Skocz do zawartości

Z drugiej strony

  • wpisów
    5
  • komentarzy
    148
  • wyświetleń
    415

Oferowanie trudnych miejsc

623 wyświetleń

Cytuj

Jak to możliwe, że zjechałam od trudnej podopiecznej, a oni nadal wciskają innym to miejsce?

To nierzadko zadawane pytanie i zawsze opiekunowie odpowiadają, że

Cytuj

agencja dla kasy wyśle tam i 10 opiekunek.

Doświadczenie pokazuje, że na 10 takich przypadków tylko 2 powinny zakończyć się rozwiązaniem umowy z rodziną. Pierwsze zgłoszenie opiekuna o niczym nie świadczy, chyba że został pobity lub w inny sposób zostało zagrożone jego życie i zdrowie, co łatwo udowodnić. Agencja sprawdzi też na ile może zareagować i czy problem jest po stronie umowy: zakresu obowiązków, stanu zdrowia podopiecznego czy np. warunków domowych, w tym jedzenia i czasu wolnego dla opiekunki. W każdym innym przypadku należy przyjąć, że nie było chemii między podopieczną a opiekunką lub opiekunka nie potrafiła być asertywna i stanowcza. W większości przypadków była wystraszona zachowaniem podopiecznego, zlecenie przerosło jej oczekiwania i możliwości lub nie potrafiła egzekwować od podopiecznego zachowań ułatwiających prowadzenie opieki. Przy takich podejrzeniach agencja zawsze wyśle kolejną opiekunkę, która zostanie poinformowana o trudnym charakterze podopiecznej i na pewno uniemożliwi jej kontakt z obecną na miejscu opiekunką. Ta sytuacja może powtórzyć się u nas dwukrotnie. Porzucone w finale oferty trafiają do kolejnych agencji, by po czasie trafić na czarny rynek.

Miałam takich przypadków w ostatnim roku kilka. Opiekunka zażądała powrotu. 3 dni później na miejscu była nowa osoba, której relacja z miejsca pobytu nie różniła się od relacji jej poprzedniczki: podopieczna jest niemiła, ma omamy i nie współpracuje. Dzień później okazało się, że podopieczna chowała lekarstwa podane przez opiekunkę i udawała, że je zażywała. Nowa Opiekunka stos tabletek znalazła pod materacem. Pilnowanie przyjmowanie lekarstw rozwiązało wszystkie wcześniejsze problemy, a zmienniczka nie wyobraża sobie pracy w innym miejscu.

Innym razem Pani z nowej oferty nie współpracowała przy transferze. 2 kolejne opiekunki wróciły do Polski argumentując niezgodność umowy ze stanem faktycznym. Rodzina zarzekała się, że to niemożliwe, bo babcia nie jest tak chora. Trzecia opiekunka oznajmiła podopiecznej, że jest aniołem a nie wielbłądem i przynosiła podopiecznej zamówioną u rodziny kaczkę. Podopieczna od tego czasu współpracowała z opiekunką przez 3 miesiące i żądała jej powrotu po urlopie.

Często spotykaną sytuacją jest utrudnianie pracy opiekunowi, by go zniechęcić i doprowadzić do zmiany. Nie jest żadną tajemnicą, że opieka to nie tylko suche wykonywanie codziennych obowiązków, ale także wzajemna sympatia. W innym przypadku opieka nie daje satysfakcji i prowadzi do frustracji jednej lub obu stron.

Za dużo mamy tym podobnych przypadków, by każdy zjazd traktować na równi z zerwaniem umowy. Oczywiście pod warunkiem, że wyjazd nie zagraża zdrowiu i życiu. Prawdą jest też, że inaczej traktujemy zgłoszenia sprawdzonych opiekunek niż osób wyjeżdżających z nami po raz pierwszy. Doświadczenie pokazuje, że mnożenie problemów zachodzi wszędzie tam, gdzie opiekunka nie chce być, bo wyobrażenia o miejscu starły się z szarą rzeczywistością lub przerosły jej możliwości fizyczne lub psychiczne. Zdarza się i tak, że podopieczna wymaga opieki w zamkniętym ośrodku lub toksyczna rodzina próbuje zrobić z opiekunki służącą lub pracującego 24 godziny na dobę robota. Warto reagować zawczasu, stawiać sprawę jasno, trzymać się ustalonych obowiązków i na bieżąco informować o sytuacji agencję, by nie doprowadzić do skrajnego wyczerpania i zniechęcenia. Lepiej zmienić ofertę lub obecną uporządkować niż za wszelką cenę męczyć się i wyjechać na skraju wyczerpania.

Życzę Wam samych dobrze dopasowanych ofert!

  • Lubię to 1


9 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Wszystko ok, ale co Pani na to, że na jednej ofercie w ciągu 2 miesięcy było 6 opiekunek? Do dalej nazywa się testowanie miejsca????

  • Lubię to 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

@Paniusia Moje pytania dotyczące oferowania trudnych sztel przez agencje :

1) Czy opiekunka jest u was informowana bezpośrednio, że oferowana jej sztela sprawiła już poprzednio trudności i jakie ?

 2) Czy istnieje dodatek finansowy  motywujący ją do podjęcia takiego ryzyka ?

3) Czy macie  kilka zaufanych i wyselekcjonowanych  opiekunek z doświadczeniem, które można na takie wątpliwe  sztele wysłać ?

10 godzin temu, Paniusia napisał:

Przy takich podejrzeniach agencja zawsze wyśle kolejną opiekunkę, która zostanie poinformowana o trudnym charakterze podopiecznej i na pewno uniemożliwi jej kontakt z obecną na miejscu opiekunką. Ta sytuacja może powtórzyć się u nas dwukrotnie.

          W to powyższe nie wierzę, żebyście zaledwie dwukrotnie wysyłali opiekunki na trudną sztelę i, chyba że chciały odjeżdżać na drugi dzień ? ale to i tak byłoby za mało. Jest wielu Pdp w Niemczech, którzy wcale nie mieli opiekunki powracającej, a jedynie wciąż nowe , z trudem wytrzymujące po parę tygodni

4)  Czy zdarza się że na trudne lub tylko  nowe sztele wysyłacie

" świeżynki "  ? Z doświadczenia wiem, że taka osoba z reguły nie jest jeszcze asertywna, nie umie odmawiać i istotnie pracuje na okrągło, co cieszy co prawda klienta, ale dla kolejnej opiekunki stwarza trudne warunki pracy( dla świeżynki też w końcu, bo ile można ? ).

5) I najważniejsze : po jakim okresie opiekunka może u was bez jakichkolwiek konsekwencji zrezygnować ze szteli na której się bardzo źle czuje ( ale niekoniecznie została pobita ) ? Załóżmy, że wyjechała na 2 miesiące i po 2 tygodniach ocenia sytuację jako wyczerpująca i chce zakończyć pracę na tej szteli ? Po ilu dniach umożliwicie jej powrót do Polski  bez stwarzania trudności ?

         Uważam, że tego typu sytuacje - powody do  wycofania  opiekunki z fatalnej dla niej  szteli -  powinny być szczegółowo określone w umowie między opiekunką a agencją, a nigdy jeszcze NIESTETY nie zetknęłam się z taką umową.

  6)     Klienci niemieccy też powinni być uświadomieni jakie zachowania ich rodziców ( lub ich samych ) mogą poskutkować zerwaniem z nimi umowy czy wyjazdem konkretnej  opiekunki z miejsca pracy : np szowinistyczne uwagi pod adresem Polski, obelgi, atak fizyczny, utrudnianie kąpieli, wydzielanie skąpych porcji żywności, posądzenia o kradzież, itd.

Czy wasi klienci w Niemczech są  uświadamiani , że nie wszystko im wolno ?

  • Lubię to 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
2 godziny temu, Serenity napisał:

Czy opiekunka jest u was informowana bezpośrednio, że oferowana jej sztela sprawiła już poprzednio trudności i jakie ?

Czy zdarza się że na trudne lub tylko  nowe sztele wysyłacie " świeżynki "  ?

Jeżeli powiem Pani, że podopieczna sprawia trudności i szukamy kogoś na kolejną próbę to czy Pani pojedzie czy może poprosi Pani o coś łatwiejszego? Proszę sobie uzmysłowić, że w tej pracy jak w każdej innej pracownicy sprawdzeni mogą liczyć na dodatkowe profity np. w postaci spokojniejszych miejsc czy większej elastyczności agencji, ale na taką pozycję się pracuje. To jak się podchodzi do zastanych problemów, jak opiekuje się podopiecznymi i buduje relacje z firmą pozwala ocenić Opiekunkę pod kontem pracownika. Jeżeli osoba poradziła sobie na trudnej szteli to na pewno kolejnej takiej nie otrzyma lub otrzyma jeżeli będzie chciała ją wziąć np. z powodu preferowania konkretnej miejscowości.     

2 godziny temu, Serenity napisał:

Czy macie  kilka zaufanych i wyselekcjonowanych  opiekunek z doświadczeniem, które można na takie wątpliwe  sztele wysłać ?

Doświadczone opiekunki zazwyczaj przebywają na swoich ofertach tak długo jak tylko mogą i się ich trzymają do śmierci podopiecznego.

3 godziny temu, Serenity napisał:

po jakim okresie opiekunka może u was bez jakichkolwiek konsekwencji zrezygnować ze szteli na której się bardzo źle czuje ( ale niekoniecznie została pobita ) ?

Nie ma dolnej granicy. Od momentu jasnego postawienia sprawy potrzebujemy czasu na zorganizowanie zmiany. Jeżeli sytuacja powtórzy się na kolejnej ofercie wtedy takiej opiekunce dziękujemy.

3 godziny temu, Serenity napisał:

Czy wasi klienci w Niemczech są  uświadamiani , że nie wszystko im wolno ?

Oczywiście, że tak. Tyle, że choroby robią swoje i mimo zakazów i zakazów dochodzi do sytuacji, których wszyscy chcielibyśmy uniknąć. My zerwiemy umowę, ale nie wyeliminujemy seniora z rynku. On wcześniej czy później  wróci w ofercie innej agencji.

  • Lubię to 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
6 minut temu, Paniusia napisał:

Jeżeli powiem Pani, że podopieczna sprawia trudności i szukamy kogoś na kolejną próbę to czy Pani pojedzie czy może poprosi Pani o coś łatwiejszego? Proszę sobie uzmysłowić, że w tej pracy jak w każdej innej pracownicy sprawdzeni mogą liczyć na dodatkowe profity np. w postaci spokojniejszych miejsc czy większej elastyczności agencji, ale na taką pozycję się pracuje.

 n     Tak, wyjeżdżałam również do trudnych klientów o czym mnie informowano, ale ...wszystko ma swoją cenę. I o to tu chodzi.

Osoba z doświadczeniem i większymi umiejętnościami powinna zarabiać też chyba więcej, a nie liczyć jedynie na profity w postaci lżejszej szteli ?

   Sytuację gdy łatwiejsze sztele rozdawałoby się sprawdzonym opiekunkom uważam za błąd organizacyjny agencji i ..nadmierne obciążanie innych mniej doświadczonych. Absurd. Tak to się raczej traci i sztele i opiekunki ?

12 minut temu, Paniusia napisał:

Doświadczone opiekunki zazwyczaj przebywają na swoich ofertach tak długo jak tylko mogą i się ich trzymają do śmierci podopiecznego.

czyli te osoby nie nabierają doświadczeń i umiejętności, a jedynie trafiły na lżejszą sztelę w którą zdołały się dopasować.

14 minut temu, Paniusia napisał:

Nie ma dolnej granicy. Od momentu jasnego postawienia sprawy potrzebujemy czasu na zorganizowanie zmiany. Jeżeli sytuacja powtórzy się na kolejnej ofercie wtedy takiej opiekunce dziękujemy.

To pytanie zadaje po raz czwarty:

Ile czasu potrzebujecie na zorganizowanie zmiany ? Jak jest to uregulowane w umowie ?

Rezygnujecie z opiekunki , która trafiła na 2 złe sztele ? Kiepsko się organizujecie. Na szczęście agencji jest mnóstwo.

  • Lubię to 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

 

9 minut temu, Serenity napisał:

Tak, wyjeżdżałam również do trudnych klientów o czym mnie informowano, ale ...wszystko ma swoją cenę. I o to tu chodzi.

Czyli nie ma złych ofert, są tylko za mało opłacane?

Są agencje oferujące za nowe kontrakty premię dodatkową już przy wyjeździe. To dobre rozwiązanie.

11 minut temu, Serenity napisał:

Sytuację gdy łatwiejsze sztele rozdawałoby się sprawdzonym opiekunkom uważam za błąd organizacyjny agencji i ..nadmierne obciążanie innych mniej doświadczonych. Absurd. Tak to się raczej traci i sztele i opiekunki ?

Na łatwej szteli poradzi sobie każdy. Tak się zyskuje wiedzę o charakterze opiekunki i jej podejściu do pracy opiekuna. Nie potrzebne nam są osoby, które nie rozumieją obciążeń jakie niesie ta praca. Praca opiekuna nie jest łatwa bez względu na okoliczności.

Ponownie przypominam o możliwości wykluczania chorób i warunków oferty. To na początek wystarczające zabezpieczenie. 

15 minut temu, Serenity napisał:

czyli te osoby nie nabierają doświadczeń i umiejętności, a jedynie trafiły na lżejszą sztelę w którą zdołały się dopasować.

Nie wnikamy w powody, dla których opiekunka chce zostać na szteli długo i na nią wracać. Cieszy nas to, że znalazła dobre dla siebie miejsce. Mamy dzięki temu mniej pracy.

17 minut temu, Serenity napisał:

Ile czasu potrzebujecie na zorganizowanie zmiany ?

Odpowiedziałam na to pytanie. Nie ma czasu minimalnego. Organizacja zmiany zależy zawsze i jak wszędzie od dwóch czynników: nalezienia oczekiwanych przez klienta kandydatów i akceptacji jednego z nich.

19 minut temu, Serenity napisał:

Rezygnujecie z opiekunki , która trafiła na 2 złe sztele ? Kiepsko się organizujecie.

Chciałaby Pani pracować z osobą, która dwukrotnie a czasami trzykrotnie nie podejmuje zlecenia? Zostaniemy przy swojej organizacji. 

24 minut temu, Serenity napisał:

Na szczęście agencji jest mnóstwo.

Czyli z nimi źle, ale bez nich jeszcze gorzej. Cieszę się, że agencje po kolejnym wpisie są już szczęściem. ;)

Pozdrawiam

  • Lubię to 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, Paniusia napisał:
27 minut temu, Serenity napisał:

Ile czasu potrzebujecie na zorganizowanie zmiany ?

Odpowiedziałam na to pytanie. Nie ma czasu minimalnego. Organizacja zmiany zależy zawsze i jak wszędzie od dwóch czynników: nalezienia oczekiwanych przez klienta kandydatów i akceptacji jednego z nich.

To jest wyraźnie określone w umowie z klientami, bo oni oczywiście chcą wiedzieć i mają do tego prawo. Proszę napisać.

3 minuty temu, Paniusia napisał:

Czyli z nimi źle, ale bez nich jeszcze gorzej. Cieszę się, że agencje po kolejnym wpisie są już szczęściem.

Są jedynie czasem mniejszym złem na źle zorganizowanym rynku pracy. Ale Pani agencje skreślam.

  • Lubię to 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
19 godzin temu, Serenity napisał:

Ale Pani agencje skreślam.

Niech Pani nigdy nie mów nigdy :)). Panie są zadowolone ze współpracy ze mną. Lubię tę pracę, szanuję opiekunki, jestem konkretna i zawsze można liczyć na moją pomoc. Może właśnie dlatego denerwuje mnie ta wszechobecna złość na agencje, bo ja się z nią w pracy nie spotykam, bo zawsze stawiam na długotrwałe relacje.

  • Lubię to 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Szczyt bezczelności ze  strony tej Pani z agencji to co ona tu napisała to cała prawda o agencyjnych naganiaczach.Ona śmie twierdzić ,że szanuje opiekunki.Osoby pracujące w tych agencjach to niejednokrotnie nieuki ,które nawet nie znają podstawowych słów w języku niemieckim a nas wielce testują i stawiają nie wiadomo jakie wymagania niech najpierw się sami nauczą  chociaż podstaw niemieckiego albo któregokolwiek języka obcego.Ale brawa dla tej Pani tak właśnie strzela się gole do własnej bramki a,że na tym forum same inteligentne osoby są więc mamy pełen obraz sytuacji.Brawo.

  • Lubię to 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Kazda Agencja ma obowiazek umieszczenia konkretnej informacji o mozliwosci opuszczenia Stelli i w wiekszosci przypadków jest to 14 dni. Pracuje dla Firmy, która jest w stanie zorganizowac zmiane w ciagu 2 dni, co jest kwestia zarówno czasu dotarcia nowej opiekunki do miejsca zlecenia oraz odpowiedniego premiowania za wyjazd na cito. 

Paniusia prawdopodobnie nie wystepuje w roli pracownika Agencji, ale osoby, która prywatnie wysyla dziewczyny.

"Odpowiedziałam na to pytanie. Nie ma czasu minimalnego. Organizacja zmiany zależy zawsze i jak wszędzie od dwóch czynników: nalezienia oczekiwanych przez klienta kandydatów i akceptacji jednego z nich" - jezeli wysylajac opiekunki na zlecenie nie okreslacie czasu organizacji zmiany, to równie dobrze opiekunka u was na zmiane moze czekac do konca swojego zlecenia?

  • Lubię to 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Chcesz dodawać posty, wysyłać wiadomości prywatne, otrzymywać powiadomienia o ofertach? Załóż konto lub zaloguj się...

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To tylko chwila!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


O nas

Forum OpiekunkaRadzi.pl służy Opiekunom osób starszych już 7 rok! W tym czasie napisali oni (Wy) 356 tysięcy postów w blisko 49 tysiącach tematach, tworząc ogromne kompedium praktycznej wiedzy o pracy w opiece w Niemczech i Szwajcarii. To przy wsparciu Społeczności forum powstały Stelomierze, Rankingi opinii, Mapa Opiekunów i pierwszy w branży opiekuńczej multiFormularz, pozwalający aplikować jednym kliknięciem do wielu agencji na raz, będący uzupełnieniem działu pracy, w którym oferty pracy w Niemczech, Szwajcarii, Austrii i we Włoszech publikuje ponad 50 sprawdzonych firm i agencji pracy.

logo-opiekunka1.png
Wszelkie prawa zastrzeżone 2015-2021 Opiekunkaradzi.pl
Polityka prywatności i cookies | Regulamin | Kontakt | Reklama i HR

×
×
  • Dodaj nową pozycję...