i nikt ci nóg z d..y nie wyrwie. Szkoda , że żałujesz rejestracji, bo szanowałam twoje wpisy, były dla mnie cenne i na poziomie
  27. 4 punkty
    Wynocha z tymi pouczeniami, każdy z nas jest dorosły ,,na mnie nic nie wpłynie,żadne mądrosci ,,a juz nakazy co wolno a czego nie wolno na forum pisać czy robić ,,nie !!! zapraszamy takim razie na seks ,,wszystkie wychodzimy się poseksic,,koniec z pracą,, ,,idę zapalić ,,,dobrze ,że nie do knajpy na jednego tutaj nie ma dzieci ,,tylko dorosłe baby i dziady,,,hahahha nie denerwujcie mnie,,bo mnie ciężko zdenerwować,,,osobny temat założyć i tam pouczac ,,, @aga1 z gosciem razem ,,do roboty,,walczyć z nałogiem
  28. 4 punkty
    Mam nadzieję ,że nie przestanie szukać dalej swojej drogi . Miałam kiedyś zmienniczkę , lat 28 po germanistyce i dwóch innych fakultetach , która z powodu braku pracy zaczęła poważnie myśleć o regularnej pracy w opiece . Otworzyłam jej oczy na inne możliwości i teraz pracuje w Pl , jest zadowolona a przede wszystkim jest przy dziecku i mężu . Młody wiek , to nie jest czas , żeby zamykać się w czterech ścianach .
  29. 4 punkty
    Zgadzam się w 100% z tym co napisałaś o synonimie. Jednakowoż spójrz na to, co czasami piszemy do siebie. Przytyki, dogryzanie, docinki, insynuacje. ...to jest to co my tu wyczyniamy. A czy robimy to złośliwie? Nie. W sposób żartobliwy, gdzie nikt nikomu nie ubliża. Czy to źle?
  30. 4 punkty
    @magocha Okres wypowiedzenia w twoim przypadku jest nieistotny i nie musisz się go trzymać. Masz absolutne prawo odmówić wykonywania oboiwiązków, które grożą Ci utratą zdrowia. Piszesz wypowiedzenia z terminem biueżacym z uwagoi na poważne zagrożenie zdrowia i ono jest ważne i legalne i skuteczne.. Agencja nie wygra tej sprawy w sądzie i o tym doskonale wie. Możesz pozostać na miejscu, ale transferu musisz odmówić.
  31. 4 punkty
    Jeśli ktoś pracuje na jednym miejscu parę lat, to w jakiś sposób ubożeje. Zamyka się w jednym świecie jednego pdp, jednej miejscowości, jednej kuchni itp. Ten kto zmienia stele nie jest wcale gorszym opiekunem. Za to ma więcej możliwości. Poznaje nowych ludzi, nowe miejsca, nowe smaki, zdobywa nowe doświadczenia, poznaje dialekty i zwyczaje. Rozwija się. Przez trzy lata byłam na jednej steli i popadłam w marazm. Trzeba było potężnego impulsu żebym się z niego wyrwała. I dzisiaj jestem wdzięczna losowi za ten impuls. Tak więc koleżanki i koledzy, rozwijajcie się, wzbogacajcie nowościami, a przede wszystkim nie bójcie się. To jest naprawdę fajne uczucie, to jak wyprawa w nieznane, skok na głęboką wodę, to podnoszenie adrenaliny. Bądźcie odkrywcami białych plam na mapie Niemiec. Życzę wam tego z całego serca.
  32. 4 punkty
    Załóż sobie takie specjalne klapki na oczy jak konie . Będziesz widzieć tylko drogę z przodu i kieruj się prosto na odprawę
  33. 4 punkty
    no właśnie !!! Dlatego Mona Liza i jej podobne po tym no....no....no.....jak to się nazywa ? .Ale wiem, że mają czkawkę
  34. 4 punkty
    Co za różnica czyje usta, ważne, że my jedną myślą, jednym głosem jesteśmy . Chyba, że o całowanie chodzi, to juz inna sprawa . Posyłam tobie i innym buziola na odległość, bo nikomu w usta, ani w coś innego wchodzić nie chcę ( chociaż... może ..., kiedyś .... Hi, hi , nigdy nie mówię nigdy )
  35. 4 punkty
    Znalazłam pięknego i łownego kota dla @sayonara 52 I z wielką przyjemnością złapię tego morderce , zapakuję i odeślę do Pl . Przed moim oknem , w którym oddaję się mojej pasji wychylania się rosną dwa okazałe świerki . Co kilka dni rozsypuję pod nimi pokarm dla ptaków w nagrodę za piękny śpiew. Kilka dni temu obserwowałam pięknego persa jak przechadzał się obok drzew , po chwili zniknął mi z pola widzenia , usłyszałam tylko skrzekot ptaka i oczom moim ukazał się wredny kot z ptakiem w pysku Dzisiaj morderca zrobił powtórkę z rozrywki Naniosłam sobie szyszek , postawiłam w koszyczku na parapecie i od teraz jak się gnojek pojawi , za każdym razem dostanie szyszką po dupie ...... Chyba mi odbija , potrzebny dobry terapeuta od zaraz
  36. 4 punkty
    Alarm !!!!!!! Ciasteczka dla ferajny przygotowałam!!!!!. Wystarczy pociągnąć za warkoczyk i pojawi się na stole Alarm !!!! Alarm !!!!!!
  37. 4 punkty
    Byłam w szpitalu u swojej podopiecznej. Pojechałam autobusem z przesiadką ale dotarłam na miejsce i nawet znalazłam podopieczną. Jejku!!! Jaka ona ładna ! Naprawdę, wiekowa ale nie widać tego po niej. Gaduła jakich mało, lekko splątana ale nie za bardzo. Po 10 minutach traktowała mnie jak swoją starą znajomą.
  38. 4 punkty
    Taki miałam dzień na przemyślenia. I nerw mnie wziął. Była sobie pani sprzątająca, była pani do leków, była pani do pazurów...Komu to przeszkadzało? No i takie mam wnioski: rodziny naszych pdp i pośrednicy są porąbani Córka pogadała z koordynatorką niemiecką i wymyśliły, oprócz pazurów, sprzątanie 2 razy w tygodniu Niech mi ktoś wytłumaczyć po jaką cholerę? Rączki zacieram, do walki się szykuję, oj będzie ostro
  39. 4 punkty
    Znam dziewczynę, która miała już dość opieki, poszła do pracy gdzieś na taśmę plastików. Zarabia 1200 €, musi zapłacić mieszkanie, wyżywić się, ile jej zostaje w garści ? Wola Niewola od wolności , wola pić z wami , wola isć z wami o jednej porze spać , korespondować z wami na leżąco i wszystkie inne sprawy robić langsam . No cóż takie życie jaka wola , każdego wolny wybór
  40. 4 punkty
    Ta... , a jak kot wygada się, gdzie był, albo będzie uciekał z domu ,bo było mu lepiej u @sayonara 52 to podadza ją do sądu o graniczenie wolności kota i pójdzie siedzieć . I co my bez niej zrobimy ?
  41. 4 punkty
    Bo Ty jesteś Polką, a oni niemcami. Dlatego tego nie rozumiesz. Ja też nie rozumiem, z jakiego powodu na rodzinnych spotkaniach ja nie mogę zająć miejsca obok mojej Podopiecznej. Dzieci zazdrosne są o matkę??? Na początku nie zwróciłem na to uwagi, że odciągają matkę daleko ode mnie jak rodzina jest. Jednak, za trzecim, czwartym razem zaczęło mi to przeszkadzać, tym bardziej, iż starsza pani wyraźnie wskazuje mi miejce obok siebie, które z reguły zajęte już jest przez wnuka, lub innego członka rodziny.
  42. 4 punkty
    A jak ma być? nie ma innej opcji
  43. 4 punkty
    To jeszcze ja się w ten dom wepcham,, w pokoje czy wieże ślubów jak najbardziej ,,jestem ciekawska wszystkiego,,ślubować nie będę,ale tylko podglądnę,,ale kto wie co mnie jeszcze w życiu spotka,, Ale zapachy się u mnie rozchodzą,,z kuchni babcia rządzi,, ale jestem pierwszy raz w takim miejscu ,gdzie mi babcia gotuje ,,naprawdę,,podoba mi się taki luksus
  44. 4 punkty
    no i tu mam dylemat Nie było mnie w domu prawie 2 miesiące, więc nie wiem jak sprawy się mają. . Dzwonił do mnie niedawno i mówił, ze bieda w domu, wszystko wyjedzone, wiec szyja może być długa i chuda, albo krótka i gruba. nie mam pewności w którą stronę poszło . Poślę chyba @violka niech przymiar zrobi. Strita ona ma to mąż przynajmniej będzie spokojnie stał i stres go nie dopadnie podczas pomiaru. . Chyba, że wykorystają opcję jeszcze z różową PAN TERA ( PAN POTEM )
  45. 4 punkty
    Zastanawia mnie twoja interpretacja dylematu jaki tu podejmujesz i ocena osób , ktore są aktywne np. na "kawusi". Skąd masz informacje, że te osoby nie mają kwalifikacji do pracy, ktorą wykonują jako opiekunki, w jakiej psychologicznej książce stoi zapisane, że chichoczące osoby to durne istoty, skąd masz informacje, że te osoby krzywdzą PoP, skąd masz informacje , że i w jaki sposób są doceniane przez rodziny PoP ? Czy to domysły sfrustrowanej osoby? Czy masz prywatne biuro śledcze ? Czy piszesz książkę ? Kto kupi tą książkę ? Zastanawia mnie skąd bierze się nienawiść do przypadkowych ludzi, którzy chcą bawić się we własnym gronie (tu na myśli osoby z tej samej branży zawodowej: opiekunki , aby było jasne do zrozumienia), do ludzi, którzy chcą wypełnić samotny czas z dala od rodzin, bliskich. Dlaczego komuś przeszkadza wolny wybór ,albo to, że ktoś chce być opiekunką czy też pokojowym pieskiem ? Zawsze powtarzam, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie siedzimy w skórze innych ludzi, bo mamy już własą . Warto szanować innych i siebie, i nie oceniać zbyt pochopnie, bo można zachłysnąć się własną śliną, bo rzeczywistość może być inna niż osądzamy. Wszystko można powiedzieć wszyskim, kwestia jak to się zrobi. Reakcja jest efektem przedstawionego problemu i jego rozwiązania Jeśli opiekunka ma dobre relacje z PoP i jego rodziną , to grzech ? Warto mieć wysoką samoocenę, jednak nie jest to miarodajna ocena. Każdy z nas wydziela fluidy nawet wirtualnie i to one powodują, że ktoś nas lubi lub nie. Jeśli nie możesz lub nie chcesz wracać w miejsca, gdzie już byłaś, albo inni ciebie nie chcą, to masz odpowiedź na temat , który poddałaś do dyskusji
  46. 4 punkty
    Może i nie lubi...Dlatego to tylko ty dostajesz DLa nas słowa, mowa, trawa.... Mam takie, bo i szybko ciemno na Bajerach jest
  47. 4 punkty
    Zmienniczka a zmienniczka ,,zadrosną miałam ,,do tego stopnia ,że jak się dowiedziała ,że mam wrócić do dziadków to wszystkie terminy lekarskie w Pl sobie zmieniła aby zostać u dziadków ,bo usłyszała ,że ja mam wrocić,,chore to wszystko,,a ja szczęsliwa ,że nie muszę na siłę tam wracać,,hahahha nie wie nawet ,że dzieki niej miałam przedłużony urlop,,jak wczesniej wydzwaniała i ploty roznosiła tak teraz cisza i niech tak zostanie ,,nie lubię takich plotuchów ,,walczą co niektóre o miejsce,,boją się ,że mogą trafić na gorsze,ale ja nie z tych,ja odważnie jadę na nowe miejsca i jestem heppi,,bo jest zawsze wspaniale,,
  48. 4 punkty
    a moja sztela znów z kategorii szteli marzeń, bo internet już ponad tydzień mam. Prosty przypadek, to co zawsze mnie interesowało.I co lubię. Dziadek mnie nie przywołuje co chwilę...sam zaglądam i pytam się, czy czegoś nie potrzebuje.Po szpitalu często mi mówi, żeby się piwa napił, po polsku....oczywiście bezalkoholowego.Mieszkanko,a raczej parter, małe,funkcjonalne,wszędzie blisko...do Bad 2 metry,do kuchni 2 metry,do dziadka też.Wyposażenie ok,a rodzinka mieszka 100 m i jest bardzo fajna.Nie kończę dnia o 20 i nie zamykam się w pokoju.Funkcjonuję do mojego nynania.Przed spaniem jeszcze sprawdzam,czy dziadek śpi itd itp. Każdy z nas ma swoją ulubioną sztelę.
  49. 4 punkty
    To jest coś, czego się nie bierze za żadną stawkę
  50. 4 punkty
    Stało się coś ? Nikt kawki nie podał ? Szkoda.... Sama sobie zrobiłam. Ale będę dobrą koleżanką i Was też poczęstuję.
×

Masz wiadomość z forum opiekunek!

Dołącz do najpopularniejszej grupy Opiekunów, by otrzymywać najnowsze agencyjne lub prywatne oferty pracy, mieć dostęp do klubów i mapy Opiekunów oraz być na bieżąco z najnowszymi dyskusjami i poradnikami. 

Zarejestruj się