Skocz do zawartości

Rekomendowane posty

O 5.01.2018 at 16:13, Serenity napisał:

To jest po prostu przerażające stwierdzenie u opiekunki...

My też jesteśmy ludźmi i pracownikami i mamy prawo do zwolnienia lekarskiego

i to musi być chyba dla nas wszystkich oczywiste ?

Przyznam, że nieraz byłam zaziębiona na szteli i przesiedziałam tą chorobę kurując się swoimi metodami, ale nigdy w sytuacji ciężkiej szteli i to wobec chamstwa ze strony pozbawionych wszelkiej wyrozumiałości  klientów !

Nie, gdyby się zetknęła z czymś takim to nie tylko skróciłabym swoją pracę do najmniejszego minimum ale i wypowiedziała natychmiast umowę tej firmie. I niech wszyscy robią co chcą : i firma i syn Pdp.

Jasne, że zjazd do domu z poważnym zaziębieniem jest też sprawą dyskusyjną, bo w drodze powrotnej można by się dodatkowo urządzić, ale odczekawszy nieco bym odjechała najpóżniej po dwóch tygodniach. Jest wykluczone, żebym siedziała dłużej wobec takiego zachowania syna klientki. Taki klient nie zasługuje na żadną moją wyrozumialość.

No cóż.Ze szteli zjechałam.

Nie jestem w stanie wybaczyć agencji takiego potraktowania.

Nie chce z nimi już współpracować.

Kłamią w żywe oczy,wypierają sie wszystkiego bo najważniejszy jest klient-nie opiekunka,i szybko to zrozumiałam.

Jestem w trakcie szukania innej agencji,bo pieniądze to nie wszystko.

Mam wrażenie że zostałam potraktowana w sposób chamski i dla mnie nie zrozuumiały.

Pod koniec jeszcze córka babci zabroniła mi....rozmawiać przez telefon z rodziną czy nawet z agencją.

Poprostu miałąm zakaz korzystania z własnej komórki w domu.Chcesz rozmawiać? proszę barzo.ale musisz wyjśc z domu z telefonem.

Zgłosiłąm to do agencji,ale oni udali że w sumie to nic sie nie stało.

MASAKRA.

Po mnie przyjechała kolejna kobieta do opieki nad babcią.

Powiedziano jej że to osoba chodząca-choc i ja,i moja zmenniczka zgłąszałyśmy że to osoba już leżąca,w sumie to roślinka któą trzeba dzwigać,ale chyba zdecydowali udawać że jednak to chodząca i nie należy sie nikomu żadna podwyżka pomimo pogorszenia sie stanu zdrowia podopoiecznej.

Na pewno tam nie wróce,i na pewno nie chce juz pracować dla tej agencji.

Nie dość że utrzymują sie z naszej pracy t jeszcze w żywe oczy kłąmią,i nie ragują na nic.Ich motto pewnie brzmi " pracuj dla nas a radź sobie sama"

 

  • Lubię to 3
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 minuty temu, kala24052 napisał:

" pracuj dla nas a radź sobie sama"

Kapitalne, Kalo ! I tak to jest.

Mnie też początkowo wyciskali, ale nauczyłam się szybko rezygnować i ze złych klientów i ze złych agencji, a czasem nawet powalczyć i nawet wygrywać.

I Tobie też tego życzę ! Wierzę, że dasz radę .

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
43 minut temu, kala24052 napisał:

No cóż.Ze szteli zjechałam.

Nie jestem w stanie wybaczyć agencji takiego potraktowania.

Nie chce z nimi już współpracować.

Kłamią w żywe oczy,wypierają sie wszystkiego bo najważniejszy jest klient-nie opiekunka,i szybko to zrozumiałam.

Jestem w trakcie szukania innej agencji,bo pieniądze to nie wszystko.

Mam wrażenie że zostałam potraktowana w sposób chamski i dla mnie nie zrozuumiały.

Pod koniec jeszcze córka babci zabroniła mi....rozmawiać przez telefon z rodziną czy nawet z agencją.

Poprostu miałąm zakaz korzystania z własnej komórki w domu.Chcesz rozmawiać? proszę barzo.ale musisz wyjśc z domu z telefonem.

Zgłosiłąm to do agencji,ale oni udali że w sumie to nic sie nie stało.

MASAKRA.

Po mnie przyjechała kolejna kobieta do opieki nad babcią.

Powiedziano jej że to osoba chodząca-choc i ja,i moja zmenniczka zgłąszałyśmy że to osoba już leżąca,w sumie to roślinka któą trzeba dzwigać,ale chyba zdecydowali udawać że jednak to chodząca i nie należy sie nikomu żadna podwyżka pomimo pogorszenia sie stanu zdrowia podopoiecznej.

Na pewno tam nie wróce,i na pewno nie chce juz pracować dla tej agencji.

Nie dość że utrzymują sie z naszej pracy t jeszcze w żywe oczy kłąmią,i nie ragują na nic.Ich motto pewnie brzmi " pracuj dla nas a radź sobie sama"

 

Ale Ci współczuję . Miałaś potrójnego pecha ..... choroba , agencja do d.... i do tego psychiczna rodzina . :( Co nas nie zabije , to nas wzmocni , a na pewno dużo nauczy . Dobrze , ze zrezygnowałaś z idiotów , a na przyszłość pamiętaj , żeby całą korespondencję z agencją , załatwiać drogą @ , wtedy nie mogą się wypierać . Twoja zmienniczka ma prawo zerwać umowę w trybie przyspieszonym , ponieważ miejsce pracy nie zgadza się z opisem . Chorych członków rodziny , należy uświadamiać , że po wykonaniu naszych obowiązków , możemy dyżur spędzać w swoim pokoju , w którym poza czekaniem na wezwanie robimy co chcemy i rozmawiamy z kim chcemy . Z bezczelnymi ludzmi zawsze łatwiej się rozmawia niż z takimi z zawoalowaną serdecznością .   Trzymaj się i powodzenia   :)

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
10 godzin temu, kala24052 napisał:

No cóż.Ze szteli zjechałam.

Nie jestem w stanie wybaczyć agencji takiego potraktowania.

Nie chce z nimi już współpracować.

Kłamią w żywe oczy,wypierają sie wszystkiego bo najważniejszy jest klient-nie opiekunka,i szybko to zrozumiałam.

Jestem w trakcie szukania innej agencji,bo pieniądze to nie wszystko.

Mam wrażenie że zostałam potraktowana w sposób chamski i dla mnie nie zrozuumiały.

Pod koniec jeszcze córka babci zabroniła mi....rozmawiać przez telefon z rodziną czy nawet z agencją.

Poprostu miałąm zakaz korzystania z własnej komórki w domu.Chcesz rozmawiać? proszę barzo.ale musisz wyjśc z domu z telefonem.

Zgłosiłąm to do agencji,ale oni udali że w sumie to nic sie nie stało.

MASAKRA.

Po mnie przyjechała kolejna kobieta do opieki nad babcią.

Powiedziano jej że to osoba chodząca-choc i ja,i moja zmenniczka zgłąszałyśmy że to osoba już leżąca,w sumie to roślinka któą trzeba dzwigać,ale chyba zdecydowali udawać że jednak to chodząca i nie należy sie nikomu żadna podwyżka pomimo pogorszenia sie stanu zdrowia podopoiecznej.

Na pewno tam nie wróce,i na pewno nie chce juz pracować dla tej agencji.

Nie dość że utrzymują sie z naszej pracy t jeszcze w żywe oczy kłąmią,i nie ragują na nic.Ich motto pewnie brzmi " pracuj dla nas a radź sobie sama"

 

Jeśli rodzina podopiecznego widzi, że agancja traktuje opiekunke źle, to jeszcze pogłębia to. Nie ma innego wyjścia jak pożegnać taką agencję i rodzinę . Ale co dalej? ta rodzina w dalszym ciągu będzie poniewierała opiekunki i co nalezy zrobić, żeby do takich rodzin nie trafiały opiekunki. Nie wszystkie wyjezdżające czytają fora  i  w dodatku nie ma możliwości przekazywania sobie informacji . Może by tak w jakis przemyslany sposób wymusic wręcz na agencjach kontakt wymieniających się opiekunek ? Czas najwyższy wyeliminować ze słownictwa opiekunek " a jakoś ten czas przetrzymam " . Przy takim zapotrzebowaniu i to ciągle rosnącym, nie ma co pozwalać na fanaberie. To praca jak każda inna, w jakim jeszcze zawodzie występują takie przypadki ? .

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
11 godzin temu, violka napisał:

a na przyszłość pamiętaj , żeby całą korespondencję z agencją , załatwiać drogą @ , wtedy nie mogą się wypierać .

         Dokładnie tak ! Mało osób wie, ale emaile są uznanym dowodem w sądzie i agencje, które deklarują przecież zawsze 24 h kontakt z koordynatorem ( co jest z reguły wszędzie fikcją ) nie mogą się zapierać nie otrzymania emaila czy nieczynnym biurem. Agencje doskonale znają swoje obowiązki ale szukają naiwnych i z nich wyciskają co mogą.

Brak reakcji agencji na nasze emaile jest już samo w sobie złamaniem umowy ze strony agencji i uznanym powodem do zerwania umowy i to z winy agencji, a więc daje nam prawo nawet do żądania odszkodowania, a co tu mówić o płaceniu kar za wcześniejszy zjazd z powodu choroby ! Ale oczywiście chorobę trzeba udokumentować.

       Podsumowując nie należy jechać do pracy zupełnie bez własnych pieniędzy i na sztelę bez Internetu, chyba, że z własnym stykiem, bo wtedy faktycznie zdajemy się na łaskę klientów.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tylko kto do sądu sie odwołuje ? to przypadki pojedyncze.  A co do podsumowania to większośc opiekunek jedzie bez laptopa, część jedzie bez kasy bo nie ma. A co najgorsze wierzy w to co w umowie jest napisane.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, aga1 napisał:

 A co najgorsze wierzy w to co w umowie jest napisane.

myślałam o drodze sądowej,ale nie miałam dowodów na to,że sztela okazała sie inna niż w rzeczywistości.

W umowie nie ma opisów.Jest jedynie ile zarabiasz i gdzie jedziesz,do kogo i na jak długo.

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, aga1 napisał:

Tylko kto do sądu sie odwołuje ? to przypadki pojedyncze

          Mam znajome opiekunki, które nie miałyby  żadnych oporów i dość wiedzy i pieniedzy na sprawę w sądzie, aż tak niebywałe to nie jest. Nie wszystkie opiekunki nie mają żadnej kasy czy się boją. Tu dużo osób umie o siebie zadbać. Z reguły jednak wystarczy takiej agencji ostrzeżenie.

       A  agencje doskonale wiedzą też kiedy i z kim odpuścić i z reguły odpuszczają i to szybko. Po prostu trzeba znać swoje prawa i agencje o tym zawiadomić. Powrót i to szybki ze złej szteli na koszt agencji jest zasadniczo zawsze osiągalny, a już zupełnie w przypadku choroby.

  

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie pisałam, że wszystkie . Jeżdżę busem więc rozmawiamy i nie piszę tego czego nie wiem . Ostatnio jechało nas 8  opiekunek  2 miały laptopa w tym jedna nawet nie wiedziałą, że są fora opiekunek. Mnie nie chodziło we wpisie o straszeniu agencji sadem. Ale o wymiane informacji miedzy opiekunkami. Zeby sie skrzyknąć i razem cos dzialać. Pojedyncze przypadki nawet takie szkodliwe dla agencji giną w tłumie :( . Zawsze można z pracy zrezygnować nawet dlatego, że nie możemy się dogadać . Z powodu antypatii też. Bo przecież tu chodzi o obcowanie przez 24h.

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@kala24052 i @Maria Jolanta A ja np opisem za bardzo się nie przejmuję, i bywa, że istotnie go nie dostałam, choć rzecz jasna lepiej, żeby był i się zgadzał.

Nie przejmuję się tak opisem, ani nawet zakresem obowiązków,  ale swoimi minimalnymi wymaganiami : np nie pracuję ponad 12h dziennie i nie dżwigam osób bezwładnych powyżej 80kg i oczywiście nie akceptuję agresji wobec mnie, i nie będę pracować będąc mocno chora, ale natychmiast wezmę zwolnienie.

     Nikt nie może tego też żądać od pracownika, żeby dla zysku agencji niszczył sobie zdrowie i to niezależnie od opisu chorego. Tyle to jeszcze prawo nam gwarantuje

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jest dla mnie bardzo ciekawą sprawą jak wyglądałoby chorowanie na szteli opiekunki zatrudnionej na własnej działalności, obojętnie tylko przez niemiecką agencję czy polską  ? Może @Betty by wiedziała ?

       Mnie tak forma pracy interesowała i pytałam w dwóch niemieckich agencjach,  ale ponieważ odrzucono  ( ze śmiechem ) moje pytanie o odpoczynek nocny to odpuściłąm sobie te kokosy. Wiadomo, że jeżeli nie wolno mi zmienić w umowie ani przecinka t jest to pozorna działalność, a jestem w istocie pracownikiem. 

Ale żeby pozostać w temacie : co może zrobić opiekunka z własną działalnością gdy zachoruje, a zatrudniona jest przez agencję ?  Przecież jako firma nie może chorować ?

Może wypowiedzą się osoby kompetentne ?

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W czasie gdy pracowałam na GW to osobiście ustalałam swoje obowiązki z rodzina podopiecznej . Po to zakladam działalność, żeby od agencji trzymac sie z daleka.

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W 2016 roku w święta BN będąc w domu złamałam obojczyk. Okoliczności wypadku były tak śmieszne, że do tej pory nikt mi nie wierzy, że tak to się stało. I to w wigilię . W pierwszy dzień świąt pojechałam na ostry dyżur i po rentgenie pogonili mnie do szpitala na ortopedie. Nie był to przypadek operacyjny więc lekarz owinął mnie bandażem elastycznym i pojechałam do domu. Nie mogłam nawet kupić ortezy ponieważ  były świąteczne dni. Miałam wrócić do pracy następnego dnia po świętach. Wiązało się to z wyjazdem córki podopiecznego na sylwestra. Miałam nadzieję, że znajdę kogoś w trybie błyskawicznym na okres mojej rekonwalescencji . Nie znalazłam nikogo - bo to święta. Biłam się z myślami, odwołałam busa ....... i mąż mnie zawiózł naszym autem. Pojechałam bez bagażu tylko z torebką i nie do pracy tylko do czasu aż agencja znajdzie opiekunkę. Miało to być w tempie błyskawicznym. Decyzje swoją skonsultowałam z lekarzem ortopedą. Na miejscu w te pędy zostałam zawieziona do ortopedy i po ortezę . Nie było mowy, o powrocie do domu . Zostałam . Moim obowiązkiem było czytanie gazety dla podopiecznej i towarzyszenie przy stole. Najstarsza córka przyjeżdżała codziennie robiła śniadania i gotowała obiady . I tak przesiedziałam półtora mca . Mogę śmiało napisać, że dużo zależy od tego z kim pracujemy. Jedne rodziny maja zysk z naszej pracy a inne wyzysk . Są rodziny, które potrafią postawić się agencji i cenić opiekunkę  a innym to wszystko zwisa :( .

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
43 minut temu, aga1 napisał:

Mogę śmiało napisać, że dużo zależy od tego z kim pracujemy. Jedne rodziny maja zysk z naszej pracy a inne wyzysk .

Dokładnie tak, wszystko zależy tu od rodziny.

I dobrze, że trafiają się ludzie tak przyzwoici jak w twoim przykładzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 7.01.2018 at 14:56, Serenity napisał:

Jest dla mnie bardzo ciekawą sprawą jak wyglądałoby chorowanie na szteli opiekunki zatrudnionej na własnej działalności, obojętnie tylko przez niemiecką agencję czy polską  ? Może @Betty by wiedziała ?

       Mnie tak forma pracy interesowała i pytałam w dwóch niemieckich agencjach,  ale ponieważ odrzucono  ( ze śmiechem ) moje pytanie o odpoczynek nocny to odpuściłąm sobie te kokosy. Wiadomo, że jeżeli nie wolno mi zmienić w umowie ani przecinka t jest to pozorna działalność, a jestem w istocie pracownikiem. 

Ale żeby pozostać w temacie : co może zrobić opiekunka z własną działalnością gdy zachoruje, a zatrudniona jest przez agencję ?  Przecież jako firma nie może chorować ?

Może wypowiedzą się osoby kompetentne ?

kurcze... nie wiem co powiedziec... teoretycznie przysluguje zwolnienie... teraz 2 znajome osoby, ktore pracuja przez agentury austriackie, a maja Gewerbe jak i ja mialy wyjechac na swieta do pracy. Jedna z nich juz 5 kolejnych lat zawsze miala tak zmiany, ze zawsze wypadaly jej swieta w pracy. no i uprzedzila agenture, ze niech sie pali, wali to ona nie przyjedzie, niech szukaja kogos, bo ona raz na 6 lat chce byc w domu, nie zgodzila sie agentura, grozila karą jak nie przyjedzie... ale ona wyslala im polskie, przetlumaczone zwolnienie i tyle w temacie....

prawnie wyglada to tak, ze jak ma sie Gewerbe i jest sie chorym to do ubezpieczalni, do SVA wysyla sie z Polski rachunek wraz z tlumaczeniem i oni wyplacaja kase za czas zwolnienia, liczone jest to jako stawka podstawowa 1100 euro za miesiac. Kolezanka ulegla w Polsce wypadkowi, tez miala Gewerbe i 3 miesiace zwolnienia dostala to wyplacili jej calosc za to zwolnienie, po 1100 euro za kazdy miesiac.... 

ja sama zachorowalam na szkarlatyne na Stelli, zaczelo sie w piatek wieczorem.... agentura nie odbierala telefonu, nie bylo jak sciagnac nawet lekarza. kolega pracujacy w szpitalu skombinowal mi antybiotyk... 3 doby 40 stopni, umieralam, ale nawet nie mialabym jak wsiasc w bysa i pojechac w tym stanie do domu, sciagnelam po 2 dniach zmienniczke, ja 2 dni dochodzilam do siebie, a ona pracowala, dopiero po 2 dniach bylam w stanie wsiasc w busa i pojechac do domu.... myslalam wtedy, ze nie przezyje, pracowalam chodzac po scianach...z taką temperaturą... moja cholerna odpowiedzialnosc.... do lekarza poszlam dopiero po rzyjezdzie do Polski i powiedzialam, ze jestem na urlopie to zwolnienia nie potrzebuje.... o ja durna, moglam wziac na 2 tygodnie i jeszcze w Polsce dochodzac do siebie kase wziac.....

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Betty dzięki ! to się może wielu osobom przydać i to nieźle !

Czyli ma Gewerba swoje poważne plusy...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 minuty temu, Serenity napisał:

@Betty dzięki ! to się może wielu osobom przydać i to nieźle !

Czyli ma Gewerba swoje poważne plusy...

oj ma... wiesz, rozmawialam kiedys z kolezanka i wymyslila, ze przeciez nie musimy sie przyznawac jak jestesmy w Polsce i chorujemy, ze to byl nasz urlop, bezplatny przeciez i i tak bysmy nic nie zarobily.... jestesmy chore wiec kasa za chorobowe nalezy nam sie jak psu buda.... 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, Betty napisał:

oj ma... wiesz, rozmawialam kiedys z kolezanka i wymyslila, ze przeciez nie musimy sie przyznawac jak jestesmy w Polsce i chorujemy, ze to byl nasz urlop, bezplatny przeciez i i tak bysmy nic nie zarobily.... jestesmy chore wiec kasa za chorobowe nalezy nam sie jak psu buda.... 

Ale też na pewno musi być wtedy opłacone chorobowe ? czy ono jest obowiązkowe ?

Bo wiem, że emerytalne nie jest obowiązkowe ? przynajmniej w Niemczech,

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 minuty temu, Serenity napisał:

Ale też na pewno musi być wtedy opłacone chorobowe ? czy ono jest obowiązkowe ?

Bo wiem, że emerytalne nie jest obowiązkowe ? przynajmniej w Niemczech,

wiesz, placi sie Versicherung co miesiac i tam są ujete skladki na wszystko jak leci.... 182 euro co miesiac, no i majac to ubezpieczenie wypata chorobowego przysluguje z automatu 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Teraz, Betty napisał:

wiesz, placi sie Versicherung co miesiac i tam są ujete skladki na wszystko jak leci.... 182 euro co miesiac, no i majac to ubezpieczenie wypata chorobowego przysluguje z automatu 

182 euro to bardzo małe ubezpieczenie jak na Niemcy. No i kasy są w Niemczech różne.

Na pewno warto dokładnie przeanalizować co jest faktycznie płacone : rodzaj składek i co można ewentualnie uzyskać i w jakiej wysokości. Może bezrobocie ?

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
10 minut temu, Serenity napisał:

182 euro to bardzo małe ubezpieczenie jak na Niemcy. No i kasy są w Niemczech różne.

Na pewno warto dokładnie przeanalizować co jest faktycznie płacone : rodzaj składek i co można ewentualnie uzyskać i w jakiej wysokości. Może bezrobocie ?

mozna, wiesz, placi sie wtedy dodatkową skladke w wysokosci 100 euro miesiecznie przez okres 1 roku karencji i pozniej mozna otrzymywac bezrobocie... minus jest taki, ze wyznaczane sa terminy na stawienie sie w AMS, urzedzie pracy austriackim, no i wtedy trzebaby z Polski dojezdzac.... kurcze, tylko jak sie to ma wtedy do Gewerby? zawieszac? zamykac.... trzeba by to zglebic jakos, bo moze by sie to oplacalo???

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oj,opisujcie dziewczyny przypadki,naprawdę pomocne!

A w takich newralgicznych przypadkach,gdy agencja ma człowieka gdzieś, to nie zglosić na Policji?

Czyli z Polski brać parę gaci i aptekę ze sobą..

Swietne tematy,piszcie,piszcie!

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×

Masz wiadomość z forum opiekunek!

Dołącz do najpopularniejszej grupy Opiekunów, by otrzymywać najnowsze agencyjne lub prywatne oferty pracy, mieć dostęp do klubów i mapy Opiekunów oraz być na bieżąco z najnowszymi dyskusjami i poradnikami. 

Zarejestruj się