Skocz do zawartości

Teresadd

Społeczność
  • Liczba dodanej zawartości

    342
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1076 Zauważony

0 punktów ostrzeżenia


Nie nałożono ograniczeń

2 obserwujących

Informacje o profilu

  • Miejscowość
    Płock./Bad Kreuznach.
  • Rodzaj konta
    Opiekunka
  • Praca
    Nie szukam pracy

Ostatnie wizyty

514 wyświetleń profilu
  1. @violka,tak pisze,ale jak znajdę swoje miejsce ,to zakotwiczę.Ale to mnie musi być dobrze.Też.
  2. Może już nie zapuszczać korzeni.Tak jak pisała Marta ,że każde nowe miejsce jest dobre ,czas szybko leci ,zawsze coś nowego zobaczymy ,trzy tygodnie na rozpoznanie ,a potem już poleci.
  3. Dzisiaj właśnie z moją agencją rozmawiałam na temat internetu u Pdp.Więc jest to priorytet tak samo jak przerwa obowiązkowa,czy sugerowana kwota na wyżywienie tygodniowe dla opiekunki.Jeśli nie ma stałego łączą ,to termin max.do kiedy ma być.
  4. Lubię od razu do brzegu dobijać ,a nie makaron na uszy nawijać.
  5. Dokładnie .Dwa razy max u jednego Pdp.Przez te trzy lata miałam jak pączek w maśle ,aż tu nagle bum i spadłam z wielkim hukiem i otrząsnąć się nie mogę.Ale powoli już huk przechodzi i łapię równowagę.
  6. Tak jak Ivanilia napisała ,że to jest zadanie dzieci.My mamy nakarmić ,umyć ,sprzątnąć , pójść na spacer czy w grę pograć.A wszelkie głaskanie ,trzymanie za rączki i całowanie ,to już wychodzi poza granicę naszych obowiązków.
  7. Też lubię zapuścić korzenie i wracać na stare miejsca.Ale chyba dwa ,trzy razy to jest zdrowy układ ,bo rodzina Pdp też potrafi potem przy dłuższym pobycie nas wykorzystać.
  8. Rozum chyba muszę użyć.A uczucia gdzie indziej ulokuję.
  9. Mysiu . Powiedziałam wczoraj ,że serca nie muszę mieć ,a to jest tylko praca.No i oburzenie w głosie ,że tak nie powinnam starszych ludzi traktować.Już raz prawie straciłam dystans i profesjonalizm ,bo bardzo płakałam za Pdp która umarła .I raczej już pilnować się będę ,żeby nie przekroczyć lini sympatii i zaangażowania.
  10. Ciężko wyczuć,bo córka wiedziała ,że ojciec we mnie rzucał filiżanką.I chyba jej samej głupio było mnie prosić o dłuższe zostanie.Sama jest bezradna wobec ojca i,a mi powiedziała że jej przykro .I koniec.A poprzedniczce zależało bardzo na dłuższym urlopie ,więc to mógł być jej pomysł.Zresztą nie uznaję zasady trzecich osób do załatwiania spraw ze mną.
  11. Ogólnie rzecz biorąc staram się ,aby nić sympatii była .No i chemia.Chemia musi być.
  12. Ivanilia dokładnie jest tak ja napisałaś.Nami się wyręczać ,to proszę zapłacić. Wiem ,że ciężko to czasowo ująć ,ale mamy płacone za cztery godziny dziennie ,od poniedziałku do piątku.Sami nie lubią być wykorzystywani ,więc niech nie wymagają tego od nas.Tylko ,że rodzina Pdp nic mi nie mówi ,a tylko poprzedniczka ,która jest z nimi na telefonie.A córkę widzę raz w tygodniu z zakupami przez godzinę ,syna w ogóle.Własne dzieci tu tego nie robią .
  13. Ona tu była rok bez zjazdu.Prawie jedno ucho z córką.Wraca tu po perturbacjach i usilnie mnie namawia ,żebym została do jej powrotu.Czyli do 15 maja.Niby nie tak długo,ale po agresji Pdp ja zażyczyłam sobie sobie zmiany pracy od 1 maja.I tak dałam dużo czasu ,bo cztery tygodnie.Córka ze mną w ogóle na temat pozostania nie rozmawiała ,tylko tamtą prosiła ,żeby ze mną pogadała.No wściekłam się totalnie ,zwróciłam jej uwagę ,że to nie do niej należy ,żeby ze mną jakieś negocjacje robić.Agencja czeka kiedy i na ile mają podmianę przysłać ,bo braknie kogoś na dwa tygodnie.Ja już naprawdę nie mam ochoty tu dłużej być ,a poprzedniczka wraca sobie 15 maja .Ja przechodzę do nowej Pdp od 2 mają.Ende.
  14. I to by było u mnie też w temacie.Tylko czasami trafimy na miny ,ale tego nie przewidziała nikt.
  15. Przez te 10 lat pracy druga taka osoba ,której nie da się lubić.Nie ma chemii.Ktoś pisał ,żeby szukać pozytywów w pracy.W tej chwili to już się chyba sama nakręciłam negatywnie.Zła jestem z tego powodu na siebie ,ale prawie 7tygodni wystarczy.
×