Skocz do zawartości
Serenity

Czy nowy związek 50 +/- ma sens ?

Rekomendowane posty

16 minut temu, aga1 napisał:

Tego to nawet najmądrzejsi nie wiedzą . I w tym tkwi tajemnica i nadzieja . Ale.... czy byłoby tak fajnie gdybyśmy wszystko wiedzieli z wyprzedzeniem ? 

Tak wszystko było by o wiele prostsze bo taki brak pewności moze doprowadzić do obłędu a żyć nadziejami też nie jest łatwo .Ja lubię jasne sytuacje tak jak to się mówi wszystkie karty na stół a nie zastanawiać się czy ktoś w najmniej odpowiedniej chwili wyciągnie asa z rękawa i wszystkie moje nadzieje prysną jak bańka mydlana.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A może po prostu trzeba zdać się na własne serce...nie analizować, nie doszukiwać się wszystkiego co złe, tylko łapać chwile, szczęśliwe chwile? 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
35 minut temu, jolantapl. napisał:

Tak wszystko było by o wiele prostsze bo taki brak pewności moze doprowadzić do obłędu a żyć nadziejami też nie jest łatwo .Ja lubię jasne sytuacje tak jak to się mówi wszystkie karty na stół a nie zastanawiać się czy ktoś w najmniej odpowiedniej chwili wyciągnie asa z rękawa i wszystkie moje nadzieje prysną jak bańka mydlana.

Tylko to wszystko osiąga sie w pewnym wieku. To o czym piszesz . Z miłości traci sie majątek , morduje :( i ucieka w nieznane. Taki związek jak piszesz to juz z wyrachowania jest . Czego wcale nie potępiam .Tylko że w życiu potrzeba miłości takiej jak jest , prawdziwej , bez kalkulowania. Bo wszystko traci przeciez sens,  gdy jest zaplanowane . Zwłasza w sferze uczyć. Musza być one spontaniczne i często wbrew zdrowemu rozsądkowi . Czyż tak nie bywa ?

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, aga1 napisał:

Tylko to wszystko osiąga sie w pewnym wieku. To o czym piszesz . Z miłości traci sie majątek , morduje :( i ucieka w nieznane. Taki związek jak piszesz to juz z wyrachowania jest . Czego wcale nie potępiam .Tylko że w życiu potrzeba miłości takiej jak jest , prawdziwej , bez kalkulowania. Bo wszystko traci przeciez sens,  gdy jest zaplanowane . Zwłasza w sferze uczyć. Musza być one spontaniczne i często wbrew zdrowemu rozsądkowi . Czyż tak nie bywa ?

Ja tak miała zawsze .Z miłości robi się wiele rzeczy a te o których piszesz to tylko ze złej miłości.Związek z wyrachowania nic z tych rzeczy jak się kogoś kocha to myśli się o nim w pierwszej kolejności np.jak go zabezpieczyć w razie naszej śmierci to w nawiazaniu do wpisu Leny i nie ma to absolutnie nic wspólnego z wyrachowaniem .A jeżeli chodzi o uczucia wbrem zdrowemu rozsądkowi to takie historie przeważnie żle się kończą jest to dobre ale na chwilę .

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A jaka to jest zła miłość ? Pewnie lepiej zwłaszcza w wieku późniejszym zawierać związki przemyślane nie tylko oparte na fasynacji druga osobą . Bo juz nie ma czasu na powtórki . Ale gdzie te dreszcze ?

Mam znajome , pryzjaciólki i koleżanki samotne po smierci mężów . Nie chcą zyć w samotnosci chociaz nie szukają tej drugiej osoby. Liczą na przypadek . Szkoda tracić czasu . Ja nie wyobrażam sobie życia w samotności, może to wpływ dzieciństwa - rodzina wielka i zawsze razem . A może nie potrafię być sama ? 

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 godzin temu, jolantapl. napisał:

Tak wszystko było by o wiele prostsze bo taki brak pewności moze doprowadzić do obłędu a żyć nadziejami też nie jest łatwo .Ja lubię jasne sytuacje tak jak to się mówi wszystkie karty na stół a nie zastanawiać się czy ktoś w najmniej odpowiedniej chwili wyciągnie asa z rękawa i wszystkie moje nadzieje prysną jak bańka mydlana.

Ale przecież nigdy nie ma pewnych 100% bezpiecznych  sytuacji. I zawsze chyba coś może prysnąć jak bańka mydlana ?

Może to coś skończy się najpierw w nas a może w drugiej osobie ? Różnie bywa,

Ale trzeba się cieszyć tym co było a jeszcze bardziej tym co trwa.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, aga1 napisał:

A jaka to jest zła miłość ?

Myślę, że są różne złe miłości. Żle jest jeśli kocha się bez wzajemności i jest się jedynie latami wykorzystywaną czy wykorzystywanym. I źle jest gdy kocha się miłością zaborczą, samolubną, zazdrosną, bez zaufania - to już czysty egoizm.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
39 minut temu, LENA_57 napisał:

"Świat jest piękny tylko niektórzy ludzie są wyrachowani ."

@jolantapl.jest piękny, tylko tych wyrachowanych coraz więcej. 

Nic na to nie poradzimy ale ja się cieszę,że taka nie jestem :haha:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@LENA_57A ja myślę, że aż tacy wszyscy czy większość wyrachowana nie jest.

          Mając 50 plus minus to już nawet głupiec wie czym pachnie związek dla zysku, a rozstać się dziś łatwo.  Jedynie co widzę to  to, że  każdy liczy bardziej koszty i boi się zmian i np szuka sobie pary jak najbliżej, jest ostrożny i nieufny. Młodzi są odważniejsi i nie liczą tak kosztów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 minuty temu, Serenity napisał:

@LENA_57A ja myślę, że aż tacy wszyscy czy większość wyrachowana nie jest.

          Mając 50 plus minus to już nawet głupiec wie czym pachnie związek dla zysku, a rozstać się dziś łatwo.  Jedynie co widzę to  to, że  każdy liczy bardziej koszty i boi się zmian i np szuka sobie pary jak najbliżej, jest ostrożny i nieufny. Młodzi są odważniejsi i nie liczą tak kosztów.

A związek z wyrachowania u młodego człowieka to jest dopiero tragedia :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 minut temu, jolantapl. napisał:

A związek z wyrachowania u młodego człowieka to jest dopiero tragedia :(

To jest absolutnie zawsze fatalne nastawienie  i w końcu rzecz się i tak  kończy.

Myślę, że jednak rzadko ma to miejsce takie czyste wyrachowanie, a jeśli już to np są bardzo młode dziewczyny bez wsparcia ze strony rodziny i one padają ofiarami swoich złudzeń, że oto ktoś im pomoże,  ale nie nazwałabym tego wyrachowaniem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
43 minut temu, Serenity napisał:

@LENA_57A ja myślę, że aż tacy wszyscy czy większość wyrachowana nie jest.

          Mając 50 plus minus to już nawet głupiec wie czym pachnie związek dla zysku, a rozstać się dziś łatwo.  Jedynie co widzę to  to, że  każdy liczy bardziej koszty i boi się zmian i np szuka sobie pary jak najbliżej, jest ostrożny i nieufny. Młodzi są odważniejsi i nie liczą tak kosztów.

Oj aby się rozstać to najpierw trzeba się związać. Mężczyzni też niechętnie się wiążą.  Wolą pelnić rolę biegamisty. Biegają od jednaj do drugiej, to i tańsze i wygodniejsze. 

Do tej na obiadek, do tamtej na kolacje, ze śniadaniem lub bez. 

Z inną do teatru.

Kiedyś sie uśmiałam. Zadzwonił do mnie mój znajomy i pochwalił się, że został zaproszony przez koleżankę na koncert. Zadowolony, jak nie wiem co. 

Zadzwonił kilka dni później i rozczarowany. Bo koleżanka poprosiła go o zwrot kosztów za bilet. 

Żalił się strasznie. "Jak to?... mówił, "zaprosiła a później woła za bilet?" Był wręcz oburzony. 

A na koniec dodał "A ten koncert wcale mi się nie podobał". 

Uśmiałam się. 

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@LENA_57 A to był faktycznie dupek.

Ale takich co by się najeść chcieli na nasz koszt albo po koncertach polatać to

odsiać łatwo. Ale fakt, że młodzi mężczyźni hojniejsi są niż starsi. Mnie niejeden 30plus proponował jakiś wycieczkę i zawsze na jego koszt, a staremu to już siee niee chcee...bo tylko jeden coś mi zaoferował.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Serenity, tu masz rację. W moim roczniku zwłaszcza w moim mieście, mieście kobiet, na jednego mężczyznę przypadają prawie dwie kobiety, więc panowe są zwyczajnie rozbisurmanieni. 

Jadę na wycieczkę, wchodze do autokaru rozglądam się a tam 85% kobiet, idę na imprezę a tam to samo. 

Na mecze nie chodzę. W ogródkach piwnych nie siadam, tam raczej sama młodzież. 

Idę na cmentarz męża odwiedzić a tam same wdowy. Jeden wdowiec się znalazł i to prawie po sąsiedzku ale mocno starszawy. 

Na wyjazdach z mojego PTTK też większość kobiet. 

Na wycieczce rowerowej 30 kobiet i dwa rodzynki. 

Jeszcze niektóre się ze sobą,o faceta kłócą. Żenujące. 

No i co ci "biedni mężczyzni"mają począć, muszą przynajmniej towarzysko te wszystkie kobiety zaspokoić. ;)

Tu nie ma co przesiewać, tu wszystko jest odrzutu.  Chyba się przeprowadzę w inny region Polski. :d

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@LENA_57 ale na portalach zdarza się więcej facetów niż kobiet, różnica bywa powalająca.

Wolnych kobiet jest więcej w realu, a więc wnioskuję, że większość kobiet jednak wycofuje się z szukania nowych relacji. Myślę, że to dlatego, że kobiety bardziej obrywają w życiu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Serenity tylko nie portale. Na portalach sa własnie tacy biegamiści.

Kiedyś znajoma zaprosiła takiego z portalu. Pisali ze sobą chyba z pół roku. Owszem przyjechał, elegancki z kwiatami jak się należy. Tylko... no tylko wyszła do łazienki czy do kuchni a on do jej komputera i już następną czaruje. 

To już właściwie nie są biegamiści tylko objeżdżacze. 

Od jednej wyjeżdża i do nastepnej jedzie. 

Są też i takie kobiety. W tv mówili o starszej kobiecie (70 l) co jeździła po facetach i wyłudzła od nich pieniądze i znikała. 

Znasz takie czasopismo "Z życia wzięte" tam dużo talich historii. Czasem warto i takie czasopisma poczytać.

Po co się uczyć na własnych błędach jak można na cudzych. Tylko młodzież musi doświadczyć by zrozumieć, dorośli już postrzegają inaczej. 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@LENA_57 Tak, musimy się uczyć na błędach. Opisana przez Ciebie kobieta to dziwaczka , bo kto pisze pół roku z kimś nie widząc go, chyba żeby pisać ? Albo kto wpuszcza nieznajomego faceta zaraz do domu ? Pisać bez końca nie ma sensu, a poznawać się trzeba na mieście.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Najlepiej kogoś poznać przez dalszą rodzinę, znajomych. Najwięcej ludzi poznaje się w pracy. Opiekunka nie ma takiej możliwości. Chociaż, też się zdarza.

Kiedyś w autobusie spotkałam taką opiekunkę. Nie jechała tym razem do pracy, ale w odwiedziny do faceta, którego poznała będąc w Niemczech.

Wysiadała razem ze mną, walizka wypakowana polskimi kielbasami i mięsiwem i innymi wiktuałami. Sama się zresztą chwaliła co tam wiezie. 

Facet był chyba Chorwatem zamieszkałym w Niemczech. 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, LENA_57 napisał:

Znasz takie czasopismo "Z życia wzięte" tam dużo talich historii. Czasem warto i takie czasopisma poczytać

Nie zniechęcaj koleżanek . Znam osobiście kobiety, ktore nie tylko poznały "chlopaków" ale i za mąż powychodziły . Własnie z ogłoszeń matrymonialnych . Jedna z nich z Ziemi Lubuskiej przeprowadziła sie do miejscowości JANTAR nad samiutkim morzem mieszka. Jeżdżę tam co roku ponieważ prowadzi mały pensjonat. Nie można zakładać z góry, że sami oszuści . Jesli tak to nie ma co wdawać sie w rozmowy i komus tez robić nadzieję. A  " Z życia wzięte " to bajki same. Tylko ciekawe kto to wymyśla czesto art. są z pogranicza bajki . Zaglądam w toto jak jestem u fryzjera w każdej chwli mogę przerwac lekturę bez strat.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Więle osób poznaje się przez Internet i pewnie, że to nie sami złodzieje i kłamcy....

Ostrożność jest rzecz jasna wskazana. Bardzo dobrym sposobem na prześwietlenie kogoś jest wspólny wyjazd na dłuższą wycieczkę, może być zorganizowana.

             Niemniej i tak -  fakt, że facet nie jest żonaty, nie kłamie i nie próbuje mnie okraść plus dajmy na to ma pracę to wszystko razem nie wystarcza, żebym zaraz chciała się z nim związać na zawsze czy choćby an krótko.

Ja nie jestem podejrzliwa mi niestety brak chęci, a te są tu niezbędne....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
39 minut temu, Mirelka1965 napisał:

image.png.6db965929d93e0c0a3a760ccf807803d.png Nic dodać, nic ująć... 

i sie rozmnażać  .....

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

Reklama:



×

Masz wiadomość z forum opiekunek!

Dołącz do najpopularniejszej grupy Opiekunów, by otrzymywać najnowsze agencyjne lub prywatne oferty pracy, mieć dostęp do klubów i mapy Opiekunów oraz być na bieżąco z najnowszymi dyskusjami i poradnikami. 

Zarejestruj się