Skocz do zawartości
Betty

najgorsza Stella....

Rekomendowane posty

Napiszcie na jaką mine trafilyscie/trafiliscie.... 

mojego Hitlerowca ciezko bedzie pobic, jak facet udawal, ze do mnie strzela, ze na podlodze lezą trupy Polakow zabijane przez niego, byl Kappo w obozie koncentracyjnym.... rzycal sie do bicia, agresywny nawet wobec lekarza, rozwalil mu w szpitalu, gdzie zawieziono go zwiazanego, pozniej rozpieto, rozwalil mu jego wlasne okulary na czole, rozkrwawiajac przy tym czolo.... masakra... z tego szpitala, o czym wiem od jego rodzinki juz nie wyszedl... a raczej wyjechal nogami do przodu.... byl zwiazany pasami i karmiono go do konca kroplowkami... 

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, Betty napisał:

Napiszcie na jaką mine trafilyscie/trafiliscie.... 

mojego Hitlerowca ciezko bedzie pobic, jak facet udawal, ze do mnie strzela, ze na podlodze lezą trupy Polakow zabijane przez niego, byl Kappo w obozie koncentracyjnym.... rzycal sie do bicia, agresywny nawet wobec lekarza, rozwalil mu w szpitalu, gdzie zawieziono go zwiazanego, pozniej rozpieto, rozwalil mu jego wlasne okulary na czole, rozkrwawiajac przy tym czolo.... masakra... z tego szpitala, o czym wiem od jego rodzinki juz nie wyszedl... a raczej wyjechal nogami do przodu.... byl zwiazany pasami i karmiono go do konca kroplowkami... 

Ile tam byłaś? Ja by uciekła po 5 minutach bo bałabym się że kapo będzie chciał w amoku dokończyć dzieła. Jestem strachliwa i boję się takich ludzi.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 minut temu, Gryczanka napisał:

Ile tam byłaś? Ja by uciekła po 5 minutach bo bałabym się że kapo będzie chciał w amoku dokończyć dzieła. Jestem strachliwa i boję się takich ludzi.

wiesz... on od p[oczatku taki nie byl... hamowal sie... no i stawka mnie trzymala, bylo 85 euro dziennie, a pozniej jak trafil do szpitala to mialam go tylko odwiedzac, on byl zwiazany pasami, wiec 2 tygodnie chodzilam raz dziennie na 10 minut, a stawka leciala....

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Masakra !

Ja nie trafiłam do tej pory na złe miejsce więc nie mam o czym pisać. Na szczęście. Oczywiście idealnie nie jest ale nigdzie nie jest idealnie. :)

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Też tak mam, jak pisze @Maria Jolanta:)

Edytowane przez Łukasz
  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiem jedno, że w przypadku , który Betty opisuje, żadna stawka by mnie nie zatrzymała. Pieniądze to nie wsystko

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Betty opisujesz straszne rzeczy :o Nie wiem, co ja bym zrobiła....Całe szczęście, że mnie się nic takiego nie przytrafiło. Miałam tylko terrorystę psychicznego. To też nie jest nic fajnego, jednak taki przekaz werbalny jak u tego kapo musi być przerażający.....

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ostatnimy czasy dawalalm ogloszenie na austriackich stronach, ze czegos prywatnie z mezem szukamy jako para do opieki... no i dzwoni facet, ze oki, ze zaplaci kazdemu z nas 75 euro dziennie, ale ma tylko jedno zyczenie: on co drugi dzien chodzi do sauny i czy to nie bedzie problem... wiec ja mowie, ze zaden, ze ja nie przepadam ale mąż moze z nim w tej saunie byc jak trzeba... no i facet wywalil kawe na ławę: oboje mamy byc z nim w srodku, oboje bez ubran, on placi i tak sobie zyczy... wiec mu mowie, ze on moze byc rozebrany, jesli chce, ale ani ja ani mąż nie bedziemy, my jestesmy w pracy, a facet przez telefon z pyskiem, ze ja dziwna jestem, ze dorosla, a nie chce sie rozebrac, wiec mu mowie, ze jak pojde sama, czy z mezem to moge byc na luzie, ale w pracy z obca osoba nie ma takiej opcji... zboczuch jeden.... 

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Betty Bardzo ciekawy i potrzebny tu temat : najgorsza stella... Oczywiście wymaga to już pewnego doświadczenia w naszej pracy...musi być jakieś porównanie.

Ciężko mi się zdecydować, którą moją  paskudną sztelę mam opisać, ale dziś sprawę rozważę i się wypowiem.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie sądzę, że najpierw trzeba pracować w dobrym miejscu, a w drugim dostać po uszach , żeby wyrobić sobie jakiś pogląd jak powinniśmy być traktowani.

Napisałam tak, ponieważ na tych ekstremalnie złych miejscach często opiekunka jest traktowana w sposób w jaki żaden człowiek traktowany być nie powinien. Tu własnie leży granica gdzie powinno się nam zapalić czerwone światło, niezależnie od tego w jakich miejscach pracowaliśmy.

Mnie się zdażyło na podobne ekstremum trafić dwa razy. Nie będę się dzielić szczegółami, ale napiszę ,że po prostu zakończyłam zlecenie .

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam, jestem nowiutka na Forum. Rok temu trafilam ja na jednego pana. Poprzednia  opiekunka byla tylko jeden tydzien, na sniadanie jadla kanapki z serem i to bardzo duzo sera .i rodzinka  wymenila opiekunke. Wszystkie opiekunki okradali "biednego pape",do Polski cale bardzo ogromne torby wywozili  napakowane kawa i czekolada i to wszystko kupione za euro" papy".Ciekawa jestem .jezeli bylo 100 euro na 10 dni na zakupy i paragony do kontroli.O.o

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, Serenity napisał:

 

Ciężko mi się zdecydować, którą moją  paskudną sztelę mam opisać, ale dziś sprawę rozważę i się wypowiem.

pisz, pisz i to nie tylko Ty... rozne przejscia ludzie maja w pracy i czesciej nie sa to mile przejscia niz mile..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Carmen1 Uważam, że tu trzeba nabrać doświadczenia i wtedy dopiero jest porównanie, bo niestety większość klientów uważa, że opiekunka jest do pracy absolutnie na okrągło, no chyba, że Pdp łaskawie śpi...Nadal też sporo opiekunek bierze na serio agencyjne motto 24h!

           Za dużo osób spośród nas  wciąż godzi się na fatalne sytuacje, bo myśli, że tak to już jest.... a przecież pracy jest dużo i istnieją też dobrzy klienci i ludzie z dużą kulturą osobistą, a i ze złymi można co nie co ugrać...

Masz słuszność, że nie boisz się rezygnacji - to nasza ostateczna broń i obrona, ale  nie wszyscy to potrafią. A od bardzo złej szteli znacznie gorsza jest...zła i długa sztela.

 

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
21 minut temu, karolina145 napisał:

Witam, jestem nowiutka na Forum. Rok temu trafilam ja na jednego pana. Poprzednia  opiekunka byla tylko jeden tydzien, na sniadanie jadla kanapki z serem i to bardzo duzo sera .i rodzinka  wymenila opiekunke. Wszystkie opiekunki okradali "biednego pape",do Polski cale bardzo ogromne torby wywozili  napakowane kawa i czekolada i to wszystko kupione za euro" papy".Ciekawa jestem .jezeli bylo 100 euro na 10 dni na zakupy i paragony do kontroli.O.o

Prymitywna i zwyczajnie ...głupia rodzina Pdp, bo czemu nie pilnowali pakowania tych toreb opiekunek ? Ale to wszystko jeszcze do przeżycia.

Ze skąpcami to nieraz siedziałam po 2 miesiące ( obecnie max dla mnie ) i podejmowałam dyskusje lub ...dokarmiałam się dyskretnie  Muesli za wlasne pieniądze. Ale problemy trafiają się znacznie gorsze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
17 minut temu, Serenity napisał:

czemu nie pilnowali pakowania tych toreb opiekunek ?

No, jeszcze by tego brakowało, żeby mi ktoś torby sprawdzał, albo żebym musiała się tłumaczyć co i za co kupiłam, zwłaszcza, że, jak pisała @karolina145, sprawdzali paragony na domowe wydatki >:( Niedoczekanie :ostrzegam:

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 minuty temu, Mirelka1965 napisał:

No, jeszcze by tegoz brakowało, żeby mi ktoś torby sprawdzał, albo żebym musiała się tłumaczyć co i za co kupiłam, zwłaszcza, że, jak pisała @karolina145, sprawdzali paragony na domowe wydatki >:( Niedoczekanie :ostrzegam:

No ale skoro oskarżali wszystkie opiekunki o kradzież ? Choć może lepiej, żeby sprawdzali stan lodówki, w sumie tak. No więc miałam już takie inspekcje lodówkowe... Ale to są drobne problemy, a nie najgorsze stele

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Serenity- oczywiście ,że można trafić z deszczu pod rynnę totalnie ekstremalnie O.o, ale czarnowidztwo i spekulacje nie pomagają w obiektywnej ocenie sytuacji i ustaleniu jakiegoś postępowania w sytuacjach kryzysowych:).

Bo niby dlaczego mam się zastanawiać co sobie myśli Niemiec. To nie moje zmartwienie. Staram opierać się na faktach i ustaleniach zawartych w umowie i to są nawyki i wartości, które posiadałam, zanim zostałam opiekunką, dlatego agencyjne motta i slogany nigdy nie robiły na mnie wrażenia oraz nie potrzebowałam dramatycznych doświadczeń aby właściwie ocenić sytuację.Dodatkowo uważam ,że zagłębianie się w rozmyślaniach  , że można trafić jeszcze gorzej i nie podejmowanie żadnych kroków nie przynosi niczego dobrego:)

 

 

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja powiedzialam ze nienawidze Marmelade .Ale kolacje jadlam dwa razy,raz z dziadkem i raz  jak dziadek spal,ale jedzenie nigdy za moj rachunek. W supermarketach zawsze  promocji. Rodzina prosila  mnie wrocic do nich po 2 mies,podziekowalam. Sorry,nie mam polskich liter

 

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co się  dziwisz karolina145:) Albo dubeltowa kolacja albo polskie litery w lapku xd

Sorki, żart :)

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bylam u jednej rodziny,tydzien nie mialam  ochote   walize rozpakowac,byli telefony do firmy,pierszyj dzien bez obiadu.Obiady byli dostarczane przez jadlodajnie,kilo nudel plus sos:d.Caly tydzien byla doslownie walka z rodzina o wszystko,lubie bardzo schabowe i nie mam zamiaru jesc z jadlodajni,i nie jestem jaroszem. przyszla do nich pod koniec tygodnia jakas pracownica czy z opieki ,nie wiem dokladnie .I ja wygarnelam  do niej przy rodzinie ze nie mam przerwy.nie mam wolnego,musze od nich wyjechac.Na drugij dzien zjechala cala ukochana rodzinka,a jest 6 dzieci,byli przeprosiny. Teraz  jestem u nich co 2 mies,jestem najukochansza na swiecie  opiekunka.Pod czas mojej nieobecnosci  rodzinka ma dyzur .Powiem jedne o swoje prawo trzeba walczyc.I mam kieszonkowe plus normalne prezenty i od dziadka i od rodziny.

 

 

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 godzin temu, Betty napisał:

ostatnimy czasy dawalalm ogloszenie na austriackich stronach, ze czegos prywatnie z mezem szukamy jako para do opieki... no i dzwoni facet, ze oki, ze zaplaci kazdemu z nas 75 euro dziennie, ale ma tylko jedno zyczenie: on co drugi dzien chodzi do sauny i czy to nie bedzie problem... wiec ja mowie, ze zaden, ze ja nie przepadam ale mąż moze z nim w tej saunie byc jak trzeba... no i facet wywalil kawe na ławę: oboje mamy byc z nim w srodku, oboje bez ubran, on placi i tak sobie zyczy... wiec mu mowie, ze on moze byc rozebrany, jesli chce, ale ani ja ani mąż nie bedziemy, my jestesmy w pracy, a facet przez telefon z pyskiem, ze ja dziwna jestem, ze dorosla, a nie chce sie rozebrac, wiec mu mowie, ze jak pojde sama, czy z mezem to moge byc na luzie, ale w pracy z obca osoba nie ma takiej opcji... zboczuch jeden.... 

Przecież nikt nie wchodzi do sauny w ubraniu. Dobrze, że powiedział to  przed waszym wyjazdem. Te rozmowy bezpośrednie są najlepsze. Można wypytać i zdecydować.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
15 minut temu, karolina145 napisał:

Bylam u jednej rodziny,tydzien nie mialam  ochote   walize rozpakowac,byli telefony do firmy,pierszyj dzien bez obiadu.Obiady byli dostarczane przez jadlodajnie,kilo nudel plus sos:d.Caly tydzien byla doslownie walka z rodzina o wszystko,lubie bardzo schabowe i nie mam zamiaru jesc z jadlodajni,i nie jestem jaroszem. przyszla do nich pod koniec tygodnia jakas pracownica czy z opieki ,nie wiem dokladnie .I ja wygarnelam  do niej przy rodzinie ze nie mam przerwy.nie mam wolnego,musze od nich wyjechac.Na drugij dzien zjechala cala ukochana rodzinka,a jest 6 dzieci,byli przeprosiny. Teraz  jestem u nich co 2 mies,jestem najukochansza na swiecie  opiekunka.Pod czas mojej nieobecnosci  rodzinka ma dyzur .Powiem jedne o swoje prawo trzeba walczyc.I mam kieszonkowe plus normalne prezenty i od dziadka i od rodziny.

 

 

To dlaczego piszesz w tym temacie ? Załóż temat " najlepsza  sztela pod słońcem" . To ja  tam tez się wpiszę.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×

Masz wiadomość z forum opiekunek!

Dołącz do najpopularniejszej grupy Opiekunów, by otrzymywać najnowsze agencyjne lub prywatne oferty pracy, mieć dostęp do klubów i mapy Opiekunów oraz być na bieżąco z najnowszymi dyskusjami i poradnikami. 

Zarejestruj się