Skocz do zawartości
Blondi

[...] Rozmowa przy kawie

Rekomendowane posty

Teraz, Mirelka1965 napisał:

Ooooo.... @erika...:cmok: Gdzie się podziewasz? 

jestem jeszcze z kogutkiem:love:,ale wkrótce wracam do pracy ,chyba na początku czerwca ,czekam na potwierdzenie od  rodziny. 

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, erika napisał:

jestem jeszcze z kogutkiem:love:,ale wkrótce wracam do pracy ,chyba na początku czerwca ,czekam na potwierdzenie od  rodziny. 

A chce ci się do pracy, jak masz Kogutka? :szok: No, chyba że ta praca, jest to szeroko pojęty urlop...:haha: Dokąd się wybierasz za chlebem? 

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
45 minut temu, anna5826 napisał:

Gdy praca niezbyt dobra ...to zmienniczki czesto sie mijaja .... by jedna druga nie podszkolila ;;;)))  zazwyczaj sa i po 2 lub 3 dni chociaz dzisiaj zajezdzasz a na drugi dzien zmienniczka wyjezdza ... Niemki nie wiedza ze trzeba w mig lapac ...co nalezy zrobic a kartka co mamcia preferuje wystarczy .... Zreszta na pewno gdy bedzie parskala drugi raz tego nie ugotujesz ... Mnie kiedys corka 2 pulpety zostawila .... ale byl cyrk gdy babci to dawalam i mowilam ze dobre bo corka ugotowala .... :kawa2::róża::haha:

Nie bardzo rozumiem Twój post.

 

Kilkakrotnie pisałam, że miejsce dobre, rodzina w porządku, co też widać w tym, ze chcą by zmienniczka była ze mną pełny dzień, by wszystkiego nauczyła się w praktyce, a nie z kartki.

 

Tutaj wyznają zasadę- dziadek ma być zadbany, a opiekunka zadowolona.

  • Lubię to 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wypiłam kawusię...ciasteczka pojadam...teraz mogę poklepać...:oklaski: Chociaż pochmurno, mokro i zimno ptaszki ćwierkają...mogę i ja za ptaszka robić...:szydera: 213470949_2018-05-1616_17_10.jpg.76b4c68b185e3f7b20431bba70a3ea64.jpg

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
41 minut temu, Mirelka1965 napisał:

A chce ci się do pracy, jak masz Kogutka? :szok: No, chyba że ta praca, jest to szeroko pojęty urlop...:haha: Dokąd się wybierasz za chlebem? 

trochę odpocznę od kogutka :) no i moje konto puste:smutek:. A czy będzie urlop to się okaże:dobrze:morze w końcu trafi mi się wymarzona stella:święty:   na razie czekam co dalej.

  • Lubię to 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, erika napisał:

trochę odpocznę od kogutka :) no i moje konto puste:smutek:. A czy będzie urlop to się okaże:dobrze:morze w końcu trafi mi się wymarzona stella:święty:   na razie czekam co dalej.

To trzymam kciuki za ten urlop i za stelę marzeń...:cześć3:

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, Mirelka1965 napisał:

Oszalałaś? :haha:Nie prowadzę ewidencji...:szydera: A tak serio...to jakiś idiotyzm z tym raportowaniem....>:(

Powiem Ci ,ze ja bym specjalnie taki właśnie tygdniowy raport wysłała:):)Np.7.04-PDP zrobiła siusiu.7.45 PDP zrobiła kupę/pomagałam wytrzeć pupę/7.57 PDP zrobiłą kupę nr 2,zabrudziła się cała-kąpiel z moją pomocą....itd:)Moze firmie odechciałoby się stawiać kretyńskie wymagania:):):)HA HA HA

  • Lubię to 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Teraz, foczka63 napisał:

Powiem Ci ,ze ja bym specjalnie taki właśnie tygdniowy raport wysłała:):)Np.7.04-PDP zrobiła siusiu.7.45 PDP zrobiła kupę/pomagałam wytrzeć pupę/7.57 PDP zrobiłą kupę nr 2,zabrudziła się cała-kąpiel z moją pomocą....itd:)Moze firmie odechciałoby się stawiać kretyńskie wymagania:):):)HA HA HA

Hi, hi, hi....może i niegłupi sposób, ale ja mam "mindestens 10 saetzen"...nie dałabym rady tak detalicznie się zmieścić, chyba że byłyby to zdania wielokrotnie złożone...:szydera:

  • Lubię to 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 minuty temu, Mirelka1965 napisał:

Hi, hi, hi....może i niegłupi sposób, ale ja mam "mindestens 10 saetzen"...nie dałabym rady tak detalicznie się zmieścić, chyba że byłyby to zdania wielokrotnie złożone...:szydera:

Zmobilizowałąbym się przez 1 tydzień,a co?:)Niech mają co czytać:):)

  • Lubię to 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
12 minut temu, Mirelka1965 napisał:

To trzymam kciuki za ten urlop i za stelę marzeń...:cześć3:

:cmok:

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, erika napisał:

:cmok:

:cmok:

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, Mirelka1965 napisał:

Hi, hi, hi....może i niegłupi sposób, ale ja mam "mindestens 10 saetzen"...nie dałabym rady tak detalicznie się zmieścić, chyba że byłyby to zdania wielokrotnie złożone...:szydera:

Jak ja współczułam , niemieckim opiekunkom , które zmieniały mnie podczas mojej  przerwy . Codziennie , na bieżąco musiały pisać w kajeciku co robiły przez 2 godz, a Pdp jeszcze kazała im czytać na głos , co tam szrajbnęły O.o Stały przed nią na baczność i zazdrościły mi , że mam takie luzackie podejście do babki . :haha:

  • Lubię to 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, erika napisał:

jestem jeszcze z kogutkiem:love:,ale wkrótce wracam do pracy ,chyba na początku czerwca ,czekam na potwierdzenie od  rodziny. 

No wreszcie :d Ile można siedzieć z chłopem pod jednym dachem :haha:

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, hawana napisał:

Dokladnie, nowe nie zawsze jest gorsze, a zmiany(klimatu, miejsca, otoczenia ) dzialaja odswiezajaco, zdrowo na psychike. Dlatego wyjezdza sie na urlop i koniec. Tylko opiekunki moga spedzac urlop w domu , bo to najlepsza  zmiana:d

Gdybyś wiedziała jakiego stresa miałam jak jechałam tutaj to byś nie uwierzyła . Chciałam sprawdzić , gdzie będę , czy na jakichś obrzeżach jak to u mnie w miastach bywa i wyszukałam w necie ....Przeraziłam się ....dzielnica starych , przedwojennych , wielkich willi ... Wyświetliła mi się strona mojego PDP-go , że dr.i tam inne takie . Obawiałam się , że trafię do takiego domu na podób państwa Pszczółków i stąd ten stres , bo od razu pomyślałam , że będę musiała protestować w agencji a tam uznają pewnie , że babsko samo nie wie czego chce ..... Nastawiłam się na " nie " a tutaj miłe zaskoczenie . Rodzina bardzo miła , normalna , nie wywyższają się , nie pokazują gdzie w szeregu  miejsce " służącej "....Dużo by pisać ...ale tylko mały przykład : we wtorki tutaj jest dzień " doktorski " - odwiedza kolega i przychodzi z wizytą lekarską brat stryjeczny PDP-go .... Pierwszy ( kolega ) przywitał mnie jak starą znajomą , wręczył jakieś wino , więc odstawiłam na stół w jadalni , bo uznałam , że to prezent dla mojego PDP-go ....okazało się , że dla mnie na powitanie .... Drugi ( lekarz ) ledwie przekroczył próg wysciskał mi ręce ( nie przytulał i nie klepał po plecach ...na szczęście ) tam popitolił trochę pożartował ...no zwyczajny nie zadzierająca nosa człowiek ....a takich już spotykałam , co to wyżej sr...ły ...niż doopę miały .

  • Lubię to 6
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
22 minut temu, Baśka powtarzająca się napisał:

Gdybyś wiedziała jakiego stresa miałam jak jechałam tutaj to byś nie uwierzyła . Chciałam sprawdzić , gdzie będę , czy na jakichś obrzeżach jak to u mnie w miastach bywa i wyszukałam w necie ....Przeraziłam się ....dzielnica starych , przedwojennych , wielkich willi ... Wyświetliła mi się strona mojego PDP-go , że dr.i tam inne takie . Obawiałam się , że trafię do takiego domu na podób państwa Pszczółków i stąd ten stres , bo od razu pomyślałam , że będę musiała protestować w agencji a tam uznają pewnie , że babsko samo nie wie czego chce ..... Nastawiłam się na " nie " a tutaj miłe zaskoczenie . Rodzina bardzo miła , normalna , nie wywyższają się , nie pokazują gdzie w szeregu  miejsce " służącej "....Dużo by pisać ...ale tylko mały przykład : we wtorki tutaj jest dzień " doktorski " - odwiedza kolega i przychodzi z wizytą lekarską brat stryjeczny PDP-go .... Pierwszy ( kolega ) przywitał mnie jak starą znajomą , wręczył jakieś wino , więc odstawiłam na stół w jadalni , bo uznałam , że to prezent dla mojego PDP-go ....okazało się , że dla mnie na powitanie .... Drugi ( lekarz ) ledwie przekroczył próg wysciskał mi ręce ( nie przytulał i nie klepał po plecach ...na szczęście ) tam popitolił trochę pożartował ...no zwyczajny nie zadzierająca nosa człowiek ....a takich już spotykałam , co to wyżej sr...ły ...niż doopę miały .

Super...:oklaski:

  • Lubię to 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
51 minut temu, Baśka powtarzająca się napisał:

Gdybyś wiedziała jakiego stresa miałam jak jechałam tutaj to byś nie uwierzyła . Chciałam sprawdzić , gdzie będę , czy na jakichś obrzeżach jak to u mnie w miastach bywa i wyszukałam w necie ....Przeraziłam się ....dzielnica starych , przedwojennych , wielkich willi ... Wyświetliła mi się strona mojego PDP-go , że dr.i tam inne takie . Obawiałam się , że trafię do takiego domu na podób państwa Pszczółków i stąd ten stres , bo od razu pomyślałam , że będę musiała protestować w agencji a tam uznają pewnie , że babsko samo nie wie czego chce ..... Nastawiłam się na " nie " a tutaj miłe zaskoczenie . Rodzina bardzo miła , normalna , nie wywyższają się , nie pokazują gdzie w szeregu  miejsce " służącej "....Dużo by pisać ...ale tylko mały przykład : we wtorki tutaj jest dzień " doktorski " - odwiedza kolega i przychodzi z wizytą lekarską brat stryjeczny PDP-go .... Pierwszy ( kolega ) przywitał mnie jak starą znajomą , wręczył jakieś wino , więc odstawiłam na stół w jadalni , bo uznałam , że to prezent dla mojego PDP-go ....okazało się , że dla mnie na powitanie .... Drugi ( lekarz ) ledwie przekroczył próg wysciskał mi ręce ( nie przytulał i nie klepał po plecach ...na szczęście ) tam popitolił trochę pożartował ...no zwyczajny nie zadzierająca nosa człowiek ....a takich już spotykałam , co to wyżej sr...ły ...niż doopę miały .

Wlasnie. Normalni ludzie, traktujacy nas normalnie i postrzegajacy nas jak normalnych ludzi. Tego nam trzeba.

Potwierdzasz tez moje twierdzenie, ze dobre maniery i czlowieczenstwo nie zaleza od wyksztalcenia  ani statusu  spolecznego(tylko i wylacznie, bo wplyw na pewno maja). 

Edytowane przez hawana
  • Lubię to 3
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nuuuudno wszędzie 

Głuuuuucho wszędzie 

Co to będzię , co to będzie O.oimage.png.66af33829568f98b9afe77ed68140232.png

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, violka napisał:

Nuuuudno wszędzie 

Głuuuuucho wszędzie 

Co to będzię , co to będzie O.o

Podrap sie po prawym poldupku, a potem hop siup...

  • Lubię to 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, hawana napisał:

Podrap sie po prawym poldupku, a potem hop siup...

Zrobione :cool: i co dalej ? 

  • Lubię to 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 minut temu, violka napisał:

Nuuuudno wszędzie 

Głuuuuucho wszędzie 

Co to będzię , co to będzie O.oimage.png.66af33829568f98b9afe77ed68140232.png

Nic nie będzie

Noc zaraz będzie.

Rano praca będzie

O ziewaniu zapomnisz

Jak sobie przypomnisz,

Ze My tu czekamy

I duzo "gadamy"

Ha,haa

  • Lubię to 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Teraz, Baśka powtarzająca się napisał:

Noo...hop siup zmiana dup

Czyli na czyją mam ją zmienić ? ;)

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, Baśka powtarzająca się napisał:

Noo...hop siup zmiana dup

Mądrego dobrze poczytać hi,hiii

  • Lubię to 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, Basiaim napisał:

Nie bardzo rozumiem Twój post.

 

Kilkakrotnie pisałam, że miejsce dobre, rodzina w porządku, co też widać w tym, ze chcą by zmienniczka była ze mną pełny dzień, by wszystkiego nauczyła się w praktyce, a nie z kartki.

 

Tutaj wyznają zasadę- dziadek ma być zadbany, a opiekunka zadowolona.

Madra rodzina wie, ze starszemu czlowiekowi potrzebny jest czas na zaakceptowanie nowej osoby. Jedni potrzebuja go wiecej, inni mniej. Po prostu sie boja, tak jak dzieci w przedszkolu boja sie zostac. Czasem wlasnie pomaga jak stara opiekunka zostanie dluzej, tak jak  mama  w przedszkolu. 

Czasem odciecie pepowiny natychmiast jest lepsze, ale o tym powinien decydowac ktos znajacy sie na tym. Mysle, ze rodzina zna swojego seniora i wie co robi.

Przekazanie obowiazkow to inna para kaloszy.

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, Lisa_Ona napisał:

Nic nie będzie

Noc zaraz będzie.

Rano praca będzie

O ziewaniu zapomnisz

Jak sobie przypomnisz,

Ze My tu czekamy

I duzo "gadamy"

Ha,haa

:oklaski::oklaski: obudziłam się ze śmiechu :szydera::oklaski:

  • Lubię to 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz



×

Powiadomienie o plikach cookies


Używamy plików cookies w celach statystycznych oraz do zapewnienia prawidłowego działania strony i jej usług. Politykę prywatności serwisu oraz zasady wykorzystywania plików cookies znajdziesz tutaj

Aby zaakceptować te zasady i ukryć tę informację kliknij w przycisk akceptuję.