Skocz do zawartości
Serenity

Sposoby na nocne życie staruszków

Rekomendowane posty

Napisze dowcip Jak dobro zwycięża nad złem :):):):) .

Były dwie dziewczyni jedna dobra druga zła . I ta zła namówiła dobrą , żeby poszły na balkon i pluły na głowy przechodniów. Ta dobra posłuchała tej złej i to zrobiły. Potem dobra dziewczynka opowiadała mamusi przebieg tej zabawy . Skończyła to konkluzją " mamusi ja trafiłam 11 razy a ta dziewczynka zła, tylko 5 . A wiesz dlaczego . Bo dobro zawsze zwycięża. To dowcip mojego ulubionego satyryka .

 Ale może warto zastanowic się, czy ta juz przysłowiowa szklanka wody nie jest w 100 % lepsza od wykwintnego obiadu .

  • Nie zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Reklama:

Wstajemy ,,nie wstajemy,,trzeba tak zorganizowac sobie pięknie,,aby nie wstawac,,mi wystarczyło raz ciepłe słówko do dziadka i spokojna mowa i uśmiech i to wystarczyło aby dziadka uspokoic,,,aby dziadek był spokojny w nocy,,,innym razem wstawałam ,,sprawdzałam czy wszyscy spią,,a nie grasuja po mieszkaniu,,bo tak było często,,a babcia demencyjna myliła pokoje ,,w nocy spacerki ,,ale tutaj był jeden ogromny minus,że dziadek tak babcie nauczył,,babcia żadnych leków na sen,,babcia mogła przechodzić całą noc a dziadek ją jeszcze w nocy musztrował,,ale jak dziadka nie było, to te nocne spacerki spadły na mnie,,i co miałam zrobić? towarzyszyć całą noc babci? to było nie do wykonania,także dwa razy w nocy biegałam na górę aby kontrolowac,,,zdarzają nam się takie sytuacje i trudno,,musiałam jakoś to przetrwac,,nie było to tygodniami a tylko parę dni,,na dłuższą metę to by musiała rodzina cos zrobić ale tam mój mądrala rządził,,on był całym prezesem:święty: on decydował za lekarza,,,

  • Lubię to 1
  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moi drodzy , dziękuję wszystkim @Mirelka1965 @Betty@aga1 @Blondi za mądre podtrzymywanie tematu

Sądzę, że my akurat doskonale rozumiemy, że czasem można i trzeba  wstać, ale taki stan rzeczy nie może nigdy być chroniczny i codzienny, bo byśmy się wykończyły taką pracą, a zdrowie każdy ma jedno.

              Przerywany sen rodzi też dużą frustrację i dezorientacje u opiekunów i tym bardziej w ciężkich przypadkach - np w bardzo wymagającej  opiece paliatywnej nie powinno to nigdy mieć miejsca.

         Czy umierający miałby mieć opiekuna zestresowanego i ledwo trzymającego się na nogach ? I tak, przyznam, że np czytając w ofercie, że stan Pdp jest już krytyczny, a rodzina mieszka daleko i nie udzieli wsparcia opiekunowi nie podjęłabym samotnie takiej pracy, bo nie jestem w stanie jej wykonać i to jest właśnie etyka. Taki chory winien się znaleźć w domu opieki. Nie jesteśmy do rozwiązywania wszelkich problemów i to w pojedynkę - to nonsens.

Żeby  podać tą ostatnią szklankę wody, że już wezmę te zbyt wysokie tony to jednak trzeba się choćby wyspać w dzień i takie oczekiwania opiekunów nie uważam za nieetyczne tylko po prostu  należne i konieczne do wykonania tej pracy.

       Przeważnie jednak opiekun musiałby wstawać nie z powodu podawania ostatniej szklanki wody umierającemu, ale z powodu bzdur i braku szacunku ze strony Pdp i ich rodzin. I na to też nie możemy się godzić.

 

  • Lubię to 1
  • Nie zgadzam się 1
  • Zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, Blondi napisał:

Wstajemy ,,nie wstajemy,,trzeba tak zorganizowac sobie pięknie,,aby nie wstawac,,mi wystarczyło raz ciepłe słówko do dziadka i spokojna mowa i uśmiech i to wystarczyło aby dziadka uspokoic,,,aby dziadek był spokojny w nocy,,,innym razem wstawałam ,,sprawdzałam czy wszyscy spią,,a nie grasuja po mieszkaniu,,bo tak było często,,a babcia demencyjna myliła pokoje ,,w nocy spacerki ,,ale tutaj był jeden ogromny minus,że dziadek tak babcie nauczył,,babcia żadnych leków na sen,,babcia mogła przechodzić całą noc a dziadek ją jeszcze w nocy musztrował,,ale jak dziadka nie było, to te nocne spacerki spadły na mnie,,i co miałam zrobić? towarzyszyć całą noc babci? to było nie do wykonania,także dwa razy w nocy biegałam na górę aby kontrolowac,,,zdarzają nam się takie sytuacje i trudno,,musiałam jakoś to przetrwac,,nie było to tygodniami a tylko parę dni,,na dłuższą metę to by musiała rodzina cos zrobić ale tam mój mądrala rządził,,on był całym prezesem:święty: on decydował za lekarza,,,

Często osoby, do ktorych trzeba wstać to osoby z ktorymi się nie dyskutuje. Ja cały czas pisząc,  mam mysli osoby leżące, często bez kontaktu ze światem zewnetrznym . Bo i takie przypadki sa do opieki domowej. Często juz nic nie pomoże oprócz tego, że opiekunka zapewnia tylko bezpieczeństwo . Ja to znam z praktyki .Co innego jest wstawać i biegać do osoby, ktora swobodnie sie porusza po mieszkaniu a co innego do osoby zdanej w 100% na opiekunkę . Znam przypadki , że jak nie woła, to nie trzeba wstawać . Własnie, że trzeba.  Opiekunka powinna wiedzieć kiedy podac wodę a kiedy zlekcewazyć. Kto nie ma siły i zdaje sobie z tego sprawę nie powinien na takie sztele jechać . Takie stanowisko popieram .

  • Lubię to 1
  • Nie zgadzam się 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 minut temu, Serenity napisał:

Moi drodzy , dziękuję wszystkim @Mirelka1965 @Betty@aga1 @Blondi za mądre podtrzymywanie tematu

Sądzę, że my akurat doskonale rozumiemy, że czasem można i trzeba  wstać, ale taki stan rzeczy nie może nigdy być chroniczny i codzienny, bo byśmy się wykończyły taką pracą, a zdrowie każdy ma jedno.

              Przerywany sen rodzi też dużą frustrację i dezorientacje u opiekunów i tym bardziej w ciężkich przypadkach - np w bardzo wymagającej  opiece paliatywnej nie powinno to nigdy mieć miejsca.

         Czy umierający miałby mieć opiekuna zestresowanego i ledwo trzymającego się na nogach ? I tak, przyznam, że np czytając w ofercie, że stan Pdp jest już krytyczny, a rodzina mieszka daleko i nie udzieli wsparcia opiekunowi nie podjęłabym samotnie takiej pracy, bo nie jestem w stanie jej wykonać i to jest właśnie etyka. Taki chory winien się znaleźć w domu opieki. Nie jesteśmy do rozwiązywania wszelkich problemów i to w pojedynkę - to nonsens.

Żeby  podać tą ostatnią szklankę wody, że już wezmę te zbyt wysokie tony to jednak trzeba się choćby wyspać w dzień i takie oczekiwania opiekunów nie uważam za nieetyczne tylko po prostu  należne i konieczne do wykonania tej pracy.

       Przeważnie jednak opiekun musiałby wstawać nie z powodu podawania ostatniej szklanki wody umierającemu, ale z powodu bzdur i braku szacunku ze strony Pdp i ich rodzin. I na to też nie możemy się godzić.

 

Nikt nawet nie  "niedyrydy" :) tak pracować. Z przemęczenia można tyko krzywde wyrządzic podopiecznemu a i sobie . Ale jesli ktos daje radę, to nie można na niego napadać i krytykować . Mam znajoma opiekunke, ktora jeżdzi tylko do nocnego wstawania :( . Zadowolona , tryska humorem i dziwi sie, gdy jej mówie, że to ciężki kawałek chleba. Bywa i tak .

  • Lubię to 2
  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
8 minut temu, Mirelka1965 napisał:

I tym optymistycznym akcentem....uważam, w swoim imieniu, za zamknięty :)

Jak babki nie ma, to szefową chcesz być :) . To wazny temat w pracy opiekunki. Trzeba jakos radzic i doradzać.  Nie ma co zamykać @Mirelka1965 .

  • Lubię to 1
  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, aga1 napisał:

Jak babki nie ma, to szefową chcesz być :) . To wazny temat w pracy opiekunki. Trzeba jakos radzic i doradzać.  Nie ma co zamykać @Mirelka1965 .

Nie miałam na myśli zamykania wątku, tylko intencją moją było zakończyć to "przepychanie" :love: A w temacie szefowania, to :trele::)

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, Mirelka1965 napisał:

Nie miałam na myśli zamykania wątku, tylko intencją moją było zakończyć to "przepychanie" :love: A w temacie szefowania, to :trele::)

Aaaa , no jak nie, jak tak :() Ferdynant Kiepski tak mówi i zawsze racje ma :)

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Teraz, aga1 napisał:

Aaaa , no jak nie, jak tak :() Ferdynant Kiepski tak mówi i zawsze racje ma :)

Muszę z Ferdkiem rozmowę dydaktyczno-wychowawczą przeprowadzić :ostrzegam::haha:

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, aga1 napisał:

Ale jesli ktos daje radę, to nie można na niego napadać i krytykować . Mam znajoma opiekunke, ktora jeżdzi tylko do nocnego wstawania :( . Zadowolona , tryska humorem i dziwi sie, gdy jej mówie, że to ciężki kawałek chleba. Bywa i tak .

Ale, Aga, czy to aby jest prawda ? I czy cała prawda ? My sami wiemy tyle co widzieliśmy i przeżyliśmy, a resztę trzeba informacji przez sito.

    Kiedyś wracałam busikiem i jedna z opiekunek rozhisteryzowana opowiadała enty raz o istotnie fatalnej szteli. Męczyła wszystkich w wyraźny sposób. Ja  próbowałam ją uspokoić. Reszta milczała. W końcu idę z dwoma  niby na papierosa byle trochę dalej i co słyszę ? Jedna powiada do mnie : odpuść sobie to gadanie, daliśmy jej piwo z... wkładką ( he he he ) i ..musi już zasnąć...... A na co tą wkładkę wiozły ?

Moje przypuszczenie jest oczywiste, ale tego już nie pochwalam, choć spać musi każdy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Serenity podałaś przyklad opiekunek,,które albo same zażywają tą wkladkę na sen,,aby nikt im nie przeszkadzał  w snie nocnym,,albo serwują PDP,,tego nikt się nie dowie,,ale pijaństwa nie pochwalam w pracy,,może jestem dziwaczka ,,lubię sama wypić piwo czy wino,,ale nie w pracy,,a już nie wyobrażam sobie jechac pijana -brrrr,,,ochyda ,,co za towarzystwo miałas podczas podrózy,,ale zobaczcie jak by nie było,,dają radę wszyscy z tym wstawaniem czy nie wstawaniem po nocach,,zawsze jakis sposob każdy znajdzie,,wie do czego może sie posunąc,,świata nie zbawimy,,nasze gryzmolenie tez nic nie da,,bo nie jedna nas poczyta i powie ,,co to za wynalazki pracują w opiece,,,hahhaha

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Odniosę się do tematu: "Sposoby na zycie nocne staruszków "   Nie jadę do pracy ,gdzie trzeba w nocy  wstawać !    Jesli zostanę oszukana przez zmienniczkę lub Agencję , opuszczam sztelę.  W moim przypadku zdarzyło się to aż dwa razy! .                                                                                        Na obecnym miejscu  przed położeniem pdp  do łóżka zapowiedziała,że może mnie wołać w nocy, żeby jej plecy podrapać. Powiedziałam wyraźnie,że przerywany sen źle na mnie wpływa itd ,a jeśli będzie sporadycznie potrzebowała pomocy w nocy , to na pewno jej udzielę.  Pdp ma dużo różnych maści i kremów,na swędzenie też, tyle że są drogie i pewnie chciała zaoszczędzić  haha zamiast maści to drapanko w nocy .

  • Lubię to 3
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
12 minut temu, erika napisał:

Odniosę się do tematu: "Sposoby na zycie nocne staruszków "   Nie jadę do pracy ,gdzie trzeba w nocy  wstawać !    Jesli zostanę oszukana przez zmienniczkę lub Agencję , opuszczam sztelę.  W moim przypadku zdarzyło się to aż dwa razy! .                                                                                        Na obecnym miejscu  przed położeniem pdp  do łóżka zapowiedziała,że może mnie wołać w nocy, żeby jej plecy podrapać. Powiedziałam wyraźnie,że przerywany sen źle na mnie wpływa itd ,a jeśli będzie sporadycznie potrzebowała pomocy w nocy , to na pewno jej udzielę.  Pdp ma dużo różnych maści i kremów,na swędzenie też, tyle że są drogie i pewnie chciała zaoszczędzić  haha zamiast maści to drapanko w nocy .

Sama bym chciała , żeby mnie ktoś po pleckach podrapał :cool: Uwielbiam :love:

  • Lubię to 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, violka napisał:

Sama bym chciała , żeby mnie ktoś po pleckach podrapał :cool: Uwielbiam :love:

Kupię ci taką specjalną drapaczkę, chcesz? :haha: Co będziesz opiekuna, tfu...męża po nocy budzić :trele: Przerywane zawsze szkodzi :haha::tak2:;)

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja to mogę wstawac i nawet wariowac po nocach,,ale w domu a nie w pracy,,,wydawałoby sie ,że co za róznica gdzie ,,a jednak? jest,,w domu to w domu,,a w pracy to w pracy,,w domu nie musimy stawic sie na 7 czy 8 rano i być w gotowosci,,a praca to praca na okrętkę nikt nie chce pracowac,bo nie wydolimy na dłuższą metę,,,spadam juz ,,bo wydziwiam pa

  • Lubię to 4
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Warto też czytać różne medyczne artykuły po niemiecku, a zwłaszcza mówiące o bezwzględnej konieczności biologicznej snu, bo to jest nawet codzienna  konieczność a nie tylko potrzeba.

Dziś np taki niemiecki badacz snu wypowiada się nawet z powątpiewaniem czy wystarcza komuś 6h snu ?

http://www.faz.net/aktuell/rhein-main/schlafforscher-ulrich-koehler-im-gespraech-sechs-stunden-ruhe-reichen-nicht-aus-11970739-p3.html

Na pewno warto bliżej poznać słownictwo z tego zakresu, żeby ewentualnie móc podjąć dyskusję z klientami, ale przede wszystkim my sami musimy wiedzieć jak podstawową sprawą dla każdego jest normalny parogodzinny i nieprzerywany sen.

 

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moja pdp  idzie spać o godz. 21. Wczoraj mówi do mnie tak: że ona  by chciała oglądać telewizor do 22 lub 22:30 ,bo są fajne filmy i zawsze tak chodzi spać jak  jest  stała opiekunka ./inne uciekają / Trzeba jeszcze doliczyć mycie kremowanie itd                Stanowczo zaprotestowałam , moi Chorzy pacjenci nigdy tak późno nie chodzili spać , a ja zawsze chodzę o 22 spać .  Moja pani powiedziała , ja nie jestem   chora  !! odpowiedziałam jej :to co ja tu robię??       

 

  • Lubię to 3
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@erika Tak, bywają takie miejsce gdzie naprawdę ciężko się położyć spać, choć budzenia po nocach nie ma, ale snu w sumie mało. No i to siedzenie wieczorem nawet gorsze od wstawania wcześniej.... Męczy to bardzo.. Jest to zupełnie niepotrzebne pacjentom, ale jeżeli poprzedniczka tak siedziała to ciężko wyperswadować. ja nieodmiennie od lat ustalam z klientami już na początku  godzinę pójścia spać wieczorem i tego się trzymam. Tłumaczę , że teraz to muszę porozmawiać z rodziną, posłuchać polskiego radia i ...

wszędzie Feierabend był o ósmej ( co nie jest prawdą, ale nieco skutkuje ).

Czasem jest to też oczywiste dla klientów, a czasem ostro się buntują, ale my przecież musimy jakoś zakreślić godziny naszej pracy, a nie tkwić jak pies na łańcuchu.

Powodzenia, Eriko.

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Serenity 

2 godziny temu, erika napisał:

Wczoraj mówi do mnie tak: że ona  by chciała oglądać telewizor do 22 lub 22:30 ,bo są fajne filmy i zawsze tak chodzi spać jak  jest  stała opiekunka ./inne uciekają /

zapomniałam dodać ,że wczoraj powiedziałam pdp ,że powinna o tym fakcie poinformować Agencje, zrobiła tylko kwaśną minę . @Serenity   Pdp doskonale zrozumiała mnie ,że  mam swoje zasady  . W niektórych sprawach mnie "przechytrzyła" .     Postanowiłam po zakończeniu mojej pracy na tym miejscu , poinformować Agencje  na piśmie!!   o wymaganiach jakie stawia rodzina itd  , a dlaczego? bo opiekunki przyjeżdżają a następnie szybki zjazd ..   niektóre pracowały 2 tyg. a rodzina zapłaciła tylko za dwa dni !!   ale się rozpędziłam ..

  • Lubię to 3
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, erika napisał:

@Serenity 

zapomniałam dodać ,że wczoraj powiedziałam pdp ,że powinna o tym fakcie poinformować Agencje, zrobiła tylko kwaśną minę . @Serenity   Pdp doskonale zrozumiała mnie ,że  mam swoje zasady  . W niektórych sprawach mnie "przechytrzyła" .     Postanowiłam po zakończeniu mojej pracy na tym miejscu , poinformować Agencje  na piśmie!!   o wymaganiach jakie stawia rodzina itd  , a dlaczego? bo opiekunki przyjeżdżają a następnie szybki zjazd ..   niektóre pracowały 2 tyg. a rodzina zapłaciła tylko za dwa dni !!   ale się rozpędziłam ..

A czemu zjeżdżały? Jakie rodzina ma wymagania? Ja cię przechytrzyła? Pisz otwartym tekstem, bez niedomówień...moja wyobraźnia widzi sado-maso, belastigung und so weiter ;) No i nie rozumiem tego płacenia za dwa dni :przekleństwa:

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co Ty piszesz @erika przecież taka agencja to na odstrzał w pierwszej kolejności ja nawet jak zrezygnowałam to agencja mi wszystko wypłaciła i nawet za podróż nie potracili chociaż byłam tylko parę dni >:(

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 9.12.2017 at 16:20, erika napisał:

   niektóre pracowały 2 tyg. a rodzina zapłaciła tylko za dwa dni !!   ale się rozpędziłam

Nic się nie rozpędziłaś,,pisz jak jest,,bo to co piszesz to w głowie się nie miesci,,rodzina decyduje czy zaplaci czy nie,,ma focha czy co!!!,,ktoś siedzi 2 tyg, i raptem nic nie robi,,a może chcą aby zapindalała opiekunka 24 /24...albo rodzinie sie osoba nie podoba,,albo nie takiej wysokosci czy wyglądu,,,jest to miejsce nie sprawdzone tak do końca,,jak rodzinie raz sie udało wykiwac i nie zaplacić to jeszcze spróbuje nie raz wykiwac inną ,,nie podoba mi się ta agencja ,,,a następna do odstrzału musze to napisac to jest Echte Hilfe z Koszalina,,,ja nie wyjechałam z nimi,,ale poleciłam tą agencję,,na pierwszy rzut oka wydawali się ok! co mnie tez zrazilo na początku ,że oferty w internecie widniały na 1400 euro a potem raptem wszystkie spadły na 1200 czy 1250 euro,,ale ja z nimi nie pojechalam,,za to inni pojechali i olewka totalna,,a miejsca powinny być na stela mina,, problem w tym,że boją się dziewczyny mówić,,publicznie,,tu jest problem,,są w zapisie kary i boją się aby ich agencja karą nie obciążyła, 

podac tutaj adres meil do Sylwi Timm,,może odczytają ten wpis i może zgłoszą się o pomoc do dr,Sylwi Timm

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 9.12.2017 at 16:20, erika napisał:

niektóre pracowały 2 tyg. a rodzina zapłaciła tylko za dwa dni !!

            Podobnie jak @Blondi uznałabym to już za krytyczną informację o danej agencji i ...gdyby źródło informacji wydało mi się wiarygodne to podziękowałabym, z wyprzedzeniem takiej agencji nie czekając aż mnie okradną. Niemniej my rzadko kiedy mamy takie sprawdzone informacje.

        A gdybym spotkała kiedyś osoby tak poszkodowane poradziłabym im skierować sprawę do najbliższego sądu rejonowego : mają przecież te umowę- zlecenie i to również zobowiązuje pracodawcę do zapłaty zgodnie z tą umową. Co prawda same musiałyby - na początek - ponieść koszty takiej sprawy, te 500zł, ale wygrana jest w kieszeni, a koszty sprawy i tak musi ponieść strona przegrywająca.

  • Lubię to 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×

Masz wiadomość z forum opiekunek!

Dołącz do najpopularniejszej grupy Opiekunów, by otrzymywać najnowsze agencyjne lub prywatne oferty pracy, mieć dostęp do klubów i mapy Opiekunów oraz być na bieżąco z najnowszymi dyskusjami i poradnikami. 

Zarejestruj się