Skocz do zawartości

Rozmowa przy kawie (2)


 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Dzien dobry Wam bardzo. U mnie teatrum trwa.Wczoraj Alutka nie dala sie polozyc, bo tanczyla przy ulubionych szlagrach. Poszlam do siebie,wyduszowalam sie,  liczylam ze jej sie znudzi.Nie.

To nie. Polozylam ja w koncu o 22.30.

Dzisiaj lata nie wiem od ktorej, bo ja sie wynurzam o 8.00.

Sniadanie ze mna zjadla, ale o spacerku nie bylo mowy, bo glowa ja boli i dusi sie. Juz mnie to nie rusza.Wyniki ma dobre.Jest moim zdaniem zwyczajnie zmeczona.

Nie wiem, co sobie mysli synek, ale ja mu powiem, ze zadnej dyskoteki wieczorem nie bedzie i juz, bo ja po szpitalach nie mam zamiaru latac.

Powiedzialam Alutce, ze musi sie polozyc i to w lozku, zeby nogi byly wyzej, wtedy serce ma lzej, bo krew nie musi w gore i w dol biegac(hihi).Polozyla sie.Teraz siedze cichutko, moze zasnie.

Tylko, ze noc jest od spania. Dla mnie tez:przekleństwa:

Chyba zaczne powtarzac: byle do zjazdu.

Spokojnego weekendu Wam zycze:cześć2:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 07:38, hawana napisał(a):

Chyba zaczne powtarzac: byle do zjazdu.

Rozwiń  

Niby zabawnie bo tak opisujesz ,ale tak na prawdę miejsce ciężkie,takie faktycznie 24/doba.....Bez przerwy z PDP,już nie dla mnie,Never,mam nadzieję.Nieśmiałe pytaneczko-wracasz po urlopie?

  • Lubię to 4
  • Zgadzam się 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 07:38, hawana napisał(a):

Chyba zaczne powtarzac: byle do zjazdu.

Rozwiń  

Tak, zabawnie to wygląda jak opisujesz.....Ale dla mnie byłoby to ciężkie zlecenie i myślę, ze góra do tygodnia bym wytrzymała.

  • Lubię to 3
  • Zgadzam się 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szlag mnie trafi jasny...>:( Wczoraj nic Chicia nie mówiła o swoich sobotnich planach, więc ja, durna, sama je sobie ułożyłam...z korzyścią dla mnie oczywiście...:haha: A po śniadaniu zonk...:szok: Jedziemy po południu do Berna...na kolację do znajomych...:| I pewnie po 21-ej wrócimy...:smutek: Obiadek wegański, lekki ma być, żeby miejsce na kolację się znalazło....:kopara: I moje misterne plany poszukiwania grzybów poszły się rzeźbić...:smutek:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 07:44, foczka63 napisał(a):

Niby zabawnie bo tak opisujesz ,ale tak na prawdę miejsce ciężkie,takie faktycznie 24/doba.....Bez przerwy z PDP,już nie dla mnie,Never,mam nadzieję.Nieśmiałe pytaneczko-wracasz po urlopie?

Rozwiń  

 

  W dniu 2.06.2018 o 07:50, awe59 napisał(a):

Tak, zabawnie to wygląda jak opisujesz.....Ale dla mnie byłoby to ciężkie zlecenie i myślę, ze góra do tygodnia bym wytrzymała.

Rozwiń  

Podpisuję się pod Waszymi postami , bo również nie dałabym rady . Raz jedyny miałam taki przypadek i powiedziałam nigdy więcej .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 08:00, Mirelka1965 napisał(a):

Szlag mnie trafi jasny...>:( Wczoraj nic Chicia nie mówiła o swoich sobotnich planach, więc ja, durna, sama je sobie ułożyłam...z korzyścią dla mnie oczywiście...:haha: A po śniadaniu zonk...:szok: Jedziemy po południu do Berna...na kolację do znajomych...:| I pewnie po 21-ej wrócimy...:smutek: Obiadek wegański, lekki ma być, żeby miejsce na kolację się znalazło....:kopara: I moje misterne plany poszukiwania grzybów poszły się rzeźbić...:smutek:

Rozwiń  

Mogłaś jej powiedzieć , ze Twoje plany były pierwsze :haha:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem , czy to wina upału , czy fakt , ze nie zdążyłam nacieszyć się słońcem w Pl , ale okropnie nie chce mi się pracować O.o Cieszę się , że będę 7 tygodni w domu , bo przy takiej pogodzie dostałabym tutaj korby . Nie mam dzisiaj wolnego , bo moja pauzowa zmienniczka ma jakąś fajną fuchę i nerwa z tego powodu mam okrutnego >:( 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 07:44, foczka63 napisał(a):

Niby zabawnie bo tak opisujesz ,ale tak na prawdę miejsce ciężkie,takie faktycznie 24/doba.....Bez przerwy z PDP,już nie dla mnie,Never,mam nadzieję.Nieśmiałe pytaneczko-wracasz po urlopie?

Rozwiń  

Jest tutaj jeszcze jeden problem, nie moj.

Zatrudnil mnie dobry policjant, tzn. znalazl niemieckiego posrednika(tych moich koordynatorow dwoch, ktorych znam osobiscie i swego czasu do teatru z nimi chadzalam).Zadzwonili do mnie w tej sprawie.  Poniewaz zmienilam agencje(latawica jezdem), obecna moja agencja wynegocjowala mi dobre warunki,a dobry policjant zajal sie mamusia do czasu mojego powrotu z Paryza,  wiec pojechalam.

Teraz sie okazalo, ze to zly policjant ma testamentowo zapisana opieke nad Mutti,czyli decyduje,  a on podobno rezygnuje z agencji.

Znalazl jakas pania, ktora zna jego kolega. Chyba boi sie ryzyka, bo zycie powaznie bardzo traktuje,natomiast  dobry policjant to luzak i zartownis.

Mnie to nie obchodzi, mam umowe i zjezdzam w terminie , ktory mi odpowiada. Nie recze za to, ze dobrze zrozumialam wszystko, co mi synowa mowila. Prosila, zebym z ta pania porozmawiala, bo nie bedziemy sie widziec.

Ok. Niech zadzwoni na domowy, jeszcze nie dzwonila.

Synowa pytala o moje plany, wiec wyluszczylam: wracam do pracy po wakacjach. Jezeli tamta pani sie dopasuje do mnie,  to moge, na 6 tyg. 

Jeszcze nie znalazlam rodziny, ktora by przystala na to, ze ja rzadze terminami .  Nie znalazlam tez zmienniczki, ktorej moglabym zaufac na 100%. Jedna mi sie spoznila burzac wakacyjne plany, inna pojechala do domu , porozmawiala z partnerem i uzgodnila z agencja co innego.

Pierwszej powiedzialam do sluchu, ale nadal sie kolegujemy i kontaktujemy. Drugiej nie powiedzialam nic, ma prawo zmienic plany, a ze mi o tym nie powiedziala, to...tylko swiadczy o niej.

Co bedzie tutaj?

Czas pokaze.

Jest jeszcze jeden aspekt. Czas wypowiedzenia umowy, tej umowy ktora ma rodzina.

I nikt nie zapytal, na jakich warunkach mialabym wrocic.

A ja nie pracuje na czarno, bo musze miec ubezpieczenie.

Edytowane przez hawana
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 08:19, hawana napisał(a):

Jest tutaj jeszcze jeden problem, nie moj.

Zatrudnil mnie dobry policjant, tzn. znalazl niemieckiego posrednika(tych moich koordynatorow dwoch, ktorych znam osobiscie i swego czasu do teatru z nimi chadzalam).Zadzwonili do mnie w tej sprawie.  Poniewaz zmienilam agencje(latawica jezdem), obecna moja agencja wynegocjowala mi dobre warunki,a dobry policjant zajal sie mamusia do czasu mojego powrotu z Paryza,  wiec pojechalam.

Teraz sie okazalo, ze to zly policjant ma testamentowo zapisana opieke nad Mutti,czyli decyduje,  a on podobno rezygnuje z agencji.

Znalazl jakas pania, ktora zna jego kolega. Chyba boi sie ryzyka, bo zycie powaznie bardzo traktuje,natomiast  dobry policjant to luzak i zartownis.

Mnie to nie obchodzi, mam umowe i zjezdzam w terminie , ktory mi odpowiada. Nie recze za to, ze dobrze zrozumialam wszystko, co mi synowa mowila. Prosila, zebym z ta pania porozmawiala, bo nie bedziemy sie widziec.

Ok. Niech zadzwoni na domowy, jeszcze nie dzwonila.

Synowa pytala o moje plany, wiec wyluszczylam: wracam do pracy po wakacjach. Jezeli tamta pani sie dopasuje do mnie,  to moge, na 6 tyg. 

Jeszcze nie znalazlam rodziny, ktora by przystala na to, ze ja rzadze terminami .  Nie znalazlam tez zmienniczki, ktorej moglabym zaufac na 100%. Jedna mi sie spoznila burzac wakacyjne plany, inna pojechala do domu , porozmawiala z partnerem i uzgodnila z agencja co innego.

Pierwszej powiedzialam do sluchu, ale nadal sie kolegujemy i kontaktujemy. Drugiej nie powiedzialam nic, ma prawo zmienic plany, a ze mi o tym nie powiedziala, to...tylko swiadczy o niej.

Co bedzie tutaj?

Czas pokaze.

Jest jeszcze jeden aspekt. Czas wypowiedzenia umowy, tej umowy ktora ma rodzina.

I nikt nie zapytal, na jakich warunkach mialabym wrocic.

A ja nie pracuje na czarno, bo musze miec ubezpieczenie.

Rozwiń  

Przecież Ty też masz jakąś umowę , więc nie rozumiem jak możesz nie wiedzieć jaki jest czas wypowiedzenia umowy 

Ja nie zastanawiałabym się nawet nad powrotem w to miejsce , no ale każdy z nas jest inny .

Nie wiem , czy tylko ja mam takie szczęście ale bardzo często rodzina pyta się mnie , czy terminy mi pasują  Ze zmienniczką też jakoś potrafię się dogadać , nawet z tą oporną . Bardzo często w okresach ŚB czy też innych wchodziła na Stelle dodatkowa opiekunka jak ja nie mogłam w tym czasie pracować i zmienniczka również .

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 08:39, violka napisał(a):

Przecież Ty też masz jakąś umowę , więc nie rozumiem jak możesz nie wiedzieć jaki jest czas wypowiedzenia umowy 

Rozwiń  

Zapisy w umowach niemieckich regulują ten proces. Najczęściej 2 miesiące. I jakaś tam groźba jest, że przez pół roku nie wolno zatrudnić tej samej opiekunki. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 08:39, Mirelka1965 napisał(a):

Wiedziała wczoraj przed moim wyjściem na plotki...:smutek: Tylko kto zrozumie grzybiarza? :haha: I te późno popołudniowe wyjścia mi nie paszą...>:( Cóż....

Rozwiń  

Też by mi nie pasiły :( Lubię wiedzieć , że po kolacji jest koniec pracy . Mimo , ze Anielica chodzi spać pózno , to ona wie , że na nic mnie nie namówi .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 08:39, violka napisał(a):

Przecież Ty też masz jakąś umowę , więc nie rozumiem jak możesz nie wiedzieć jaki jest czas wypowiedzenia umowy 

Ja nie zastanawiałabym się nawet nad powrotem w to miejsce , no ale każdy z nas jest inny .

Nie wiem , czy tylko ja mam takie szczęście ale bardzo często rodzina pyta się mnie , czy terminy mi pasują  Ze zmienniczką też jakoś potrafię się dogadać , nawet z tą oporną . Bardzo często w okresach ŚB czy też innych wchodziła na Stelle dodatkowa opiekunka jak ja nie mogłam w tym czasie pracować i zmienniczka również .

 

 

Rozwiń  

Mam umowe z polska agencja, zjezdzam i nadal dla nich pracuje. Jest mi obojetnie gdzie. Jednak, jesli termin mi nie pasuje, biore zlecenie z innej agencji. Wielokrotnie wypowiadalam umowe za porozumieniem stron, to nie boli.

Rodzina ma swoja umowe, ktorej ja  nie znam. Jaki tam obowiazuje  okres wypowiedzenia?

 Z dnia na dzien chyba nie moga zerwac umowy? Jak za pozno wypowiedza to ...bedzie pozamiatane.A moze juz wypowiedzieli?

Nie moja brosia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Was w słoneczne przedpołudnie / kurde kiedy to się skończy?/

Już po kilku kawach, zakupach na ryneczku i w rewe

Gar nastawiony gotuje się wywar na zupkę ulubioną przez PDP

Ja ledwo dycham, zaczyna się upał, trza zaraz na zimnego rislinga skoczyć nad jezioro

Miłej soboty zyczę i błogiego nic nie robiena, wszak to"weckend":cześć2::kawa:

 

  • Lubię to 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 08:00, Mirelka1965 napisał(a):

Szlag mnie trafi jasny...>:( Wczoraj nic Chicia nie mówiła o swoich sobotnich planach, więc ja, durna, sama je sobie ułożyłam...z korzyścią dla mnie oczywiście...:haha: A po śniadaniu zonk...:szok: Jedziemy po południu do Berna...na kolację do znajomych...:| I pewnie po 21-ej wrócimy...:smutek: Obiadek wegański, lekki ma być, żeby miejsce na kolację się znalazło....:kopara: I moje misterne plany poszukiwania grzybów poszły się rzeźbić...:smutek:

Rozwiń  

Uśmiałam się jak fretka.Tobie chyba nie do śmiechu.Ale można przeżyć.:dobrze:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 08:42, violka napisał(a):

Też by mi nie pasiły :( Lubię wiedzieć , że po kolacji jest koniec pracy . Mimo , ze Anielica chodzi spać pózno , to ona wie , że na nic mnie nie namówi .

Rozwiń  

Chicia lubi bywać i myśli, że ja też...>:( I lubię, owszem...ale ze swoimi znajomymi...:smutek: Zabieramy jeszcze jedną znajomą...wyjazd koło 17ej. Będą 3 Szwajcarki,  jeden Anglik i ja...ale sobie pogadam. ..ho, ho, ho...:haha:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kurcze . Przeglądam teraz bla bla cara i tak całkiem przypadkiem :haha: znalazłam jedno ciacho :love: Wyrusza z Paryża i mógłby zabrać mnie po drodze :d Wygląda jak Antonio Banderas :d Jest tylko jeden mały problem , musiałabym na niego zaczekać tutaj jeszcze 5 dni , no i drugi kłopocik taki , że nie wiem w jakim języku dogadałabym się z nim :haha:

                 Biednemu , to zawsze wiatr w oczy >:(              :haha:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, tak szybciutko, bo nie wiem w jakim momencie internet kaput . Maja Pańcia woła mnie najczęściej w momencie jak internet jest na 3 minuty. Wracam i znowu głusza.Książka mi się skończyła, gazeta jeszcze z Polski przeorana wzdłuż i wszerz. Telefony leżą na stole, ale ile mogę ludziom głowy truć swoim nadmiarem czasu. Każdy musi przecież pracować i swoje zrobić. Jaki ból siedzieć z oczami wywalonymi przed siebie. Czas się wlecze. 

Wymyślam sobie jakiś punkt w mieście i docieram do niego. Najbardziej kręcą mnie oczywiście: co? second handy :tak2:. Tyle razy już zapierałam się , że tam nie wejdę, ale cóż robić. Na nie można sobie pozwolić, i te wydatki nawet cieszą. Znalazłam dwie "perełki". 

  • Lubię to 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 09:39, Heidi napisał(a):

Witajcie, tak szybciutko, bo nie wiem w jakim momencie internet kaput . Maja Pańcia woła mnie najczęściej w momencie jak internet jest na 3 minuty. Wracam i znowu głusza.Książka mi się skończyła, gazeta jeszcze z Polski przeorana wzdłuż i wszerz. Telefony leżą na stole, ale ile mogę ludziom głowy truć swoim nadmiarem czasu. Każdy musi przecież pracować i swoje zrobić. Jaki ból siedzieć z oczami wywalonymi przed siebie. Czas się wlecze. 

Wymyślam sobie jakiś punkt w mieście i docieram do niego. Najbardziej kręcą mnie oczywiście: co? second handy :tak2:. Tyle razy już zapierałam się , że tam nie wejdę, ale cóż robić. Na nie można sobie pozwolić, i te wydatki nawet cieszą. Znalazłam dwie "perełki". 

Rozwiń  

Czyżby nadal ściana w temacie neta?>:(

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 2.06.2018 o 09:39, Heidi napisał(a):

Tyle razy już zapierałam się , że tam nie wejdę, ale cóż robić. Na nie można sobie pozwolić, i te wydatki nawet cieszą. Znalazłam dwie "perełki". 

Rozwiń  

Opór jest daremny....to wciąga niczym wir....:haha: Chwal się natychmiast co to za perełki...:ostrzegam:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij



O nas

Forum Opiekunkaradzi.pl służy Opiekunom osób starszych już 8 rok. W tym czasie napisali oni (Wy) 356 tysięcy postów w blisko 49 tysiącach tematach, tworząc ogromne kompendium praktycznej wiedzy o pracy w opiece w Niemczech i Szwajcarii. To przy wsparciu Społeczności forum powstały Stelomierze, Rankingi opinii, Mapa Opiekunów i pierwszy w branży opiekuńczej multiFormularz, pozwalający aplikować jednym kliknięciem do wielu agencji na raz, będący uzupełnieniem działu pracy, w którym oferty pracy w Niemczech, Szwajcarii, Austrii i we Włoszech publikuje ponad 50 sprawdzonych i polecanych firm i agencji pracy. 

Pokaż więcej  

logo-opiekunka1.png
Wszelkie prawa zastrzeżone 2015-2023 Opiekunkaradzi.pl 

Polityka prywatności i cookies  |  Regulamin Kontakt  |  Reklama i HR - cennik

Pokaż więcej  

×
×
  • Dodaj nową pozycję...