Skocz do zawartości
Reklama:

Rekomendowane posty

EwaElzbieta    35

Kiedyś wyraziłam negatywną opinię o tzw. opiekunkach od kawusi i pozdrowionek. I o ile nadal mnie irytuje ich durny chichot, często niewiadomego pochodzenia i nadal uważam, że częściej wyrządzają krzywdę podopiecznemu niż mu pomagają to z przykrością muszę wyznać, że często są bardziej docenione przez rodziny podopiecznych niż wykwalifikowane, mądre, znające swoją wartość opiekunki.
Sama byłam w sytuacji, gdy wychodząc do kuchni w trakcie trwającej w salonie uroczystości rodzinnej za plecami usłyszałam "uważajcie na Nią, nie mówcie za dużo, bo Ona jest bardzo inteligentna". I mimo, że wykonywałam swoją pracę dobrze, mimo otrzymanej od rodziny gratyfikacji finansowej, już na to miejsce nie wróciłam. Rodzina wybrała Polkę bez znajomości języka, bez doświadczenia ale za to uległą.
Pamiętam też sytuację, gdy moja podopieczna nocami załatwiała swoje potrzeby fizjologiczne w łazience, na podłodze.Rodzina tego faktu była nieświadoma, więc któregoś dnia poinformowałam o tym córkę podopiecznej sugerując także by zamówić tzw. toaletestuhl, który stałby w sypialni. Zasugerowałam też zmianę leków po których pacjentka by spała a nie spacerowała. I mimo, że rodzina była zawsze dla mnie miła, tym razem jednak córka wykrzyczała do mnie, czy jest mi za ciężko posprzątać w łazience gdy brudna tak jak to czyniła, bez gadania moja zmienniczka Stasia. Zupełnie opacznie moje słowa odebrała córka, a może po prostu tak było jej wygodniej. A Stasia rzeczywiście trzy miesiące sprzątała, dezynfekowała podłogę, nic nie mówiła a popołudniami jeszcze ciasto upiekła dla rodziny. Tylko, że problem z podopieczną pozostał i ten stan pacjentki będzie się z każdym dniem pogarszał.
I takie rodziny są zapewne wszędzie, nie tylko w Niemczech. Jedni są świadomi choroby rodzica i czynią wszystko aby tylko ułatwić jego ostatnie lata a inni wolą przymknąć oczy, nie widzieć i nie słyszeć, korzystając z powolnych, niedouczonych opiekunek. Wolą cieszyć się radością życia niż dostrzec pogarszający się stan podopiecznego.
Taka niedouczona opiekunka i ciasta upiecze, ogródek wysprząta, piwnice i strych obleci i jeszcze wyręczy niemieckie pflegerin i fryzjęrkę. Gdy przyjedzie ponownie to i prezentami obdaruje rodzinę, prezent dla Babci też ma a także torbę jedzenia w tym konfiturki świeżo usmażone. Niewiele mówi, zawsze się uśmiecha i "dygając" pięknie, przy każdej okazji dziękuje za pracę i wspaniałości rodziny. To nic, że nie zna pracy opiekunki, to nic, że nie będzie umiała udzielić pierwszej pomocy podopiecznej. Taka opiekunka pozwala rodzinie nadal sądzić, że Deutschland, Deutschland uber alles! a Polacy ciemny naród, który od Niemców tak wiele doznaje dobroci.
Hitler nazywał Polskę "ulubiony pokojowy piesek zachodnich demokracji, którego w ogóle nie można uznać za kulturalny naród". Proszę znowu ta kultura ale fakt pozostaje faktem, że wiele rodzin nas za takiego pieska uważa a my niestety często sami utwierdzamy ich w prawdziwości tego określenia.
/EE/  https://swiatoczamiee.blogspot.de/

 

 

  • Lubię to 3
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Hal    50
16 minut temu, EwaElzbieta napisał:

Kiedyś wyraziłam negatywną opinię o tzw. opiekunkach od kawusi i pozdrowionek. I o ile nadal mnie irytuje ich durny chichot, często niewiadomego pochodzenia i nadal uważam, że częściej wyrządzają krzywdę podopiecznemu niż mu pomagają to z przykrością muszę wyznać, że często są bardziej docenione przez rodziny podopiecznych niż wykwalifikowane, mądre, znające swoją wartość opiekunki.
Sama byłam w sytuacji, gdy wychodząc do kuchni w trakcie trwającej w salonie uroczystości rodzinnej za plecami usłyszałam "uważajcie na Nią, nie mówcie za dużo, bo Ona jest bardzo inteligentna". I mimo, że wykonywałam swoją pracę dobrze, mimo otrzymanej od rodziny gratyfikacji finansowej, już na to miejsce nie wróciłam. Rodzina wybrała Polkę bez znajomości języka, bez doświadczenia ale za to uległą.
Pamiętam też sytuację, gdy moja podopieczna nocami załatwiała swoje potrzeby fizjologiczne w łazience, na podłodze.Rodzina tego faktu była nieświadoma, więc któregoś dnia poinformowałam o tym córkę podopiecznej sugerując także by zamówić tzw. toaletestuhl, który stałby w sypialni. Zasugerowałam też zmianę leków po których pacjentka by spała a nie spacerowała. I mimo, że rodzina była zawsze dla mnie miła, tym razem jednak córka wykrzyczała do mnie, czy jest mi za ciężko posprzątać w łazience gdy brudna tak jak to czyniła, bez gadania moja zmienniczka Stasia. Zupełnie opacznie moje słowa odebrała córka, a może po prostu tak było jej wygodniej. A Stasia rzeczywiście trzy miesiące sprzątała, dezynfekowała podłogę, nic nie mówiła a popołudniami jeszcze ciasto upiekła dla rodziny. Tylko, że problem z podopieczną pozostał i ten stan pacjentki będzie się z każdym dniem pogarszał.
I takie rodziny są zapewne wszędzie, nie tylko w Niemczech. Jedni są świadomi choroby rodzica i czynią wszystko aby tylko ułatwić jego ostatnie lata a inni wolą przymknąć oczy, nie widzieć i nie słyszeć, korzystając z powolnych, niedouczonych opiekunek. Wolą cieszyć się radością życia niż dostrzec pogarszający się stan podopiecznego.
Taka niedouczona opiekunka i ciasta upiecze, ogródek wysprząta, piwnice i strych obleci i jeszcze wyręczy niemieckie pflegerin i fryzjęrkę. Gdy przyjedzie ponownie to i prezentami obdaruje rodzinę, prezent dla Babci też ma a także torbę jedzenia w tym konfiturki świeżo usmażone. Niewiele mówi, zawsze się uśmiecha i "dygając" pięknie, przy każdej okazji dziękuje za pracę i wspaniałości rodziny. To nic, że nie zna pracy opiekunki, to nic, że nie będzie umiała udzielić pierwszej pomocy podopiecznej. Taka opiekunka pozwala rodzinie nadal sądzić, że Deutschland, Deutschland uber alles! a Polacy ciemny naród, który od Niemców tak wiele doznaje dobroci.
Hitler nazywał Polskę "ulubiony pokojowy piesek zachodnich demokracji, którego w ogóle nie można uznać za kulturalny naród". Proszę znowu ta kultura ale fakt pozostaje faktem, że wiele rodzin nas za takiego pieska uważa a my niestety często sami utwierdzamy ich w prawdziwości tego określenia.
/EE/  https://swiatoczamiee.blogspot.de/

 

 

To wszystko prawda, o czym w swoim poście napisałaś. Tak często a nawet za często bywa i nic nie da się zrobić, jeśli do rdanej rodziny nic nie dociera. Jedyne co pozostaje, to zmienić sztelę ale też nie ma pewności, że na niej będzie lepiej niż na poprzedniej. Ponieważ, mentalność ludzka jest różna i też niekiedy do siebie podobna. W tej kwesti, trzeba mieć wiele szczęścia by sztela okazała się nam bardziej przyjazna i znośna w wykonywaniu tak niełatwego zawodu, jak Opiekunka. Moc serdeczności Ewuniu :serce:

Miłego dnia... :) 

Edytowane przez Hal
  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Betty    547

oj duzo tu racji, bardzo duzo.... czesto spotykamy na swojej drodze takie wlasnie ulegle opiekunki... one mysla, ze tak trzeba... i robia tym nie za dobrze zmienniczce, ale to nie ma z kim i o czym rozmawiac... mnie kiedys zmienniczka powiedziala, ze oa cieszy sie, ze nie zna dobrze jezyka, bo nie wie co na nia nadaje rodzina do siebie, jak o niej mowia... hm...

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Hal    50
2 godziny temu, Betty napisał:

oj duzo tu racji, bardzo duzo.... czesto spotykamy na swojej drodze takie wlasnie ulegle opiekunki... one mysla, ze tak trzeba... i robia tym nie za dobrze zmienniczce, ale to nie ma z kim i o czym rozmawiac... mnie kiedys zmienniczka powiedziala, ze oa cieszy sie, ze nie zna dobrze jezyka, bo nie wie co na nia nadaje rodzina do siebie, jak o niej mowia... hm...

No niestety, każda z nas jest inna i nie z każdym można dojsć do porozumienia, mimo dobrej woli i chęci dążenia do wzajemnego dobra. Lecz mimo to, trzeba jakoś chociaż na miarę możliwości się dogadać, bo inaczej nici ze współpracy. Jeśli chodzi o język, też wole nie wiedzieć co o mnie mówią, bo mogłoby mnie to zniechęcić do bycia na takiej szteli a tak, jest ok. bo najważniejszy jest dobry kontakt z podopieczną :)

Moc serdeczności dla Was Kochani :serce:

Edytowane przez Hal
  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość aga   
Gość aga

Nie podoba mi sie takie wymyślanie tytułów watków . To dołujące. Same sie tak przedstawiamy i ustawiamy.  Co to znaczy "Pokojowy piesek" ? Może jeszcze koń pociagowy ? A nie mozna tak więcej optymiżmu ?

My mądre , zaradne , zadbane i serdeczne dziewczyny i tego sie trzymajmy. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
jolantapl.    1063
Godzinę temu, Gość aga napisał:

Nie podoba mi sie takie wymyślanie tytułów watków . To dołujące. Same sie tak przedstawiamy i ustawiamy.  Co to znaczy "Pokojowy piesek" ? Może jeszcze koń pociagowy ? A nie mozna tak więcej optymiżmu ?

My mądre , zaradne , zadbane i serdeczne dziewczyny i tego sie trzymajmy. 

Czytasz w moich myślach ? ha ha jakbyś mnie nie wyprzedziła to napisałabym dokładnie to samo .

  • Lubię to 1
  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
EwaElzbieta    35
4 godziny temu, Gość aga napisał:

Nie podoba mi sie takie wymyślanie tytułów watków . To dołujące. Same sie tak przedstawiamy i ustawiamy.  Co to znaczy "Pokojowy piesek" ? Może jeszcze koń pociagowy ? A nie mozna tak więcej optymiżmu ?

My mądre , zaradne , zadbane i serdeczne dziewczyny i tego sie trzymajmy. 

a co w tym optymistycznego gdy Polka się nie szanuje...?

ponadto zacytowałam w poście wypowiedź Hitlera a więc Niemca.....stąd i tytuł

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Hal    50
6 godzin temu, Gość aga napisał:

Nie podoba mi sie takie wymyślanie tytułów watków . To dołujące. Same sie tak przedstawiamy i ustawiamy.  Co to znaczy "Pokojowy piesek" ? Może jeszcze koń pociagowy ? A nie mozna tak więcej optymiżmu ?

My mądre , zaradne , zadbane i serdeczne dziewczyny i tego sie trzymajmy. 

Optymizm optymizmem, a fakty są faktami i tych faktów ukryć nie sposób. Ponieważ, właśnie tak są spostrzegane Polki i to nie tylko w DE ale w Polsce też, a to jest nie do przyjęcia. Zważywszy fakt, z którym się w pełni zgadzam, że my Polki jesteśmy mądrymi i pracowitymi kobietami, w dodatku bardzo zadbanymi z wielkim sercem na dłoni :serce: i wiele by jeszcze cnót można wyliczyć... ale trzymajmy się chociaż tych, które zostały wymienione :) Bardzo serdecznie Was Wszystkie :serce: Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy :)

Dobranoc...

3f1f5447a3.jpeg

Edytowane przez Hal
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość aga   
Gość aga
20 godzin temu, EwaElzbieta napisał:

a co w tym optymistycznego gdy Polka się nie szanuje...?

ponadto zacytowałam w poście wypowiedź Hitlera a więc Niemca.....stąd i tytuł

Więcej jest tych szanujących się ,  może lepiej o nich pisać . Nie ma co powoływac się na wypowiedzi tego niby czlowieka. Zyjemy w XXI wieku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Blondi    2727

Ja pokojowy piesek? a pieski pokojowe mają cuda na kiju podane,,leża ,wylegują się i przewracają i wywracają,,jedzą same smakołyki,,przymilają się do nóżek PDP i do serducha ,,nieraz nawet jedzą z jednej miski,,hahahhaha czasami warkną jak coś się im nie spodoba,,albo sikną na złośc w kącie ,,z zemsty do niedobrych PDP,,,hahaha no nic tutaj do mnie nie pasuje,,,żadnych piesków mi proszę nie przypisywać,,niech juz zostanie jak jest,,:hahaha:

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Marianek    54
O 12.09.2017 at 11:20, EwaElzbieta napisał:

Kiedyś wyraziłam negatywną opinię o tzw. opiekunkach od kawusi i pozdrowionek. I o ile nadal mnie irytuje ich durny chichot, często niewiadomego pochodzenia i nadal uważam, że częściej wyrządzają krzywdę podopiecznemu niż mu pomagają to z przykrością muszę wyznać, że często są bardziej docenione przez rodziny podopiecznych niż wykwalifikowane, mądre, znające swoją wartość opiekunki.
Sama byłam w sytuacji, gdy wychodząc do kuchni w trakcie trwającej w salonie uroczystości rodzinnej za plecami usłyszałam "uważajcie na Nią, nie mówcie za dużo, bo Ona jest bardzo inteligentna". I mimo, że wykonywałam swoją pracę dobrze, mimo otrzymanej od rodziny gratyfikacji finansowej, już na to miejsce nie wróciłam. Rodzina wybrała Polkę bez znajomości języka, bez doświadczenia ale za to uległą.
Pamiętam też sytuację, gdy moja podopieczna nocami załatwiała swoje potrzeby fizjologiczne w łazience, na podłodze.Rodzina tego faktu była nieświadoma, więc któregoś dnia poinformowałam o tym córkę podopiecznej sugerując także by zamówić tzw. toaletestuhl, który stałby w sypialni. Zasugerowałam też zmianę leków po których pacjentka by spała a nie spacerowała. I mimo, że rodzina była zawsze dla mnie miła, tym razem jednak córka wykrzyczała do mnie, czy jest mi za ciężko posprzątać w łazience gdy brudna tak jak to czyniła, bez gadania moja zmienniczka Stasia. Zupełnie opacznie moje słowa odebrała córka, a może po prostu tak było jej wygodniej. A Stasia rzeczywiście trzy miesiące sprzątała, dezynfekowała podłogę, nic nie mówiła a popołudniami jeszcze ciasto upiekła dla rodziny. Tylko, że problem z podopieczną pozostał i ten stan pacjentki będzie się z każdym dniem pogarszał.
I takie rodziny są zapewne wszędzie, nie tylko w Niemczech. Jedni są świadomi choroby rodzica i czynią wszystko aby tylko ułatwić jego ostatnie lata a inni wolą przymknąć oczy, nie widzieć i nie słyszeć, korzystając z powolnych, niedouczonych opiekunek. Wolą cieszyć się radością życia niż dostrzec pogarszający się stan podopiecznego.
Taka niedouczona opiekunka i ciasta upiecze, ogródek wysprząta, piwnice i strych obleci i jeszcze wyręczy niemieckie pflegerin i fryzjęrkę. Gdy przyjedzie ponownie to i prezentami obdaruje rodzinę, prezent dla Babci też ma a także torbę jedzenia w tym konfiturki świeżo usmażone. Niewiele mówi, zawsze się uśmiecha i "dygając" pięknie, przy każdej okazji dziękuje za pracę i wspaniałości rodziny. To nic, że nie zna pracy opiekunki, to nic, że nie będzie umiała udzielić pierwszej pomocy podopiecznej. Taka opiekunka pozwala rodzinie nadal sądzić, że Deutschland, Deutschland uber alles! a Polacy ciemny naród, który od Niemców tak wiele doznaje dobroci.
Hitler nazywał Polskę "ulubiony pokojowy piesek zachodnich demokracji, którego w ogóle nie można uznać za kulturalny naród". Proszę znowu ta kultura ale fakt pozostaje faktem, że wiele rodzin nas za takiego pieska uważa a my niestety często sami utwierdzamy ich w prawdziwości tego określenia

Ty chyba swoimi oczkami widzisz inny świat niż my! Rozumiem, że post był po to, by wylać swoje żale, kompleksy i pokazać swoją wyższość.>:(

Jak szacują Niemcy do opieki jeździ z Polski grubo ponad 100 tys opiekunów. Jeżdżą opiekunowie różni. Z doświadczeniem i językiem, ale też bez żadnego doświadczenia i języka. Wszyscy jeżdżą po to by zarobić! Niektórzy bardziej potrzebujący biorą co leci i starają się za wszelką cenę utrzymać na szteli. Nawet za cenę poniżenia. To jest przykre, ale niestety prawdziwe!:płacz: Taka to ciasto upiecze, ogródek wysprząta. Czy to oznacza według Ciebie że się nie szanuje? I pod prysznic wejdzie z dziadkiem :d, i gó..o posprząta. A może po prostu to lubi? Ciasto, ogródek i dziadka! A Ty @EwaElzbieta po co jeździsz do pracy?  Gazetę poczytać dla pdp? Jeżeli posprzątanie po pdp jest poniżej Twojej godności? Wszyscy robimy to codziennie, kilka razy i ja np. nie czuję się pieskiem pokojowym.>:(

Z innymi Twoimi tezami politycznymi nawet nie dyskutuję! A Hitler był Austriakiem...:p

  • Zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoticons maximum are allowed.

×   Twój link został automatycznie osadzony jako film..   Wstaw jako zwykły link

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×

Masz wiadomość z forum opiekunek!

Dołącz do najpopularniejszej grupy Opiekunów, by otrzymywać najnowsze agencyjne lub prywatne oferty pracy, mieć dostęp do klubów i mapy Opiekunów oraz być na bieżąco z najnowszymi dyskusjami i poradnikami. 

Zarejestruj się