Skocz do zawartości

Rekomendowane posty

Problem w tym ze powinno sie pracowac dziennie max 8 godz. ale agencje o tym wiedza tylko to olewaja. Ale przyjda osoby ktore sie na takie warunki zgodza . W przypadku opieki 24 godzinnej agencja musialaby zatrudnic 3-osoby co przewyzsza koszty opieki w Domu Starcow

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
26 minut temu, andersson3 napisał:

Problem w tym ze powinno sie pracowac dziennie max 8 godz. ale agencje o tym wiedza tylko to olewaja. Ale przyjda osoby ktore sie na takie warunki zgodza . W przypadku opieki 24 godzinnej agencja musialaby zatrudnic 3-osoby co przewyzsza koszty opieki w Domu Starcow

Kto pracuje 24 h dziennie ręka do góry .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość mamba
Teraz, jolantapl. napisał:

Kto pracuje 24 h dziennie ręka do góry

Ja, Ty, my wszystkie. Jesteśmy w dyspozycji 24h na dobe. Co zrobisz o 3 w nocy, gdy Twoja pdp zacznie krzyczeć? Udajesz, że nie słyszysz? A co robisz po wyrobieniu 6 godzin dziennie? Nie interesujesz się już potrzebami pdp jeżeli jest to konieczne? Jesteś dyspozycyjna całą dobę, bo tak ten system jest skonstruowany. Jedynym wyjątkiem są szczęśniary, które mają osobne mieszkanie. Kiedyś tu nawet było takie ogłoszenie, ale to nawet nie rzadkość a wyjątek. W każdym innym wypadku jesteśmy zawsze pod ręką.

Agencje właśnie chcą nam liczyć czas szachowy i wciskają nam kit, że przecież oglądanie telewizji z pdp to już nie praca. Od momentu minięcia progu pdp to jest praca.

Gdyby było tak jak myślisz to  po wyrobieniu 6 godzin mogłabyś nocować i spędzać czas na mieście. Czy możesz? Zapytaj w agencji. Nie dajmy się zawariować, bo same legalizujemy ten chory system. Żeby było jasne akcpetuję go, ale to nie znaczy, że mam udawać, że ktoś leci z nami w kulki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, Gość mamba napisał:

W Szwajcarii jedna z nas wygrała i dokonała rewolucji. Ja uważam, że to kwestia czasu, aż ktoś zrobi to samo z jakąś agencja w Polsce.

http://www.dw.com/pl/polska-opiekunka-wygrywa-proces-w-szwajcarii-może-być-precedens/a-18335122

Ale w Szwajcarii nie ma zleceń. Tam jest umowa o pracę, na warunkach szwajcarskiego prawa ( poczytaj każde ogłoszenie na Poloniuszu), są zrzeszenia i związki które praw legalnie zatrudnionych bronią. I dlatego mogła opiekunka wygrać w sądzie dochodząc swych praw. Jeśli polskie agencje zaczną nas zatrudniać na warunkach niemieckich to też będzie to możliwe. Ale póki co...

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
14 minut temu, jolantapl. napisał:

Kto pracuje 24 h dziennie ręka do góry .

Nikt nie pracuje 24 godziny. A nawet jak tak twierdzi to gada głupoty. Ja ręki nie podniosę. Bo mam świadomość, że przebywam w domu podopiecznego, owszem znakomitą część dnia, ale przerwa pomniejsza ten czas o 2 godziny. To żąrt oczywiście. 

7 minut temu, Gość mamba napisał:

Ja, Ty, my wszystkie. Jesteśmy w dyspozycji 24h na dobe. Co zrobisz o 3 w nocy, gdy Twoja pdp zacznie krzyczeć? Udajesz, że nie słyszysz? A co robisz po wyrobieniu 6 godzin dziennie? Nie interesujesz się już potrzebami pdp jeżeli jest to konieczne? Jesteś dyspozycyjna całą dobę, bo tak ten system jest skonstruowany. Jedynym wyjątkiem są szczęśniary, które mają osobne mieszkanie. Kiedyś tu nawet było takie ogłoszenie, ale to nawet nie rzadkość a wyjątek. W każdym innym wypadku jesteśmy zawsze pod ręką.

Agencje właśnie chcą nam liczyć czas szachowy i wciskają nam kit, że przecież oglądanie telewizji z pdp to już nie praca. Od momentu minięcia progu pdp to jest praca.

Gdyby było tak jak myślisz to  po wyrobieniu 6 godzin mogłabyś nocować i spędzać czas na mieście. Czy możesz? Zapytaj w agencji. Nie dajmy się zawariować, bo same legalizujemy ten chory system. Żeby było jasne akcpetuję go, ale to nie znaczy, że mam udawać, że ktoś leci z nami w kulki.

Wszystko to prawda co napisałaś. Ale jeśli zgodziłaś się pojechać na stelę z krzyczącym podopiecznym, albo ze wstawaniem w nocy to twój wybór. Jest dzisiaj tyle ofert na rynku, że możesz zadecydować które zlecenie przyjmiesz, a które nie. A ten chory system, jak napisałaś, to właśnie legalizują ci, co godzą się za 1000 na takie warunki o których piszesz. I ci którzy za te pieniądze harują myjąc okna, sprzątając, porządkując ogródek, obsługując całą rodzinę itd. Więc nie generalizuj. Są opiekunki świadome, ale większość niestety akceptuje wszystko to, co wpada im w ręce i dając w ten sposób pole manewru dla agencji. Jeździmy do DE na takich układach, bo innych nie ma. I tyle. Są oferty z niemieckimi warunkami, przez niemieckich pośredników, są niemieckie agencje zatrudniające opiekunki. Ten kto śmiały, przebojowy ten nie jeździ na byle jakie zlecenia, z byle jakiej agencji. Ale zawsze można olać ten chory system i iść na kasę do Biedronki.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, Gość mamba napisał:

W Szwajcarii jedna z nas wygrała i dokonała rewolucji. Ja uważam, że to kwestia czasu, aż ktoś zrobi to samo z jakąś agencja w Polsce.

http://www.dw.com/pl/polska-opiekunka-wygrywa-proces-w-szwajcarii-może-być-precedens/a-18335122

Tylko że ta sprawa w Szwajcarii jest z 2015 roku 

A jak zacznieszasz domagać się to znajdziesz się na czarnej liście i brak ofert dla Ciebie z danej agencji.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
27 minut temu, czarnulka napisał:

Tylko że ta sprawa w Szwajcarii jest z 2015 roku 

A jak zacznieszasz domagać się to znajdziesz się na czarnej liście i brak ofert dla Ciebie z danej agencji.

Na jakiej czarnej liście? Nie strasz @czarnulka bo ta lista to mit. Ile jest pijących i niesolidnych opiekunek, a jakoś wyjeżdżają :rozpacz:

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, jolantapl. napisał:

Kto pracuje 24 h dziennie ręka do góry .

Wszyscy. Chyba nie pracujesz w opiece, skoro nie wiesz ze mieszkajac z podopiecznym w jednym miejscu jestes do dyspozycji 24 h. Odnosze wrazenie ze tu sie wypowiadaja osoby niemajace pojecia o tej pracy Albowiem pytanie powyzej jest tego przykladem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, andersson3 napisał:

Wszyscy. Chyba nie pracujesz w opiece, skoro nie wiesz ze mieszkajac z podopiecznym w jednym miejscu jestes do dyspozycji 24 h. Odnosze wrazenie ze tu sie wypowiadaja osoby niemajace pojecia o tej pracy Albowiem pytanie powyzej jest tego przykladem

Praca a gotowość niesienia pomocy w nagłych przypadkach to dwie różne rzeczy:)

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
27 minut temu, jolantapl. napisał:

Praca a gotowość niesienia pomocy w nagłych przypadkach to dwie różne rzeczy:)

Tak jest! Nawet Tytani nie byliby w stanie 24 godziny na dobę pracować. Więc jak ktoś pisze że jest opiekunem/opiekunką 24 godziny to łże.

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pielęgniarka na dyżurze też się zdrzemnie. Lekarz też.  Oni moga mieć takich dyżurów max. 7 w miesiącu. Więc jak opiekunka wstaje 2- 3 razy w nocy do chorego, i to przez 30 dni w miesiącu, po całym dniu pracy, to już koszmar.  A takie przypadki bywają.  Ostatnio slyszałam, że opiekunka zmarła w pracy i agencja miała problemy, bo nikt z rodziny nie chciał zwłok ściągnąć. 

Ja wstawałam w nocy, ale tylko raz i już mialam dość. 

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
16 minut temu, LENA_57 napisał:

Pielęgniarka na dyżurze też się zdrzemnie. Lekarz też.  Oni moga mieć takich dyżurów max. 7 w miesiącu. Więc jak opiekunka wstaje 2- 3 razy w nocy do chorego, i to przez 30 dni w miesiącu, po całym dniu pracy, to już koszmar.  A takie przypadki bywają.  Ostatnio slyszałam, że opiekunka zmarła w pracy i agencja miała problemy, bo nikt z rodziny nie chciał zwłok ściągnąć. 

Ja wstawałam w nocy, ale tylko raz i już mialam dość. 

Co Ty znów wymyśliłaś ? do kogo Ty nas porównujesz ?A co do wstawania nocnego to na szczęście coraz więcej agencji w swoich ofertach otwarcie pisze ,że trzeba wstawać w nocy i ja takich ofert nie biorę nawet za 5000 euro pisałam jak kiedyś zmieniałam dziewczynę,która przez miesiąc do babki z sm wstawała po 2 razy w nocy .Tylko,że ani jej ani mnie szanowna agencja a tym fakcie nie poinformowała mało tego dała mi na piśmie,że nie ma wstawania nocnego a tam właśnie do tego była potrzebna opiekunka przede wszystkim do tego.Wyłączam nagłe sytuacje to wtedy bym wstała nawet przerwę bym odpuściła jak coś złego się dzieje ale nigdy nie pojadę tam gdzie jest regularne wstawanie co noc nigdy !!!!!

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

andersson3 dobrze mówisz...fakt zamieszkiwania z pdp 24 h na dobę sprawia, że jesteśmy cały czas pod ręką.I nie wyobrażam sobie,żeby nie wstać w nocy,gdy dzieje się coś niepokojącego.Ale też dobrze mówisz jolantapl.,że  praca i gotowość niesienia to dwie rzeczy i osobiście nie znam osoby,która pracowałaby całe 24 h

  • Lubię to 3
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, Mirelka1965 napisał:

Ale w Szwajcarii nie ma zleceń. Tam jest umowa o pracę, na warunkach szwajcarskiego prawa ( poczytaj każde ogłoszenie na Poloniuszu), są zrzeszenia i związki które praw legalnie zatrudnionych bronią. I dlatego mogła opiekunka wygrać w sądzie dochodząc swych praw. Jeśli polskie agencje zaczną nas zatrudniać na warunkach niemieckich to też będzie to możliwe. Ale póki co...

 No, warunki niemieckie przez niemieckie agencje to ...założenie własnej działalności i też chciałam porozmawiać choćby  o przerwie nocnej w umowie to paniusia mi się roześmiała w takim biurze. Niemcy ani umowy-zlecenia nie oferują gdzie na niby mamy te 40h. Także to też żaden ratunek, a jedynie kolejna pułapka za 100 euro więcej i brak ubezpieczenia emerytalnego. Jeśli istnieją lepsze agencje niemieckie to chętnie o nich usłyszę, ale  ich nie widzę.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Aż się zarejestrowałam :) Witajcie, cieszę się, że jestem w Waszym gronie!

A teraz mi tu po kolei tłumaczcie dlaczego uważacie, że praca i dyspozycja to dwie różne rzeczy. To znaczy, że lekarz na nocnym dyżurze na oddziale śpi nie biorąc pieniędzy? No to wyobraźcie sobie, że taki dyżur jest płatny nawet jeżeli nie jest potrzebny, bo w każdej chwili może być potrzebny. Jest w miejscu pracy a nie w domu, nie może pić i musi być w gotowości. DOKŁADNIE JAK MY. W ciągłej gotowości. Nie możemy spać poza domem, napić się i itd. 

Dlaczego uważacie, że w naszym przypadku dyspozycyjność nie miałaby być płatna? Czym to się różni? Przecież z dniem wyjazdu jesteśmy w pracy. Ja się może o zgodzę, że dyspozycyjność powinna być mniej płatna niż praca, ALE POWINNA BYĆ PŁATNA i to powinno być dla wszystkich jasne.

Gdyby to było jasne dla agencji i rodzin to nie musiałybyśmy walczyć o czas wolny. Czyli  ktoś czyli agencje i rodzinki chcą byśmy były na miejscu mimo, że teoretycznie nie pracujemy. 

AMEN :)

  • Lubię to 3
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dobra. Napiszę. Jestem pierwszy raz w miejscu gdzie moja dyspozycyjność jest brana dosłownie. Nawet jak nie mam NIC do roboty a podopieczna leży albo nawet śpi to mam być przy niej. Mogę czytać, robić cokolwiek albo gapić się w ścianę, nieważne. Nie znosi jak idę do swojego pokoju, od razu się złości i na mnie pokrzykuje. Co prawda ostatnio jakby mniej bo się do mnie przyzwyczaiła ( i chyba polubiła ) ale fakt pozostaje faktem. Mam BYĆ cały czas, poza pauzą i nocami które mam na szczęście spokojne.

I napiszę że wolałabym więcej pracy przy podopiecznym ale i więcej swobody.

 

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Mamba Jasne, że prawda to co piszesz, ale daleko nam obecnie choćby do wywalczenia sobie kilku godzin snu na piśmie... choć czasem to się udaje.

@jolantapl. Bardzo dzielnie walczyłaś w tym temacie.

@Redakcja Również gratuluję państwu pomysłu i dziękuję. Nigdy dość o możliwościach prawnych dochodzenia naszych praw.

Niestety, za często czujemy się prawie wyjęci spod prawa, a do końca to jednak tak nie jest.

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeszcze raz ja, ale tak mnie to miejsce pozytywnie dzisiaj nakręciło i Wy sami, bo widać, że są tu świadomi ludzie piszący na poziomie, że będę pisała do upadłego. Słuchajcie kochani jakie byśmy nie mieli zdania to cały ten wywiad z panią Sylwią wywołał dyskusję nawet wśród nas. To kroczek do normalności, bo same dyskutujemy, spieramy się, przekonujemy. I choć sam wywiad nie poprawi naszej sytuacji, ale na pewno sprawi, że będziemy mocniejsze i mądrzejsze o nowe rzeczy. Dlatego chciałam podziękować pani Sylwii Tim i forum za to, że ten wywiad tu się pojawił  i będzie dawał wielu opiekunkom do myślenia. A agencje niech powoli się przyzwyczają, że wiemy więcej i to nie do końca jest tak, że tylko my mamy być wdzięczne za pracę, ale też wy drogie agencje dzięki nam funkcjonujecie i dzięki naszej ZGODZIE na przymykanie oka możemy wspólnie pchać ten wózek. Więc tak się nie napinajcie i pamiętajcie, że my bez was przetrwamy, ale Wy bez nas już nie.  

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Maria Jolanta  Tak, bywa nieraz bardzo ciężko i uwiązanie jest maksymalne,

a ja w takiej sytuacji mówię jasno o godzinach pracy i próbuję ( nie zawsze się uda, ale próbuję )

okreśłić czas mojego początku pracy i końca i tych godzin staram się trzymać, bo to uwiązanie bardzo wyczerpuje psychicznie, więc staram się choć trochę odzyskać kontrolę, żeby mnie nie odczłowieczyli.

Założyłam kiedyś temat

Jak nie pracować 24h.

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Maria Jolanta

Może coś Ci się przyda ? Ta nasza  walka to nieraz umiejętność znalezienia jakiegoś triku psychologicznego. Może coś się uda. Powodzenia, Jolu.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeszcze kilka dni i wracam do domu. :d

Ale problem w tym że jak powiedziałam że jestem tu tylko na zastępstwo to mają razem z córką interweniować w agencji żebym wróciła. :hahaha: Nie ma tragedii, ja uczę się niemieckiego albo szydełkuję albo coś czytam, nie nudzę się. Napisałam to tylko dlatego że naprawdę pierwszy raz mam taką podopieczną. Ma trudny charakter po prostu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, Mirelka1965 napisał:

Na jakiej czarnej liście? Nie strasz @czarnulka bo ta lista to mit. Ile jest pijących i niesolidnych opiekunek, a jakoś wyjeżdżają :rozpacz:

Ja nie straszę jeżeli tak to odebrałaś to przepraszam ale sama pomyśl w końcu i tak agencje znają numery telefonów i dane danej opiekunki czy opiekuna.

A wiem od innych że dla agencji liczy się kasa a nie opiekunka czy opiekun z wymogami.A najlepszy opiekun czy opiekunka co jedzie pracuje i nie marudzi .

Tu na forum pewnie i też są Panie czy Panowie  z różnych agencji i czytają co tu inni wypisują .

Jeszcze raz przepraszam jeżeli źle mnie zrozumiałaś i uraziłam Ciebie nie było to moim zamiarem.Pozdrawiam 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, andersson3 napisał:

Wszyscy. Chyba nie pracujesz w opiece, skoro nie wiesz ze mieszkajac z podopiecznym w jednym miejscu jestes do dyspozycji 24 h. Odnosze wrazenie ze tu sie wypowiadaja osoby niemajace pojecia o tej pracy Albowiem pytanie powyzej jest tego przykladem

Będąc na zleceniu i mieszkając z podopiecznym czy podopieczną niestety jesteśmy zmuszeni do pracy właśnie 24 godziny na dobę i jest powiedziane że musi się być do dyspozycji o każdej porze dnia czy to w dzień czy też w nocy .Dodatkowym narzędziem jest tak zwany "klik" (niekiedy wstaje się nie tylko raz ale kilka razy w nocy .

To uroki tej pracy .

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
12 minut temu, czarnulka napisał:

A wiem od innych że dla agencji liczy się kasa a nie opiekunka czy opiekun z wymogami.A najlepszy opiekun czy opiekunka co jedzie pracuje i nie marudzi .

Najlepszy/a dopóki nie narobi problemów;)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, ankka napisał:

Najlepszy/a dopóki nie narobi problemów;)

 

A niby dlaczego ma narobić problemów?

Jeżeli wykonuje swoją pracę od początku do końca sumiennie to skąd problemy.

Prędzej problemy są od strony podopiecznych nie obrażąjąc i ich rodzin.Ale to w każdej rodzinie różnie bywa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×

Masz wiadomość z forum opiekunek!

Dołącz do najpopularniejszej grupy Opiekunów, by otrzymywać najnowsze agencyjne lub prywatne oferty pracy, mieć dostęp do klubów i mapy Opiekunów oraz być na bieżąco z najnowszymi dyskusjami i poradnikami. 

Zarejestruj się