Skocz do zawartości
jolantapl.

Czy stosujecie jakieś diety ?Jakie macie sposoby na zrzucenie paru zbędnych kilogramów?

Rekomendowane posty

3 godziny temu, Mirelka1965 napisał:

Nie stosuję diet. A zrzuciłam to, co miałam do zrzucenia bez ich stosowania :zdrówko: 

O.o jak to zrobiłaś ?>:(:cmok:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dla mnie najlepsza dieta to praca opiekunki. pojedzie człowiek raz do takiego skąpca i już mam w 3 miesiące 7 kg mniej.

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
9 godzin temu, jolantapl. napisał:

O.o jak to zrobiłaś ?>:(:cmok:

A jakoś tak....:haha: I nie był to cud...i nie trafiałam na chytrusów....:haha: Właśnie dlatego, że to nie chytrusy mi się trafiali, mogłam osiągnąć to co chciałam :oklaski: A przepis na dietę cud jest autorski i nie wiem, czy mogę go zdradzić :trele:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
13 godzin temu, Sabina1974 napisał:

Dla mnie najlepsza dieta to praca opiekunki. pojedzie człowiek raz do takiego skąpca i już mam w 3 miesiące 7 kg mniej.

A ja w to wątpię, choć nigdy bym nie siedziała 3 miesiące u skąpców, bo to zbyt żenujące i no ..wstyd być głodnym i mimo woli podjadać.

Myślę, że praca opiekunki nie zupełnie sprzyja odchudzaniu, bo jest tu często za mało ruchu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

 A na pytanie, które stawia tu @jolantapl. odpowiem, że nie stosuję żadnej diety.

Stosunek mojej masy ciała w kg do mojego wzrostu jest ...jeszcze właściwy, choć widzę pomału, że ta praca opiekunki  nie sluży zachowaniu dobrej kondycji i powoli jakieś sadełko mi się odkłada, niestety w pasie powoli za obfito: dawniej około  70 cm, a teraz dobrze 76-7 . Muszę nieco poćwiczyć więcej.

      Uważam , że decydujący jest ruch i praca fizyczna, a że zawsze miałam tego dużo to i nie przytyłam, choć w rodzinie pojawiała się nadwaga.

       Nigdy nie stosowałam żadnej diety celem schudnięcia, choć o diecie sporo myślę, ale to pod kątem zdrowotnym : witaminy, minerały itp.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
46 minut temu, Serenity napisał:

A ja w to wątpię, choć nigdy bym nie siedziała 3 miesiące u skąpców, bo to zbyt żenujące i no ..wstyd być głodnym i mimo woli podjadać.

Myślę, że praca opiekunki nie zupełnie sprzyja odchudzaniu, bo jest tu często za mało ruchu

Ja mam teorię, że dzięki regularnie spożywanym posiłkom można utrzymać wagę. Tak przynamniej jest u mnie. Wracam do domu,  regularność idzie w kąt, a kilogramy i centymetry przybywają niechciane, mimo dużej ilości ruchu. 

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Mirelka1965 Oczywiście, że i tak może być, że nieregularne posiłki w domu doprowadzają do nadwagi.

Na pewno warto się dokładnie i systematycznie ważyć : po i przed wyjazdem do Niemiec, żeby zyskać rozeznanie : co nam służy a co nie.

Ja zorientowałam się dopiero po moich spodniach, że przybieram na wadze w Niemczech, bo pod koniec turnusu spodnie ciasnawe...a nigdy przed wyjazdem do Niemiec.

I dlatego w kraju się ruszam ile mogę i nie wyjeżdżam już zresztą na 3 miesiące, pracuję 2 na 2 miesiące.  A jem oczywiście bardzo nieregularnie i wszystko na co mam ochotę. Ale w sumie to nie jem wiele. W domu nie przybieram jednak na wadze na 100%.

            Ale dorobiłam się w Niemczech jakiś 5 kg do zrzucenia to pewne i pozbyć się tego balastu jest ciężko. Łatwiej chyba uniknąć otyłości niż się jej pozbyć.

      Moja zmienniczka pływa na basenie w Niemczech i twierdzi, że to jej pomaga utrzymać kondycje i wagę w normie.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, Serenity napisał:

@Mirelka1965 Oczywiście, że i tak może być, że nieregularne posiłki w domu doprowadzają do nadwagi.

Na pewno warto się dokładnie i systematycznie ważyć : po i przed wyjazdem do Niemiec, żeby zyskać rozeznanie : co nam służy a co nie.

Ja zorientowałam się dopiero po moich spodniach, że przybieram na wadze w Niemczech, bo pod koniec turnusu spodnie ciasnawe...a nigdy przed wyjazdem do Niemiec.

I dlatego w kraju się ruszam ile mogę i nie wyjeżdżam już zresztą na 3 miesiące, pracuję 2 na 2 miesiące.  A jem oczywiście bardzo nieregularnie i wszystko na co mam ochotę. Ale w sumie to nie jem wiele. W domu nie przybieram jednak na wadze na 100%.

            Ale dorobiłam się w Niemczech jakiś 5 kg do zrzucenia to pewne i pozbyć się tego balastu jest ciężko. Łatwiej chyba uniknąć otyłości niż się jej pozbyć.

      Moja zmienniczka pływa na basenie w Niemczech i twierdzi, że to jej pomaga utrzymać kondycje i wagę w normie.

 

U każdego jest inaczej. Ja w De chudnę,  a w PL  tyję. W domu mam bardzo dużo ruchu, a w pracy praktycznie zero. Tak więc widzisz każdy jest inny. Kiedyś mało jadłam i waga stała w miejscu, a teraz jem co lubię i potrafię dużo schudnąć. I miałabym jeszcze lepsze efekty, ale moja słabość to cukier :$

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
8 godzin temu, Mirelka1965 napisał:

Piękna. 

 

4 godziny temu, Serenity napisał:

@Mirelka1965 Oczywiście, że i tak może być, że nieregularne posiłki w domu doprowadzają do nadwagi.

Na pewno warto się dokładnie i systematycznie ważyć : po i przed wyjazdem do Niemiec, żeby zyskać rozeznanie : co nam służy a co nie.

Ja zorientowałam się dopiero po moich spodniach, że przybieram na wadze w Niemczech, bo pod koniec turnusu spodnie ciasnawe...a nigdy przed wyjazdem do Niemiec.

I dlatego w kraju się ruszam ile mogę i nie wyjeżdżam już zresztą na 3 miesiące, pracuję 2 na 2 miesiące.  A jem oczywiście bardzo nieregularnie i wszystko na co mam ochotę. Ale w sumie to nie jem wiele. W domu nie przybieram jednak na wadze na 100%.

            Ale dorobiłam się w Niemczech jakiś 5 kg do zrzucenia to pewne i pozbyć się tego balastu jest ciężko. Łatwiej chyba uniknąć otyłości niż się jej pozbyć.

      Moja zmienniczka pływa na basenie w Niemczech i twierdzi, że to jej pomaga utrzymać kondycje i wagę w normie.

 

na noc mandarynki 2 szt

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 5.01.2018 at 12:08, Serenity napisał:

Myślę, że praca opiekunki nie zupełnie sprzyja odchudzaniu, bo jest tu często za mało ruchu

oj nie sprzyja... zwlaszcza, ze jak sie trafi na jakies zadupie, czy wygwizdów to nie ma gdzie nawet wyjsc... a ja ze swoja miloscia do Sushi to pierwsze szukalam czy jest gdzies chinska knajpka... no i dzis pierwszy raz od prawie 2 tygodni jakie jestem na nowej Stelli wypuscilam sie na spacer w poszukiwaniu knajpki wlasnie... wczesniej ciagle lało i nie bylo jak pojsc, a do cetrum, gdzie sa jakies knapki bylo kolo 2 km, wiec w deszczu łazic mi sie nie usmiechalo.... 

kolejna sprawą, ktora nie sprzyja utrzymaniu linii na stelli sa wyjazdy do miejsc, gdzie duzo kasy przeznacza sie w danym domu na jedzenie... jak bylismy prawie 7 tygodni z Bogdanem z De na Stelli i mielismy co tydzien 200 euro na jedzenie, a dziadek umierajacy, wiec jadl tylko jogurty, tam w roznych Metzgerei, ktorych wogole nie ma w Austrii, byly takie salatki na wage, robione w tych Metzgereiach... mniam, przeboskie byly... codziennie po 2 pojemniki salatek, pozniej ciastka do kawy.... no i jakos tak szybciutko poczulismy sie oboje ciezsi.... a wlasnie... dlaczego w Austrii nie ma Metzgerei? kurcze i te salatki, po nocach mi sie snic bedą.... 

ta, a temat mial byc o odchudzaniu... 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
10 godzin temu, Betty napisał:

dlaczego w Austrii nie ma Metzgerei?

To wracaj do DE :oklaski: Nawet lepiej płacą i więcej knajpek z sushi jest ;)

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
59 minut temu, Mirelka1965 napisał:

To wracaj do DE :oklaski: Nawet lepiej płacą i więcej knajpek z sushi jest ;)

Nie jest to prawdą :) .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
43 minut temu, aga1 napisał:

Nie jest to prawdą :) .

ale co nie jest prawda? ze jest wiecej knajpek z sushi, czy, ze lepiej placa? o sushi nie wypowiem sie, ale co do placy to Austria lepiej placi, poki co...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

też to miałam na myśli - zarobki :) . O sushi się nie wypowiadam, bo nie jadam :(.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
9 godzin temu, aga1 napisał:

też to miałam na myśli - zarobki :) . O sushi się nie wypowiadam, bo nie jadam :(.

dzis dostalam propozycje wyjazdu do Bonn, @aga1 chyba jakos telepatycznie to wyszlo po tym, co pisalas o De, stawka 1800 euro, do Bonn, domek jednorodzinny, pdp pani z 3 Pflegegrad.... wyjazd poczatkiem lutego... podzielilam sobie to na stawki dzienne, jakie obowiazuja w Austrii, to wychodzi 60 euro dziennie.... hm.... szalu nie ma.... nie wiem, czy to wezme, ode mnie do Bonn kawal drogi... Wieden blizej....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, Betty napisał:

dzis dostalam propozycje wyjazdu do Bonn, @aga1 chyba jakos telepatycznie to wyszlo po tym, co pisalas o De, stawka 1800 euro, do Bonn, domek jednorodzinny, pdp pani z 3 Pflegegrad.... wyjazd poczatkiem lutego... podzielilam sobie to na stawki dzienne, jakie obowiazuja w Austrii, to wychodzi 60 euro dziennie.... hm.... szalu nie ma.... nie wiem, czy to wezme, ode mnie do Bonn kawal drogi... Wieden blizej....

Pytanie brzmi, czy stawka jaką masz w Austrii jest netto, czy brutto...i to samo dotyczy tej  nowej propozycji. Patrzyłam na oferty "austriackie" i nie znalazłam nigdy więcej, niż 45 netto/dzień.  A w temacie transportu...zamiast busikiem możesz samolotem....szybciej i wygodniej, a koszty porównywalne :d

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, Mirelka1965 napisał:

Pytanie brzmi, czy stawka jaką masz w Austrii jest netto, czy brutto...i to samo dotyczy tej  nowej propozycji. Patrzyłam na oferty "austriackie" i nie znalazłam nigdy więcej, niż 45 netto/dzień.  A w temacie transportu...zamiast busikiem możesz samolotem....szybciej i wygodniej, a koszty porównywalne :d

oj musimy pogadac cos tak czuje.... wszedzie netto

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

Reklama:



×

Masz wiadomość z forum opiekunek!

Dołącz do najpopularniejszej grupy Opiekunów, by otrzymywać najnowsze agencyjne lub prywatne oferty pracy, mieć dostęp do klubów i mapy Opiekunów oraz być na bieżąco z najnowszymi dyskusjami i poradnikami. 

Zarejestruj się