Skocz do zawartości
Warte uwagi!

"Medyczne" i kosmetyczne obowiązki Opiekunów - dr Sylwia Timm

Rekomendowane posty

3 minuty temu, LENA_57 napisał:

@  Jolantapl. Ja się dziś czuję jak zbity pies.

Zajmuję się małżeństwen. On 88 lat, Alzheimer, cukrzyca insulinowa, nadciśnienie. Ona 90 lat, ma demencję, napady histerii i kłopoty z biodrami. 

Najwięcej problemów jest z babcią.  Nie chce się myć, dostaje szału jak sie usiłuje nakłonić do pójścia do łazienki. Chce wszystko robić sama a nie powinna, bo ze względu na jej luźne panewki biodrowe, muszę ją myć na krześle. Przed każdą kąpielą spazmy i po kąpieli też. 

Dwa razy w tygodniu przychodzi masażystka i po każdym masażu też spazmy, bo masażystka, kazała się położyć później wstac a starsza pani tego nie znosi, by ktos jej mówił co ona ma robić.  

Dziś  rano jak zwykle pojechalam do piekarni po świeże bułki. Zrobiłam śniadanie, on zjadł ona jeszcze spała. Pojechałam więc do miasta ok. 8 km.  po mięso i ryby. Kiedy wróciłam po 9:00, ona wstała i poszla się położyć na kanapie.  Nie chciała jeść ani nawet kawy się napić.  Narzekała na bolące biodro. Nie wiedziałam czy to znów jej humory czy też naprawdę znów panewka się przesuneła.  Ruszyłam tą nogą, miała pelny zakres ruchów, normalne czucie.  Odczekałam kilka minut, usiłowalam ją ułożyć w wygodniejszej pozycji, ale nie pozwoliła się już ruszyć. 

Chciałam wezwać pogotowie, ale narobiła wrzasku, że dałam spokój.  Odczekłam jeszcze ze 20 min.

W końcu wezwałam córkę która mieszka tuż obok.  Mówię do córki, że albo znów to biodro zwichneła, albo ma ucisk na nerw. 

Ona wezwała pogotowie, zabrali babcie do szpitala. 

Teraz córka przyszła i mnie zwyczajnie  "objechała", że nie powinnam od razu wezwać pogotowie a ja czekalam. 

Za pierwszym razem jak zwichneła biodro  natychmiast sama pogotwie wezwałam, ale też dostałam ochrzan, że babcia się przewróciła.  Dziś  biodro zwichneła leżąc na kanapie. 

Babcia jest osobą ciągle narzekającą i naprawde nie wiadomo kiedy naprawdę coś się złego z nią dzieje a kiedy  ma zly humor.

Teraz ja mam już wszystkiego dość. 

Jestem rozdrażniona przemęczona i nie mam ochoty już na nic. 

Według planu powinnam już jechac do domu, ale zmienniczka jak zwykle przesuneła termin. 

Ona przyjeżdża zawsze tylko na miesiąc i jeszcze ani razu babci nie umyła. Raz na dwa tygodnie jedzie z nią do fryzjera  głowę umyć i jest ok. Nie skarżyła się by jej ktos zwracał uwagę.

Jak ja teraz jestem już drugi raz babcia biodro zwichneła. Teraz co kilka minut ktos przychodzi, syn, córka, synowa, wnuczeta  i musze znosić te ich uwagi pouczenia i te pełne pretensji spojrzenia. 

Od tygodnia jestem przeziębiona, ledwo chodze i jeszcze jak mi ktoś dołoży z drugiej strony to chyba padnę i się przewrócę. 

Agencja robi mnie w bambuko z opłatami na ZUS. Płacą w kratkę.  

Już tyle spraw się nazbierało, że mam już wszystkiego dość. 

Jestem psychicznie tak zmęczona, że chce mi się ryczeć.

Ale kogo to obchodzi. 

Nas obchodzi :serce: Masz fajną kasę , ale już widzę za co . Ja nie dałabym rady . Jak w rodzinie , przy takich przypadkach nie ma partnera do rozmowy i pomocy to po prostu rezygnuję .

  • Zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
12 minut temu, LENA_57 napisał:

@  Jolantapl. Ja się dziś czuję jak zbity pies.

Zajmuję się małżeństwen. On 88 lat, Alzheimer, cukrzyca insulinowa, nadciśnienie. Ona 90 lat, ma demencję, napady histerii i kłopoty z biodrami. 

Najwięcej problemów jest z babcią.  Nie chce się myć, dostaje szału jak sie usiłuje nakłonić do pójścia do łazienki. Chce wszystko robić sama a nie powinna, bo ze względu na jej luźne panewki biodrowe, muszę ją myć na krześle. Przed każdą kąpielą spazmy i po kąpieli też. 

Dwa razy w tygodniu przychodzi masażystka i po każdym masażu też spazmy, bo masażystka, kazała się położyć później wstac a starsza pani tego nie znosi, by ktos jej mówił co ona ma robić.  

Dziś  rano jak zwykle pojechalam do piekarni po świeże bułki. Zrobiłam śniadanie, on zjadł ona jeszcze spała. Pojechałam więc do miasta ok. 8 km.  po mięso i ryby. Kiedy wróciłam po 9:00, ona wstała i poszla się położyć na kanapie.  Nie chciała jeść ani nawet kawy się napić.  Narzekała na bolące biodro. Nie wiedziałam czy to znów jej humory czy też naprawdę znów panewka się przesuneła.  Ruszyłam tą nogą, miała pelny zakres ruchów, normalne czucie.  Odczekałam kilka minut, usiłowalam ją ułożyć w wygodniejszej pozycji, ale nie pozwoliła się już ruszyć. 

Chciałam wezwać pogotowie, ale narobiła wrzasku, że dałam spokój.  Odczekłam jeszcze ze 20 min.

W końcu wezwałam córkę która mieszka tuż obok.  Mówię do córki, że albo znów to biodro zwichneła, albo ma ucisk na nerw. 

Ona wezwała pogotowie, zabrali babcie do szpitala. 

Teraz córka przyszła i mnie zwyczajnie  "objechała", że nie powinnam od razu wezwać pogotowie a ja czekalam. 

Za pierwszym razem jak zwichneła biodro  natychmiast sama pogotwie wezwałam, ale też dostałam ochrzan, że babcia się przewróciła.  Dziś  biodro zwichneła leżąc na kanapie. 

Babcia jest osobą ciągle narzekającą i naprawde nie wiadomo kiedy naprawdę coś się złego z nią dzieje a kiedy  ma zly humor.

Teraz ja mam już wszystkiego dość. 

Jestem rozdrażniona przemęczona i nie mam ochoty już na nic. 

Według planu powinnam już jechac do domu, ale zmienniczka jak zwykle przesuneła termin. 

Ona przyjeżdża zawsze tylko na miesiąc i jeszcze ani razu babci nie umyła. Raz na dwa tygodnie jedzie z nią do fryzjera  głowę umyć i jest ok. Nie skarżyła się by jej ktos zwracał uwagę.

Jak ja teraz jestem już drugi raz babcia biodro zwichneła. Teraz co kilka minut ktos przychodzi, syn, córka, synowa, wnuczeta  i musze znosić te ich uwagi pouczenia i te pełne pretensji spojrzenia. 

Od tygodnia jestem przeziębiona, ledwo chodze i jeszcze jak mi ktoś dołoży z drugiej strony to chyba padnę i się przewrócę. 

Agencja robi mnie w bambuko z opłatami na ZUS. Płacą w kratkę.  

Już tyle spraw się nazbierało, że mam już wszystkiego dość. 

Jestem psychicznie tak zmęczona, że chce mi się ryczeć.

Ale kogo to obchodzi. 

@LENA_57 nas obchodzi, bardzo :serce::serce::serce: I jeśli chcesz, to idź do kawusiowego wątku i tam się wypłacz, wyżal i ponarzekaj. Tutaj zaraz się troll znajdzie co o zaśmiecanie wątku posądzi. Lena jesteśmy z Tobą!!! :serce:

Edytowane przez Mirelka1965
  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@violka, dzięki za wsparcie :serce:. Duża buźka. 

Jak się nic szczeólnego nie działo to było  ok.

Moja zmienniczka była w lipcu i stwierdziła, że miała urlop. 

Babcia praktycznie obsługiwala się sama.

Ona tylko robiła zakupy, gotowała i prała. 

Ja zostawiłam wysprzątane więc nawet porządków nie robiła, poza podłogą w kuchni. Leki też miała kupione na cały okres, więc po lekarzach nie musiała jeździć. 

Jak  przyjechałam, to trzeba było posprzątać, poprasować. Jak się uporałam ze sprzątaniem to babcia biodro zwichnęła. Jeździłam do niej z dziadkiem do szpitala, co nie było łatwe, bo tam trudno znaleźć  blisko wejścia, miejsce do parkowania, a on nie może chodzić. Podwiozłam go pod wejście i kazałam mu wysiąśc i poczekać na mnie jak zaparkuję i przyjdę, ale on nie chcial wysiąść.  Poźniej nie chciał wrócić do domu. Chcial być przy żonie.  Dopiero już pod wieczór dał się namówić na powrót do domu. 

Poźniej z dziadkiem jeżdziłam po lekarzach, bo miał usuwanego guza  rosnącego na policzku. 

Najpierw pobierana próba, później zabieg a na końcu zdjęcie szwów. 

Termin ustalony, wizyta zamówiona a on mi mówi, że nigdzie nie pojedzie.  Jakoś sie udało, ale do zdjęcia szwów to  5 razy mi odmiawiał. Cały tydzień go prosiłam.

Teraz co chwila pyta o żonę bo już zapomniał co się stało.  Łazi niespokojny. 

 

Tutaj na forum , dużo osób mi zazdrościło tych niby wysokich zarobów. Zarobki by były i calkiem niezłe gdyby ten wysoki ZUS był rzetelnie  płacony, ale tak nie jest. Dwie osoby to nie jedna, więc i te zarobki powinny być wyższe.   

@violka jeszcze raz dziękuje, za ciepłe słowa. 

Gdym cię kiedyś spotkała należy Ci się  duża :wino: i :ciacho: i :lody: i :drink: i co jeszcze zechcesz. 

 

  

 

 

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Lena wszyscy czasami mamy doła i dość wszystkiego.Po co do nich wracałaś? Bierzesz takie cięzkie zlecenie to co ja Ci mam napisać ja też bym mogła i chciała więcej zarabiać bo czasami jak czytam o tym ile inni zarabiają to czuję się jak kopciuszek wśród elity ale bardziej cenię sobie własne zdrowie i fizyczne i psychiczne dlatego takich ciężkich zleceń nie biorę.Już poprzednio było Ci tam żle to co Ty sobie do głowy wbiłaś,że innego zlecenia nie dostaniesz czy jak? bo ja już nie rozumię o co Tobie własciwie chodzi Czasy w których byliśmy pod kloszem w domu i rodziców dawno dla nas minęły i nikt tak nie ma żeby go wszyscy kochali i szanowali ja dawno się z tym pogodziłam.Wytrzymaj jeszcze te kilka dni i przemyśl na spokojnie w domu to co Ty robisz albo wyprawiasz .Jesteś mądrą kobietą a wcale się nie cenisz i nie masz za grosz pewności siebie o takich pracowników agencje się biją.Pozdrawiam Cię serdecznie.:serce:

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, violka napisał:

Nas obchodzi :serce: Masz fajną kasę , ale już widzę za co . Ja nie dałabym rady . Jak w rodzinie , przy takich przypadkach nie ma partnera do rozmowy i pomocy to po prostu rezygnuję .

Nawet tam fajnej kasy nie ma :( nie mówiąc już o szacunku i jakimkolwiek wsparciu :(

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
19 minut temu, jolantapl. napisał:

Nawet tam fajnej kasy nie ma :( nie mówiąc już o szacunku i jakimkolwiek wsparciu :(

Fakt, żadna kasa nie wynagrodzi upokorzeń :(

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
8 minut temu, jolantapl. napisał:

Nie czytają:(

Ano, nie czytają :( Ale wesprzeć trza. Idziemy na kawusiowy tor. Tam czytają. 

Edytowane przez Mirelka1965

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
19 minut temu, Mirelka1965 napisał:

Ano, nie czytają :( Ale wesprzeć trza. Idziemy na kawusiowy tor. Tam czytają. 

Tam przynajmniej ja czytam Ciebie a Ty mnie :hahaha:

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
41 minut temu, Mirelka1965 napisał:

Ano, nie czytają :( Ale wesprzeć trza. Idziemy na kawusiowy tor. Tam czytają. 

Czytają, tylko z opóźnieniem. Synowa przyszła, zapytać czy załatwiłam inną ortezę dla babci. Niestety nie bo pani technik ortopedyczny mnie zbyła i mi powiedziała, że muszę zaakceptować tę która jest.  A ta obecna jest źle dopasowana, ciężka więc babcia po 5 min ją zdejmuje. Ja zakładam ona znów zdejmuje. 

Pokazałam pani technik w internecie lekką ortezę, taką którą babcia sama by nie zdjęła, to mi odpowiedziała , że nie ma takiej możliwości by ją zamówić na kasę chorych. 

Córka się nie zgadza by zamówić prywatne, synowa znów mówi, że to nie ma znaczenia. 

Więc niech oni się dogadają w rodzinie co jest ważniejsze. 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
9 minut temu, LENA_57 napisał:

Czytają, tylko z opóźnieniem. Synowa przyszła, zapytać czy załatwiłam inną ortezę dla babci. Niestety nie bo pani technik ortopedyczny mnie zbyła i mi powiedziała, że muszę zaakceptować tę która jest.  A ta obecna jest źle dopasowana, ciężka więc babcia po 5 min ją zdejmuje. Ja zakładam ona znów zdejmuje. 

Pokazałam pani technik w internecie lekką ortezę, taką którą babcia sama by nie zdjęła, to mi odpowiedziała , że nie ma takiej możliwości by ją zamówić na kasę chorych. 

Córka się nie zgadza by zamówić prywatne, synowa znów mówi, że to nie ma znaczenia. 

Więc niech oni się dogadają w rodzinie co jest ważniejsze. 

 

Czytam to wszystko i włos mi się jeży . Tak bardzo mi Ciebie żal , a z drugiej strony chciałabym Tobą potrząsnąć :( Ty nie opiekujesz się małżeństwem tylko dwójką chorych i w tym momencie jest to praca dla dwóch opiekunów . Dlaczego godzisz się jechać razem z chorym dziadkiem odwiedzać babcie w szpitalu ? gdzie była rodzina ? Dlaczego sami nie jadą do matki ?  Nie rozumiem dlaczego Pflegedienst nie przychodzi do mycia babci i dlaczego rodzina nie pomaga w tych czynnościach skoro mieszkają w pobliżu . Zamawianie ortezy itp. należy do obowiązków rodziny >:( Zgodziłaś się na zbyt wiele i ponosisz teraz konsekwencje . Nie wiem też czy zdajesz sobie sprawę ,że padłaś ofiarą klasycznego MOBBINGU ze strony rodziny . Błagam Cię naciskaj agencje na jak najszybszą zmianę i żegnaj się z tym miejscem raz na zawsze :serce:

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@violka ja tu na nic się nie zgodziłam. Tu nie ma czasu na zastanawianie jak coś się dzieje tylko trzeba działać. 

Rodzina nie zawsze jest wtedy kiedy potrzebujesz. 

Coś żas sie tyczy pieniędzy to na poprzedniej stelli, miałam brutto więcej i to przy jednym PDP, bo ZUS był płacony rzetelnie. Za dodatkowe prace dostawałam też dodatkowe pieniądze.

W tej firmie płacą w kratkę i jeszcze potrafią niegrzecznie odpowiedzieć jak się człowiek upomni, albo w najlepszym razie zignorować. 

Ja bardzo źle reaguje na takie machlojki. Denerwuję się, trudno mi wtedy normalnie funkcjonować. 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
54 minut temu, LENA_57 napisał:

@violka ja tu na nic się nie zgodziłam. Tu nie ma czasu na zastanawianie jak coś się dzieje tylko trzeba działać. 

Rodzina nie zawsze jest wtedy kiedy potrzebujesz. 

Coś żas sie tyczy pieniędzy to na poprzedniej stelli, miałam brutto więcej i to przy jednym PDP, bo ZUS był płacony rzetelnie. Za dodatkowe prace dostawałam też dodatkowe pieniądze.

W tej firmie płacą w kratkę i jeszcze potrafią niegrzecznie odpowiedzieć jak się człowiek upomni, albo w najlepszym razie zignorować. 

Ja bardzo źle reaguje na takie machlojki. Denerwuję się, trudno mi wtedy normalnie funkcjonować. 

 

No sama widzisz pięknie to podsumowałaś:serce: Pakuj walizki bo chyba już Ci nie wiele zostało i wracaj szczęsliwie do Polski a jak odpoczniesz to napisz jakie wyciągnęłaś wnioski i co dalej planujesz.Będziemy czekać:love:

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@violka, @jolantapl, co dalej trudno teraz zdecydować. Teraz jestem zmęczona rozdrażniona. Przemyślę zobaczę. 

Dziadkowie  mnie tu bardzo lubią, tylko jakoś tak się składa, że zawsze coś przydarzy. Jak nie dziadek się przewróci, to babcia biodro zwichnie. 

Mojej zmienniczce nic takiego się nie przytrafia.  Ona jest gruboskórna i niczym się nie przejmuje. 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

moim zdaniem pokazałaś swoją operatywność, wiec teraz to wykorzystują. Ludzi, którzy Ciebie polubią są całe miliony w DE. Spadaj więc z miejsca gdzie jesteś. Nie męcz się. Podejdź do tematu tak: zmieniając PoP poznajesz nowych ludzi, nie trzeba więcej argunentów. Poznasz nowych ludzi, którzy będą Tobie wdzięczni w każdej sekundzie, że przy nich trwasz, że jesteś. Trzeba szukać !!! Zostając na miejscu nawet nie dajesz sobie szansy. A tu rodzinka niech ćwiczy z nowymi opiekunkami, aż trafią na zołzę co i pokarze jak ludzi się szanuje  

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, Heidi napisał:

moim zdaniem pokazałaś swoją operatywność, wiec teraz to wykorzystują. Ludzi, którzy Ciebie polubią są całe miliony w DE. Spadaj więc z miejsca gdzie jesteś. Nie męcz się. Podejdź do tematu tak: zmieniając PoP poznajesz nowych ludzi, nie trzeba więcej argunentów. Poznasz nowych ludzi, którzy będą Tobie wdzięczni w każdej sekundzie, że przy nich trwasz, że jesteś. Trzeba szukać !!! Zostając na miejscu nawet nie dajesz sobie szansy. A tu rodzinka niech ćwiczy z nowymi opiekunkami, aż trafią na zołzę co i pokarze jak ludzi się szanuje  

Zgadzam się z Tobą .Czytając @Lena_57 odnoszę inne wrazenia i jakbym ja była w jej sytuacji to byłabym pewna,ze oni mnie nie tylko nie lubią ale i nie szanują i bezczelnie i perfidnie wykorzystują:( Przepraszam ale musiałam to napisać Lena jest jedną z nas i po prostu zal mi jej a pomóc innaczej nie potrafię:serce:

-

-

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość Janka
O 12.10.2017 at 19:46, jolantapl. napisał:

Gówno a nie będziesz więcej zarabiała :hahaha: a do takich jak Ty to nic nie dociera nawet jakby młotkiem do Twojej głowy ktoś próbował to wbić.Robicie za pflege,ogrodnika,sprzątaczkę,kosmetyczkę fryzjerkę i jeszcze nie powiem kogo ogólnie za popychadło do wszystkiego i od Wszystkiego.Niemcy się z Was śmieją i dorzucają coraz więcej obowiązków bo mają darmową siłę roboczą.

I jeszcze do  tego sypiaja z synami podopiecznych, zenada. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość gość
5 godzin temu, LENA_57 napisał:

Za dodatkowe prace dostawałam też dodatkowe pieniądze.

co to znaczy dodatkowe prace? czyli na czarno pracowałaś?  .. tak starzy forumowicze pamiętają jak robiłaś weki dla całej rodziny,piekłaś ,grabiłaś liście w ogrodzie i mówiłaś ,że nawet Ci worków na liście nie zostawili itd   w dowód wdzięczności rodzina pdp nawet nie zapewniła Ci transportu ja byłaś bardzo chora.. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, Gość gość napisał:

co to znaczy dodatkowe prace? czyli na czarno pracowałaś?  .. tak starzy forumowicze pamiętają jak robiłaś weki dla całej rodziny,piekłaś ,grabiłaś liście w ogrodzie i mówiłaś ,że nawet Ci worków na liście nie zostawili itd   w dowód wdzięczności rodzina pdp nawet nie zapewniła Ci transportu ja byłaś bardzo chora.. 

Można wiedzieć dlaczego wywlekasz tu takie historie? Czy to jest naprawdę potrzebne? Fajnie wrzuca się komuś kamyki do ogródka? Ja odbieram to jako sadyzm z Twojej strony i nie sądzę żeby interesowało nas co było kiedyś.  

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
17 minut temu, Mirelka1965 napisał:

Można wiedzieć dlaczego wywlekasz tu takie historie? Czy to jest naprawdę potrzebne? Fajnie wrzuca się komuś kamyki do ogródka? Ja odbieram to jako sadyzm z Twojej strony i nie sądzę żeby interesowało nas co było kiedyś.  

To nie sadyzm tylko niska samoocena O.o

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 13.10.2017 at 16:15, LENA_57 napisał:

U mnie babcia nie chce się myć. Dostaje spazmów już na samą myśl o kąpieli.  Mimo wszystko jakoś trzeba babcię wykąpać. Przychodzi masażystka i mówi; Wykąp ją co najmniej dwa razy w tygodniu. Poźniej przychodzi córka i mówi to samo.  Musze więc  sobię radzić, by babcia ładnie pachniała. Jak ubieram babcie sadzam ją krześle toaletowym. Rozebraną mimo protestów szybko wiozę do łazienki pod prysznic.  Najszybciej jak mogę przystępuję do kąpieli (najtrudniej w miarę szybko uregulować odpowiednią temperaturę wody, bo jak to trwa za długo to babcia zniecierpliwiona potrafi wstać i wyjść). Oczywiście przy tej czynności nie obejdzie się bez spazmów i wyzwisk. Poźniej zapomina.

Czasami zamawiam wizytę u fryzjera. Są problemy z przyjściem fryzjerki do domu. Ostatnio zamówiłam taką wizyte i dla babci i dla dziadka. Dziadek o dziwno wstał z kanapy i pojechał ze mną do fryzjera (golenie, strzyżenie), a babcia stwierdziła, że się źle czuje i za nic nie chciała jechać. Zamawiałam i odwoływałam dla niej wizytę u fryzjera  kilka razy  i  ciągle wysłuchiwałam masę krytycznych uwag ze strony rodziny PDP, że mamusia ma włosy zaniedbane. 

Wygląda to tak, wygłasza się krytyczną uwagę i w moją stronę kieruje się takie pełne wyrzutów spojrzenie. 

Na mnie jako na osobe bardzo empatyczną bardzo to przykro działa. 

Prawda jest taka, że nie zawsze jest łatwo odmówić, szczególnie gdy rodzina jest daleko, a nasz podopieczny jest zdany tylko na nas. Co do zabiegów kosmetycznych to tak naprawdę wątpię, by ktoś w umowie miał zapis, czy wolno,  czy nie wolno ich wykonywać.  Przypuszczam, że obcinanie paznokci firma zakwalifikuje do zabiegów pielęgnacyjnych, a nie kosmetycznych. Tak samo, jak golenie. Tak samo jest z podawaniem leków. Nikt nie zatrudni Pflegedienst,  by przychodziła 3 razy dziennie w celu podania leków. Bądźmy realistami. Rodziny nie po to płacą 3000 Euro agencjom, by jeszcze zatrudniać Pflegedienst.

  • Lubię to 2
  • Nie zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość aga
O 13.10.2017 at 17:51, LENA_57 napisał:

@violka, dzięki za wsparcie :serce:. Duża buźka. 

Jak się nic szczeólnego nie działo to było  ok.

Moja zmienniczka była w lipcu i stwierdziła, że miała urlop. 

Babcia praktycznie obsługiwala się sama.

Ona tylko robiła zakupy, gotowała i prała. 

Ja zostawiłam wysprzątane więc nawet porządków nie robiła, poza podłogą w kuchni. Leki też miała kupione na cały okres, więc po lekarzach nie musiała jeździć. 

Jak  przyjechałam, to trzeba było posprzątać, poprasować. Jak się uporałam ze sprzątaniem to babcia biodro zwichnęła. Jeździłam do niej z dziadkiem do szpitala, co nie było łatwe, bo tam trudno znaleźć  blisko wejścia, miejsce do parkowania, a on nie może chodzić. Podwiozłam go pod wejście i kazałam mu wysiąśc i poczekać na mnie jak zaparkuję i przyjdę, ale on nie chcial wysiąść.  Poźniej nie chciał wrócić do domu. Chcial być przy żonie.  Dopiero już pod wieczór dał się namówić na powrót do domu. 

Poźniej z dziadkiem jeżdziłam po lekarzach, bo miał usuwanego guza  rosnącego na policzku. 

Najpierw pobierana próba, później zabieg a na końcu zdjęcie szwów. 

Termin ustalony, wizyta zamówiona a on mi mówi, że nigdzie nie pojedzie.  Jakoś sie udało, ale do zdjęcia szwów to  5 razy mi odmiawiał. Cały tydzień go prosiłam.

Teraz co chwila pyta o żonę bo już zapomniał co się stało.  Łazi niespokojny. 

 

Tutaj na forum , dużo osób mi zazdrościło tych niby wysokich zarobów. Zarobki by były i calkiem niezłe gdyby ten wysoki ZUS był rzetelnie  płacony, ale tak nie jest. Dwie osoby to nie jedna, więc i te zarobki powinny być wyższe.   

@violka jeszcze raz dziękuje, za ciepłe słowa. 

Gdym cię kiedyś spotkała należy Ci się  duża :wino: i :ciacho: i :lody: i :drink: i co jeszcze zechcesz. 

 

 

Lena - pracujesz ponad siły, przykre to . Nie masz wsparcia  na szteli . Wszystko zalezy od Ciebie , żadne rady nie pomogą . Pierwszy raz słysze o takich obowiązkach opiekunki , wzięłaś na swoje barki pracę dla dwóch co najmniej osób zatrudnionych na stałe ,pflegedienstu i rodziny. Żadne pieniądze nie są tego warte. Jesteś rozgoryczona i słusznie . Ale pamiętaj o tym , że po podjęciu pracy na nowym miejscu, musisz  ustalić  swoje obowiązki na miarę twoich sił i rozsądku.

Umowa wszystkiego nie obejmuje i nie precyzuje więc jakies rozmowy dotyczące tego co robię a czego nie, ustalam na wstępie . Nie pozwalaj , żeby ktoś na ciebie podnosił głos. A jak nie pomaga zwrócenie uwagi to wygarnij, że nie jesteś tam za karę tylko w pracy . 

  

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 14.10.2017 at 16:52, Gość Janka napisał:

I jeszcze do  tego sypiaja z synami podopiecznych, zenada. 

ha ha dobre---jak są zdrowi a opiekunka wyposzczona  hihi to już chyba przesada,słyszałem wszystko -chyba? ale tego nie!

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link został automatycznie osadzony jako film..   Wstaw jako zwykły link

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×

Powiadomienie o plikach cookies


Używamy plików cookies w celach statystycznych oraz do zapewnienia prawidłowego działania strony i jej usług. Politykę prywatności serwisu oraz zasady wykorzystywania plików cookies znajdziesz tutaj

Aby zaakceptować te zasady i ukryć tę informację kliknij w przycisk akceptuję.