Skocz do zawartości

Serenity

Społeczność
  • Postów

    3025
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    87
  • Żetony

    200

Treść opublikowana przez Serenity

  1. Bardzo dobrze postępujesz, że szukasz rady od początku swojej pracy. Ja też tak robiłam i nadal zresztą tak robię. Pracując jako opiekun (ka ) nikt z nas nie może czuwać 24h ze strachu przed odpowiedzialnością karną. Każdy z naszych Pdp może ulec wypadkowi praktycznie w każdej chwili, może też np rzucić się z okna... Ale my nie możemy o tym cały czas myśleć, bo nie moglibyśmy zupełnie wykonywać tej pracy. W praktyce musimy mieć ogromny dystans do wielu spraw i pozbyć się takich lęków. Pracujemy zgodnie z umową kilka godzin dziennie i nie odpowiadamy za całe 24h bo to jest niewykonalne dla kogokolwiek. Jeśli Pdp mieszka z żoną to ona podejmuje decyzje i jeśli chce zostawać drzwi niezamknięte to trzeba się dostosować. Ja sama jedynie zwróciłabym jej uwagę, że jej mąż może spaść ze schodów ale to wszystko. Życzę Ci wiele cierpliwości i odpornośći, bo twoja sztela jest na prawdę problematyczna. Oby następne miejsce było normalniejsze.
  2. tak, rzeczywiście oferty bardzo dużo mówię o pośredniku, ale ja już bym tę firmę skreśłiła za te powyższe słowa o niesieniu pomocy ! bo tak to może się jakaś instytucja charytatywna albo kościelna ogłaszać, a nie firma - pośrednik. Celem tej firmy jest wyszukiwanie ofert i pracowników - i w porządku , starczy, a nie jakieś czyny miłosierne. Obłuda mnie brzydzi.
  3. @AnnaAgata Dobrze, że Cię nie wyciskają - to podstawa, ale te córeczki należą do osób toksycznych, bo jako pracodawcy powinny konfilkty łagodzić a nie jątrzyć i to tak głupio. Psują Ci atmosferę zamiast problem rozwiązać i np znależć inną zmienniczkę. Pracowałam w tylu miejscach, a jeszcze nigdy nikt mi plotów żadnych nie powtarzał na mój temat. Zachowanie tych córek jest poniżej ogólnego poziomu tutaj. To fałszywe osoby i ja sama byłabym z nimi jak najostrożniejsza : nabrałabym wody w usta kiedy tylko się da, nie tylko w temacie zmienniczki.
  4. dokładnie tak : jeśli ktoś żąda od nas pracy 24h to na prawdę nie ma dla nas krzty szacunku, bo tak żaden człowiek nie pracuje tylko niewolnik ! Niemcy doskonale to wiedzą. I tę prawdę musimy sobie same uświadamiać, żeby rozpocząć walkę o jakiekolwiek uregulowanie naszych godzin pracy, choćby o ściśniećie tego do 12h na dobę - co już jest i tak bardzo dużo. A tymczasem sporo opiekunek się po prostu oszukuje , że niby są takie wspaniałomyślne ( choć robią te 24h ze strachu ) , albo że takie dobre serca mają i żal Babcię samą zostawić ( choć Babcia dotąd siedziała sama w domu 24 h na dobę a rodzinę widziała na godzinę w tygodniu ). Inny jeszcze rodzaj samooszukiwania się opiekunek to niby to, że z nudy pracują te 24 h.... A w Polsce co ? zajmowały się swoimi Dziadkami na prawdę 24h ? czy tam Mężem albo Dziećmi ? Czy faktycznie w ogóle te nudzące się niby opiekunki nie umieją sobie jakoś same czasu wypełnić już niczym poza opieką? To byłyby też niedojrzałe dziecinne osoby nienadające się na opiekunów, bo dobry opiekun ( opiekun dziecka czy osoby starszej ) to trochę nauczyciel i ten musi uczyć jak podopieczny ma się sam sobą zająć, a w przypadku osoby starszej ważne, żeby ta osoba nie straciła tych umiejętnośći, które jeszcze ma. Opiekunka stanowi poniekąd też wzór i jeśli sama nie wie co ze sobą zrobić to jak niby Ci wiekowi Pdp mają to wiedzieć ?
  5. Tak, zajęcie nasze ani łatwe ani miłe i stąd chyba te bezsensowne kwasy, bo siedzac tak w kółko ze starymi ludźmi wiele spośród z nas gorzknieje i chce się choć na kimś odkuć.. A takie obmowy istotnie szkodzą zawsze samej opiekunkce. @AnnaAgata ja identycznie jak to pisze @Blondi nie ufałabym ani trochę tym córeczkom. Powtarzanie obmów o nich też nienajlepiej świadczy, a i jeszcze pytanie czy istotnie zmienniczka Cię obgaduje ? Gdyby tamta opiekunka aż tak rodzinie nie pasowała to by z niej zrezygnowali, ale nie rezygnują i dlaczego ?. Może próbują jedynie z Ciebie więcej wycisnąć ? A tamtej opowiedzą jak to Ty ją obgadywałaś ?
  6. też widywałam tę konsternację w oczach moich Pdp i ten ich ból... I nieraz mój, bo dowiadywałam się ile to agencyja sobie zabrała.... Ech, ... też niedługo do domu jadę.... ! i to się liczy !
  7. @Blondi ja sama pożegnałabym się z agencją, która zatrudnia takich koordynatorów, którzy zupełnie nie umieją negocjować z rodziną czasu pracy, bo to już jest...syf. Żeby koordynator tak jak twoj czy twoja powiedział rodzinie, że 40 godzin to na papierze ? Nie, tego być nie powinno. I to łamie warunki umowy ! Koordynator powinien przyjechać, a nie robić w portki. Negocjować można zawsze i trzeba ! czasem się ugra godzinkę czy pół dnia wolnego, ale nie żeby koordynator całkiem ulegał rodzinie klientów - to wstyd i hańba.
  8. Tak, to jest absolutna podstawa - ustalić na początku przebieg dnia pracy. I nie wolno po prostu nauczyć Pdp że się siedzi z nim czy nią cały czas, bo istotnie - jak piszesz to się nie opłaca. A konkretniej Pdp, który ma opiekunkę na zawołanie mnoży swoje żądania i dziecinnieje szybciej niż potrzeba, bo...sam (a) nic już nie musi, nawet choćby sam oglądać Tv. To warto też rodzinie Pdp uświadomić, jeśli oni żądają usług non stop - to obniża sprawność ich rodziców. Powiedziałabym nawet, że jeżeli jeszcze można się oddalić to bezwzględnie trzeba się oddalić - dla dobra obu stron Pdp i nas samych, a także rodzin naszych Pdp, bo zdziwaczały i roszczeniowy stary człowiek staje się coraz większym problemem dla wszystkich. Dla mnie 10h dziennie pozostawania w zasięgu Pdp ( łącznie z oglądaniem z Tv, moim sprzątaniem czy co tam ) to absolutna granica wszelkiej normalności w tej pracy, ale jak wiem wielu Pdp i ich rodzinom to nie wystarcza.
  9. doskonale obmyślane ! ! !
  10. @lama a ja temu świntuchowi odpłaciłabym taką samą monetą i opowiedziała jakie to ja mam udane życie erotyczne w Polsce i jak czekam z utęsknieniem na mojego Anioła. I pokazała zdjęcie jakiegoś apetycznego 4olatka i chwaliła jego urodę, zdrowie, siły... Itp... I mówiła codziennie jak to się nie mogę ukochanego doczekać... Jak ciężko tu w Niemczech bez niego... Wyjeżdżam tylko po to, żeby być z moim ukochanym potem razem jak najdłużej... Muszę zachować na takie okazje zdjęcia mojego eks- przystojniaka...
  11. @Blondi reakcja twojej koordynatorki jednak fatalna. I to też może zniechęcać do walki jeśli tylko takich złych opiekunów tu mamy. 40 h to nie jest tylko na papierze - to zobowiązuje w jakimś stopniu - tylko faktycznie to realia są takie, że dobrze jak się kiedyś dzień trafi z 6h !!! a gdzie by taka sztela ? niemniej sami musimy jakoś rozsądną granicę określić - dwukrotność 40 h nie powinna być przekroczona - tak uważam ja sama i o to walczę. To moja granica I mój koordynator wezwany istotnie jąkał się i plątał wystraszony, ale przyznał,że mam prawo zerwać umowę z marszu skoro oczekiwano ode mnie siedzenia do 23 wieczór i budzono o 6 ! I kończyłam potem o 19tej przez następne 5 tygodni. 40 h w tygodniu to raczej ciężko tu wywalczyć. Choć zbliżyć się można.
  12. Szkoda, że piszesz jako Gość, bo w istocie wiesz sporo. My na prawdę musimy się wszyscy nauczyć walczyć o normalne warunki. Niemniej uważam, że nie wystarczy domagać się dla siebie szacunku . Różnice materialne powodują, że zbyt wielu klientów przywykło już traktować opiekunki tak źle, że często pozostaje już jedynie normalniejszej opiekunce pożegnać się z daną sztelą, co ja akurat częśto robiłam - i nie wystarczyło się domagać szacunku od klienta, bo daremne to było. Ale ważne i konieczne, żeby zawsze zachować dla siebie samej szacunek. @Blondi twoja historia obecna jest wyjątkowa i na bieżąco. Może warto Ci założyć odrębny temat ? Bo tu nikt tego za tydzień nie doczyta, a niestety zbyt mało opiekunek walczy o godziny.
  13. Otóż to... oboje w zdziwieniu, a kto przy zdrowych zmysłach by w ogóle pomyślał, że przyślą osobę do pracy RUND UM DIE UHR ? Polecam mój ukochany temat tutaj ; Sposoby na nocne życie staruszków. Zdecydowanie uważam też, że przerywany sen jest o wiele gorszym problemem niż nawet nadmiar godzin pracy.
  14. @agryppina44 ja mam zawsze co robić w Niemczech i nie piszę o czyszczeniu łazienki 5 razy dziennie , czym również starano się mnie zająć... Z natury nigdy się nie nudzę. Potrafię się sobą zająć i nigdy nie zabijam czasu, bo wciąż mi go brak. Nieraz widziałam nawet...zazdrość moich Pdp, że coś czyatm z zainteresowaniem. Starsze kobiety, które tu poznałam czasem mają nawet dobry charakter, ale wiedzy ogólnej zaskakująco mało i to w każdej dziedzinie. Czasem nawet się zastanawiam co te Babcie robiły tyle lat na rencie ? Mnie zbrzydłaby się już dawno taka jałowa i przekarmiona egzystencja. Ale wśród niemieckich 60latek spotyka się już kobiety interesujące i nawet zaangażowane w jakieś działania społeczne i to tak z przekonaniem.
  15. No to ja jeszcze bardziie błysnęłam : objechałam syna, że nie zrywa gruszek, wlazłam na drzewo i ;;;; nie dałam rady zejść. Kompromitacja na całego, bo mnie ściągał z tego drzewa... A kiedyś wszystko zrywałam: nawet z wysokich czereśni... Ech... Cieszmy się tym co jeszcze umiemy !
  16. Nie, czułości i pokory to tu zupełnie nie potrzeba - tu o dużo za wiele od siebie żądasz i może dlatego czasem odpyskujesz ? co czasem może przejdzie ale czasem może zaszkodzić. Przemyśłana stanowczość się przydaje i nawet jest konieczna. I dystans dystans dystans. Ale historie opisujesz ciekawe !
  17. @Blondi prawda, że mały pożytek z koordynatorów, ale zaszkodzić chyba nie może ? choć kto wie...? Przyjechał do mnie kiedyś taki młody i tak był wystraszony i te jego : "ja, aber..." na nic się zdały. Niemniej warto może zaryzykować ? Ostatecznie, żaden koordynator nie może przecież przyznać, że opiekunka ma sama transferować szczególnie otyłą osobę czy bezwładną, albo pracować ciurkiem ? Niestety, to my same musimy sobie radzić ze sztelami i nieraz są to już miejsca pracy zupełnie zepsute przez Inne opiekunki : ze strachu i niewiedzy. Bo najważniejszy jest początek każdego zlecenia: ustalenie godzin, obowiążków itd... Ale tego żadna agencja nie pilnuje i sztele robią się coraz trudniejsze im więcej opiekunek na nich dało ciała.
  18. @lama masz za sobą.. udany debiut. Dziękuję za miłe słowa skierowane do forum, na którym ja również piszę. I pisz Ty również jak najwięcej i na różne tematy. Czytających mamy tu sporo, ale piszących wciąż za mało. Pozdrawiam serdecznie
  19. @Blondi a może by użyć koordynatora, żeby pomógł w problemie z nadgodzinami ? Zawsze jakaś rozrywka...
  20. I po cóż się tym martwić ? jakie to ma znaczenie ? I czy w ogółe się dowiemy jeżeli ktoś nas obmawia ? Nie brak opiekunek, które z zasady nie wracają w to samo miejsce i a rzadko kiedy jest po co wracać.... Trzeba budować swoje własne silne poczucie wartości i nie zależeć od zdania innych. W końcu nie jesteśmy już dziećmi, ani jeszcze nie jesteśmy dziećmi jak nasi Pdp. Osoby, które innych obgadują mają spore niedobory własnej wartości i to jest ich bolący problem
  21. Po większej części się zgadzam : pracujemy ze starszymi ludźmi, którzy wiedzy swojej nie czerpią z Internetu, a więc czy tam agencja napisze o jakichkolwiek godzinach czy nie - nas to nie zbawi. Jednak z osobanmi starszymi rozmawia zawsze niemiecki koordynator i stąd biorą się wygórowane oczekiwania Pdp. Na około 30 moich Pdp tylko jedna pani Babcia zapytala mnie o godziny pracy, a pozostali byli na 100% przekonani, że przyjechałam pracować na każde zawołanie, bo takie wrażenie wynieśłi z rozmów z niemieckim przedstawicielem firmy i swoją rodziną. Oczywiście, koordynator nie może zaprzeczyć, ani żadna agencja, że jednak pracuję określoną ilość godzin i nikt tego nie zrobił, ale wrażenie czynią inne. Ewidentnie sugerowali pracę na okrągło. Takie są moje doświadczenia. Oby inni mieli lepsze.
  22. @wrzos79 również pozdrawiam i też czekam na twoje historie.
  23. Tak jak @LENA_57 pisze robotę trzeba zawsze dobrze przedstawić. Warto powiedzieć np : żeby na prawdę dobrze pracować i wprowadzać dobry nastrój opiekunka musi też odpocząć... I podkreślać, że bez odpoczynku i przerwy nie można mieć dobrego nastroju i dobrze pracować. Żałuję, że nie ma niemieckiej czcionki, ale np takie powiedzonko: Nach mud ( u z przegłosem ) kommt blod ( o z przegłosem ) czyli od zmęczenia głupota przychodzi.
  24. @Blondi Nie dziwmy się opiekunkom, żę zapieprzają po 15h, bo system jest nastawiony na wyzysk maksymalny. Problem jest też taki, że istotnie ...da się pracować cały dzień. Po tygodniu nikt nie umrze, ani po miesiącu... Jeżeli jest te parę godzin na sen to fizycznie się wytrzyma. Ale w takim kieracie każdy zgłupieje i nie myśłi się już o niczym byle przetrwać. Człowiek się robi jak tępa maszynka. Ja też wytrzymywałam, ale maksymalnie miesiąc od początku pracy i dziękowałam za współpracę. Dlaczego ? bo spotkałam życzliwe opiekunki, które mi powiedziały, żeby siedzieć najdalej miesiąc i poznawać różne sztele, bo większość jest zła i mogą mnie złamać i wyciskać bez dna. A większość osób bez rozeznania robi wszystko byle na sztelę wrócić i zyskać akceptację klientów za wszelką cenę. A tak na prawdę to najpierw trzeba zyskać tu rozeznanie i przełamać w sobie strach przed zmianą.
  25. No właśnie @Blondi ...powiedzieć... To jest właśnie ważne, żeby umieć się w kwestii organizacji naszej pracy i ilości godzin wypowiedzieć: znać to słownictwo i zwroty. Opiekunka, która nie zna języka i boi się odezwać jest zdana nałaskę i niełaskę klientów. Myślę, że warto nawet przepracować sobie takie sytuacje z korepetytorem w Polsce i nie żałować na to tych 30 zł za godzinę. Przećwiczyć sobie w realu taką sytuację. A w pracy nie spoufalać się z klientem i jak najczęściej powtarzać słowo Arbeit ! oder Gibt es here keinen Feierabend ? Nie ma tu końca pracy ? Bis jetzt hatte ich meinen Feierabend immer um 8 am spatestens. zawsze kończyłam pracę o 8 wieczór, najpóźniej. Myślę, że do tego trzeba się starannie przygotować od strony językowej. I poćwiczyć. Bo podstawa to jest na początku dobrze to rozegrać.

O nas

Forum Opiekunkaradzi.pl służy Opiekunom osób starszych już 12 rok. W tym czasie napisali oni (Wy) 360 tysięcy postów w ponad 30 tysiącach tematach, tworząc ogromne kompendium praktycznej wiedzy o pracy w opiece w Niemczech i Szwajcarii. To przy wsparciu Społeczności forum powstały Stelomierze, Rankingi opinii, Mapa Opiekunów i pierwszy w branży opiekuńczej multiFormularz, pozwalający aplikować jednym kliknięciem do wielu agencji naraz, będący uzupełnieniem działu pracy, w którym oferty pracy w Niemczech, Szwajcarii, Austrii i we Włoszech publikuje ponad 50 sprawdzonych i polecanych firm i agencji pracy. 

logo-opiekunka1.png
Wszelkie prawa zastrzeżone 2015-2023 Opiekunkaradzi.pl 

Polityka prywatności i cookies  |  Regulamin Kontakt  |  Reklama i HR - cennik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...