Skocz do zawartości
Serenity

Czy nowy związek 50 +/- ma sens ?

Rekomendowane posty

11 minut temu, aga1 napisał:

 Ja pisze trochę w formie żartobliwej i nie mam nikogo na myśli oprócz siebie .

Tak jak my wszyscy a o inny temat to chodziło mi o kłamstwa albo raczej udawanie miłości żeby osiągnąć pewne cele .

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przyjemnie się czyta tu wszystkie wpisy, bo generalnie wszyscy mają jakąś wiarę w pozytywne ułożenie spraw między kobietą i mężczyzną.

       Ja też w to wierzę, ale raczej moja wiara jest podobna do myślenia @Carmen1, czyli musi być zaufanie i miłość rozumiem jako najwyższy stopień akceptacji czy podziwu na jaki mogę się zdobyć wobec drugiej osoby i wynika przede wszystkim z tego jaki ktoś jest.

             Nie sądzę, żebym nagle zakochała się w kimś kto jest samolubny, bezmyślny  lub nawet agresywny wobec kogokolwiek w jakiś sposób....Pewne wady odstręczają mnie bardzo mocno i nie ważne jak bardzo byłby taki mężczyzna atrakcyjny. Mężczyzna musi mieć dobry charakter. I tylko taki człowiek może obudzić zaufanie i chęć do zbudowania kolejnego zwiążku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
26 minut temu, Serenity napisał:

Przyjemnie się czyta tu wszystkie wpisy, bo generalnie wszyscy mają jakąś wiarę w pozytywne ułożenie spraw między kobietą i mężczyzną.

       Ja też w to wierzę, ale raczej moja wiara jest podobna do myślenia @Carmen1, czyli musi być zaufanie i miłość rozumiem jako najwyższy stopień akceptacji czy podziwu na jaki mogę się zdobyć wobec drugiej osoby i wynika przede wszystkim z tego jaki ktoś jest.

             Nie sądzę, żebym nagle zakochała się w kimś kto jest samolubny, bezmyślny  lub nawet agresywny wobec kogokolwiek w jakiś sposób....Pewne wady odstręczają mnie bardzo mocno i nie ważne jak bardzo byłby taki mężczyzna atrakcyjny. Mężczyzna musi mieć dobry charakter. I tylko taki człowiek może obudzić zaufanie i chęć do zbudowania kolejnego zwiążku.

Pamiętaj ,że niektóre osoby doskonale się maskują i niektóre rzeczy wychodzą dopiero po czasie .

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja czekam na wiadomość  o śłubie opiekunki po 50.  Lub co najmniej o nawiązaniu stałych korzystnych relacji z mężczyną. 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
30 minut temu, jolantapl. napisał:

Pamiętaj ,że niektóre osoby doskonale się maskują i niektóre rzeczy wychodzą dopiero po czasie .

Właśnie to przekazać zamierzałam. Trochę ostrożności nigdy nie zawadzi w relacjach damsko-męskich. 

Wtedy gdy jest zaufanie i akceptacja można dobry związek zbudować a czy z daną osobą będziemy w stanie to zrobić, to już musimy sami się rozeznać . Bywa tak, że euforia mija i okazuje się ,że nic już nie łączy.

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, LENA_57 napisał:

Ja czekam na wiadomość  o śłubie opiekunki po 50.  Lub co najmniej o nawiązaniu stałych korzystnych relacji z mężczyną. 

Jak @Blondi wróci .

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, Carmen1 napisał:

Właśnie to przekazać zamierzałam. Trochę ostrożności nigdy nie zawadzi w relacjach damsko-męskich. 

Wtedy gdy jest zaufanie i akceptacja można dobry związek zbudować a czy z daną osobą będziemy w stanie to zrobić, to już musimy sami się rozeznać . Bywa tak, że euforia mija i okazuje się ,że nic już nie łączy.

A potem w  "Życiu na gorąco" art. przeczytać można ......... a tak mu zaufałam .

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, LENA_57 napisał:

Ja czekam na wiadomość  o śłubie opiekunki po 50.  Lub co najmniej o nawiązaniu stałych korzystnych relacji z mężczyną. 

Przybliż co rozumiesz przez :stałe korzystne relacje z mężczyzną"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

no to przylaczam sie do watku...jestem 50+ po rozwodzie bez orzekania ....dzieci byly stosunkowo male 9 i 13 lat...zrezygnowałam z proby ulozenia sobie zycia bo...bycie matka bylo dla mnie najwazniejsze....a bez mojej psychicznej rownowangi nie bylam w stanie zagwarantowac wsparcia obu moim synom...owszem probowałam po jakims czasie ulozyc sie z kims kto wydawal mi sie godnym zaufania..ale jak napisałam...wydawal mi sie....i polegl....samotna kobieta z dziecmi ma zdecydowanie mniejsze szanse na znalezienie kogos kto zaakceptuje fakt, ze bedzie dzielil czas z dziecmi...pytanie na co taka kobieta postawi...na dzieci czy faceta...jezeli pojawiaja sie miachy i watpliwosci to chyba trzeba sobie odpuscic...

nie umiem dzielic 50 na 50..albo czuje na 100% to cos albo daje spokoj...szanuje czas i nie chce go tracic na mitrezenie na analizowanie na zastanawianie...

zawod jaki obecnie mam nie stwarza tez szansy zeby czekal na mnie ktos w pln , nie chce przerabiac bezsennych nocy na mysleniu "co on robi"...

z rozwodem stracilam poczucie bezpieczenstwa...i zaufanie...

wiedza przeszkadza...niewiedza nie chroni przed bledami....a ja tak chcialabym czasami byc wiotkim bluszczem co to nie wie do czego sluza...nozyczki...

okres zaloby po moim eks byl dla mnie ciezki ale minal....monolog z butelka wina przy lustrze byl swoistym katharsis dal ukojenie i odpowiedz na wiele pytan...wiem ze najtrudniej jest wybaczyc sobie ze sie tez cos spieprzylo...

nikt nie lubi przyznawac sie do bledow...ale to TYLKO moje zdanie ktorego absolutnie nie chce nikomu narzucac...wiem tez my kobiety jestesmy poprostu glupie...majac wladze nad mezczyznami nie potrafimy jej dyplomatycznie wykorzystac a wrecz odwrotnie robimy wszystko zeby facetow do siebie zniechcec...

ale jak napisałam...to tylko moja opinia 

co ma byc to bedzie...nie zamykam sie na nowa znajomosc obojetnie ile ona bedzie miala lat...

przyjdzie kiedy bedzie na to czas...a moze jak Tina Turner w wieku 73 lat bede miala miliony na koncie i wtedy znajdzie sie ten ktos???

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 godzin temu, jolantapl. napisał:

Pamiętaj ,że niektóre osoby doskonale się maskują i niektóre rzeczy wychodzą dopiero po czasie .

      Nawet więcej powiem - sama byłam zakochana po uszy w kimś kto wydał mi się prawie doskonały ( był niestety nieosiągalny dla mnie nad czym wtedy  wielce ubolewałam ), a po ...pewnym czasie sprawy okazały się wyglądać zupełnie  inaczej, choć co prawda szydło wyszło  z worka gdy ten przeuroczy pan zbiedniał...i jego firma malutka zbankrutowała...Oj, już wtedy to nie był taki miły, kulturalny pan.

       Beczkę soli trzeba zjeść, żeby kogoś poznać,

ale i tak niektórzy już na dzień dobry nie pozostawiają wątpliwości co to za jedni np żonaci oferujący dyskrecję i brak zobowiążań....

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 godzin temu, LENA_57 napisał:

Ja czekam na wiadomość  o śłubie opiekunki po 50.  Lub co najmniej o nawiązaniu stałych korzystnych relacji z mężczyną. 

Leno, ja byłam w niezłym związku jeszcze prawie ponad rok temu i to przez ponad 4 lata, ale rzecz się rozeszła po kościach...... Niemniej było nawet całkiem całkiem....

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 13.01.2018 at 14:04, aga1 napisał:

Jak @Blondi wróci .

aga Blondi rządzi ,,porządzi jeszcze trochę,,,moj słodziak jak mi porządnie podpadnie,,to będzie musiał się się styknąc z rzeczywistoscią,,albo ,,albo,,ja jestem mądra dziewczynka,,jestem opanowana i mój slodziak jest opanowany,,grzeczny dalej itd, itd, ale czy będę chciala ślub? mojemu słodziakowi wczesniej zalezało na tym, aby mnie zabezpieczyć i abym po nim rentę przejęła,,ale zamknęłam mu buzię,,bo nie czas teraz jeszcze na takie sprawy,,,ale jak będzie dalej? zobaczymy,,zycie pokaże,,,na razie bajka moja trwa,,,mam wycieczki ,mam aktywne spędzanie czasu,,mam full cudownego zwiedzania,,niczego mi nie brakuje,,mam tańce,,mam dobre jedzenie,,mam ciągle miłe słowa ,,dziękuje mi ,że jestem z nim,,ludzie mnie tutaj tez bardzo lubią,,hahhaha mam to coś,,,no mam,,,

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Serenity ale już nie mamy czasu na tą beczkę soli:rozpacz: ale masz racje,,,co ja robię teraz? wszystkie nawyki akceptuje,,bo wiem ,że większośc się nie zmieni,,dobrze że mój slodziak ma nawet te swoje nawyki normalne,,nie razi mnie nic jak do tych czas,,,no slepa nie jestem ,,widzę dużo,,zaślepiona miloscią też nie jestem,,harmonia pomiedzy nami jest cudowna,,niech tak zostanie,,a co bedzie potem to potem,,nie doszukuje sie niczego,,bo nie jestesmy idealni,,,nie szukam problemów,,a jak nie szukam ,,to ich nie będe miala,,,tak patrzę na to wszystko,,,a po drugie ,,jak coś mi nie pasuje,,to od razu mowię słodziakowi,,co było nie tak,,rozmowa i jeszcze raz rozmowa,,,koniec problemu,,,

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 17.1.2018 at 21:22, Blondi napisał:

@Serenity ale już nie mamy czasu na tą beczkę soli:rozpacz: ale masz racje,,,co ja robię teraz? wszystkie nawyki akceptuje,,bo wiem ,że większośc się nie zmieni,,dobrze że mój slodziak ma nawet te swoje nawyki normalne,,nie razi mnie nic jak do tych czas,,,no slepa nie jestem ,,widzę dużo,,zaślepiona miloscią też nie jestem,,harmonia pomiedzy nami jest cudowna,,niech tak zostanie,,a co bedzie potem to potem,,nie doszukuje sie niczego,,bo nie jestesmy idealni,,,nie szukam problemów,,a jak nie szukam ,,to ich nie będe miala,,,tak patrzę na to wszystko,,,a po drugie ,,jak coś mi nie pasuje,,to od razu mowię słodziakowi,,co było nie tak,,rozmowa i jeszcze raz rozmowa,,,koniec problemu,,,

Masz Blondi bardzo zdrowe i realistyczne podejście. To prawda, że nie należy szukać ideału, ale własnie jak dwoje ludzi akceptuje te swoje niedoskonałości nawzajem i chce pójść na kompromis w sprawach spornych, bo takie są zawsze- to już jest solidna podstawa, aby taka relacja przetrwała wiele :)

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
10 godzin temu, Carmen1 napisał:

Masz Blondi bardzo zdrowe i realistyczne podejście. To prawda, że nie należy szukać ideału, ale własnie jak dwoje ludzi akceptuje te swoje niedoskonałości nawzajem i chce pójść na kompromis w sprawach spornych, bo takie są zawsze- to już jest solidna podstawa, aby taka relacja przetrwała wiele :)

Odnoszę się do tytułu wątku , bo o tym to ja już mogę pisać. Ja osobiście szukałabym przyjaciela i wtedy widzę przyszłość przed takim zawiązkiem . Nie szukać księcia z bajki z kasa i furą . Rozsądek powinien tu zagrać wielka rolę .I nigdy nie można zakładać na 100% , że wszystko nam się uda. Na początku związku nawet wady są tylko niedoskonałościami ale trzeba starać się  je polubić . Inaczej nie ma sensu wchodzić w taki związek . Przeciez w życiu powinno być miło i serdecznie zwłaszcza w relacjach z kimś z kim chcemy być ..

starsza para na spacerze.jpg

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
13 godzin temu, Carmen1 napisał:

Masz Blondi bardzo zdrowe i realistyczne podejście. To prawda, że nie należy szukać ideału, ale własnie jak dwoje ludzi akceptuje te swoje niedoskonałości nawzajem i chce pójść na kompromis w sprawach spornych, bo takie są zawsze- to już jest solidna podstawa, aby taka relacja przetrwała wiele :)

Brawo, ładnie powiedziane...bo ludzie_szukaja_idealow_1693.jpg.4c151409147e9faade9935ff19f25fcd.jpg

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz



×

Masz wiadomość z forum opiekunek!

Dołącz do najpopularniejszej grupy Opiekunów, by otrzymywać najnowsze agencyjne lub prywatne oferty pracy, mieć dostęp do klubów i mapy Opiekunów oraz być na bieżąco z najnowszymi dyskusjami i poradnikami. 

Zarejestruj się