Skocz do zawartości
Reklama:

lucyna.beata

Społeczność
  • Liczba dodanej zawartości

    896
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Ostatnia wygrana lucyna.beata w rankingu: 9 lutego

lucyna.beata posiada najczęściej lubianą treść!

Reputacja

1646 Zauważony

Informacje o profilu

  • Miejscowość
    GDANSK
  • Rodzaj konta
    Opiekunka
  • Praca
    Szukam przez agencje i prywatnie (proszę o oferty)
  1. [...] Rozmowa przy kawie

    poniedzialek poniedzalek poniedzialk... bujnelam sie wczoraj jak pisalam do rusocina...jestem lekko obolala ale za to jaka zadowolona..sie udalo..tylko nie wiem czemu mam zakwasy..kto mi powie??? oczywisicei to zart jak tam wizyta kontrolna u pp sie udala mirela?? w srode czeka mnie cieeeeezki dzien...mamy rodzinne spotkanie w knajpie...ja...moj eks...rodzice dziewczyny moj ego mlodszego syna.... w czwartek jeszcze w ubraniu stalam a juz mi zadzwonila o podloge...same nowosci niekoniecznie te oczekiwane.... ech...to zycie naprawde pisze zupenie inne scenariusze niz czasami bysmy sobie zyczyli... milego kawowania...
  2. [...] Rozmowa przy kawie

    @Maria Jolanta gdybym miala odpowiedziec.. proza zycia - nikt nie polozy mi na stole takiej kasy jaka moge zarobic w tej pracy i to byl glowny motyw zmiany profesji...prawdopodobnie jak u wiekszosci..proza zycia, zobowiazania i tak dalej.. - bylam juz po rozwiazaniu umowy z korporacja....wiec na nowo staralam sie odbudowac swoje poczucie wartosci ...i szlo mi to opornie...dzialalam w bankowosci i moje wyobrazenie o faktycznym poziomie moich uslug zdecydowanie roznilo sie od oczekiwan szefa zespolu...nie wciskalam kitu potencjalnym klientom... - kiedys mialam przygode z zagadnieniami medycznymi wiec..to tak troche w tym kierunku a z czasem pojawilo sie poczucie spelnienia w tym co robie... owszem jest rozterka...dom dzieci moje zycie osobiste ktorego praktycznie nie ma...swoiste wyobcowanie kiedy jestem w kraju bo przeciez zycie toczy sie dalej... ale ucze sie swiata , jezyka, pozaje nowych ludzi, nowe przypadki...obserwuje... czyli wiecej na plus niz na mnus i jak napisalam jezeli mi wszystko sie ulozy w maju pije butelke wina w kopalinie i kapie sie nago w morzu bo dzieki tej pracy bede miala saldo zero.... cala masa innych rowniez istotnych drobiazgow sie ulozy z czasem...jak zawsze..
  3. [...] Rozmowa przy kawie

    @Maria Jolanta alez ja serdecznie zapraszam.. chcesz u mnie posprzatac?? daj znac jezeli faktycznie znajdziesz czas ...jest zajefajna urocza knajpka u mnie niedaleko mozna sie zaszyc pysznie zjesc i napic bardzo dobrej kawusi
  4. [...] Rozmowa przy kawie

    @INEZ to nie kwestia dobrego miejsca chociaz to tez jest bardzo wazne... to raczej kwestia mojego komfortu psychicznego...jakos tak mam ze do dobrego wykonywania swojej pracy czy to jako opiekun czy urzednik biurowy itd potrzebuje wewnetrznej harmonii i czystego powietrza...mysle ze wiesz co mam na mysli...taki uklad musi trybic tak zeby wszyscy mogli funkcjonowac i byc zadowoleni...nie jest problemem zmiana ale tzw zakladka.. z reguly szukamy pracy ktora daje satysfakcje spokoj i zadowolenie ...nikt nie lubi raczej jezdzic lub chodzic do pracy z niesmakiem niechecia itd... chyba zakoncze temat ...zlosc z siebie juz wyrzucilam ...czuje sie lzej... dziekuej ze moglam wlasnie na forum dac upust frustracji
  5. [...] Rozmowa przy kawie

    dzisiaj popedzilam swoje dwutonowe malenstwo do ilawy...a sumie za ilawe..objadlam sie wiejskiego roslku i domowego makaronu...oczywiscie na deser ciasto z domowych zapasow na mace rowniez z wlasnego wyrobu...czyli bylam na wsi..polskiej wsi wesolej... widzialam zurawie las swiergotal i czulam polski ...zaznaczam...polski nawoz na polach.. mialam zresetowany leb...i pluca pelne wiochy i jej zapachow.. to byl dobry dzien... jutro rower..a poniewaz obiad mam na luzie wiec zabawie pewnie dluzej...chce skoczyc na tczew...wypatrzylam sciezke az pod rusocin... pewnie jak wroce do domu to z roweru zejde jak z perszerona...bede czula to i owo ale...warto... wiecie ze udalo mi w koncu rzopakwac?? mirelka wie ze to wcale nie jest takie oczywiste..trby stoja czasami dluzej i czekaja...czekaja... poki co zycze mileg wieczoru.
  6. [...] Rozmowa przy kawie

    @INEZ witajcie .....dopiero zasiadlam a i to na krotko do lapka...w koncu urlopik.... opisujac sytuacje jaka miala miejsce dzien przed moim wyjazdem czulam potrzebe wywalenia e z siebie swoich emocji i odczuc..sama wiesz jak bardzo z racji naszej pracy te wlasnie emocje musimy trzmac na wodzy a tu...skoro wszysycy upieramy sie byc anonimowi...dlaczego nie?? wczesniej jakies dwa lata temu moze bym i obgryzala paznokcie zapytujac siebie...co dalej...teraz juz nie...owszem czuje sie niesmacznie , i jest to dla mnie niezrozumiale ale jak to napisala maria jolanta...jezeli ktos czuje potrzebe dowartosciowania ....nawet kosztem drugiego czlowieka...prosze bardzo...widocznie sam czuje sie zagrozony... ot co...jak zauwazysz nie skrytykowlam tez tej dziewczyny a opisalam sytuacje jaka miala miejsce i swoje wrazenia... krytyke...zostawiam bo jak dla mnie jest niepotrzebna... nie bedzie konstruktywna i nie wniesie nic nowego....napisalam kiedys ze ..kto sie pi...da urodzil kanarkiem nie bedzie i tyle szkoda czasu na mietolenie slow ktore i tak nie trafia do celu.. gdyby natomiast mialo sie zdarzyc ze ktos by kojarzyl to i owo...to mi pozostaje miec nadzieje, ze wyciagnie wnioski i zastanaowi sie nastepnym razem... powtarzam jak mantre..jedziemy na jednym wozku i powinnismy o siebie dbac nazwajem a nie rzucac klody pod nogi.. ale jezeli tak sie dzieje,,,,to trzeba sobie z tych bali tratwe zbudowac i plynac dalej..swiat stoi otworem..
  7. [...] Rozmowa przy kawie

    czas pokaze...poki co...urlop
  8. [...] Rozmowa przy kawie

    @Maria Jolanta nie pozostaje nic innego jak cofnac sie i sobie poczekac.. sprzatanie ale juz po twoim wyjezdzie...a ja mialam jeszcze kilka godzin do odjazdu.. zeszytu nie ma ale mamy dzienne raporty drukowane przez dziadka i przez niego archiwizowane... to samo sie rozwiaze..ale przyznasz ze to jest niesmaczne nieeleganckie i nieetyczne ale co tam...przyroda lubi rownowage...jak ktos mnie wydyma ....to tego kogos tez ktos wydyma ..ale dwa razy mocniej...
  9. [...] Rozmowa przy kawie

    no a teraz moge znow, aczkolwiek odrobine pozniej zaprosic wszystkich na kawusie... milego dnia z pomorza...wprawdzie nie jest zimno ale jak to bywa nad zatoka powietrze zdecydowanie bardziej "ostre" niz w glebi kraju dzisiaj pakuje i i spadam do ilawy...rodzinna wizyta .. bede zaglodac do was z pewnoscia bo tyle interesujacych teatow ty spotykam buzkai dla wsiech
  10. [...] Rozmowa przy kawie

    no witam wszystkich serdecznie troche mi zajelo ale wczoraj zabiegalam sie odrobine....w czwartek bylam prawie oc zasei ale wiecei koty mnie obsiadly mizialam je dobra godzine a dzieci w kacie... wczoraj zaserwoawalm sobie kawe potem na luuuuuuzie ukladalam plan dnia i sobie pomyslam ze dowod odbiore w poniedzialek.wybralam sie na saune wypoliclam caly swoj jad zmiji stres i napiec od czasu jak przyjechala zmienniczka... ludzie jak dlugo jezdze albo inaczej...jak dlugo pracuje w DE tu albo w kraju w innym charakterze..nie spotkalam sie z: - wcinananiem sie juz po dwoch godzinach od zjawienia sie w pracy nowego czlowieka w to co ja probowalam przekazac.. - krytyka uwagami i kometarzami "ale ty robisz to zle" * sprzatniem wg wlasnego uznania miejsca pracy w czasie gdy do mojego odjazdu zostalo jeszcze dobre 5-6 godzin.. oczywiscie delikatnie w miare probowalam zasugerowac...ze ten balagan jaki jest to jest balagan meza pdp i to jego swiat a nie jej bo w sumie to ona i ja jestesmy tylko najeci do pracy na jego zasadach....ale..."mowil dziad do obrazu a ....obraz swoje' potem zwrociłam uwage ze takie pokazanie "teraz to bedzi emoj porzadek'....jest nietaktowe..zwlaszcza ze prawdpodobnie to ona zmienia mnie na krotkie 4 tygodniowe okresy a nie ja ja.... ale to byla powtorka z rozrywki... cisnienie czuje do tej pory wyczulam po mezu pdp ze zauwazyl delikatnie mowiac, ze i mi i tej kobiecie raczej bedzie nie po drodze..natomiast nie chce sie skupiac czy bede tam miala po co wracac.. bo jezeli bedziemy sie mijac to moze moglabym to to przelknac ale jezeli mamy razem mieskzac na zmiane opiekowac sie babka w czasei jego urlopow to...tego nie widze.. nie wspomne o "dorabianiu teorii" do ichnij pan z pflegedienst na temat mnie.. i tym sposobem prawdopodobnie bede szukala na dniach nowego miejsca ... nie ukrwyma ze ze jestem zniesmaczona zachowaniem tej kobiety i rozzalona ze my polacy potrafimy sobie mimowolnie albo specjalnie podkladac swinie...no bo jak to nazwac.. przepraszam was ale musialam z siebie to wywalic...sumujac zmienniczka spier...la mi swiadomosc wyjazdu na ten krotki urlop do domu...
  11. [...] Rozmowa przy kawie

    zyczenia skladam ponownie chociaz przedsmakiem juz wczoraj zanecilam..milego dnia wszystkim..walentynkowo i kawowo.... a ja...wyprowadzilam sie z pokoju torby grzecznie czekaja...kolo 13ej ma przyjechac moja zmienniczka...malo czasu bedzie na przekazanie ale w koncu zostaje przeciez maz pdp..on tez musi sie jakos wdrozyc... a jutro odpalam narty...wsiadam do busa...i zjazd ... oddam sie blogosci nierobienia lezenia spania... martwia mnie snieg i lod na sciezkach rowerowych ale...zaloze lancuchy i bede pomykac hi hi hi..
  12. [...] Rozmowa przy kawie

    dzisiaj znikam..nie ode spac tylko praca mnie wzywa..milgo wieczoru zycze
  13. [...] Rozmowa przy kawie

    jutr pojdziemy po calosci wstane o 3ciej a co mi tam...i jak po byku to po byku bede piekla kawe parzyla a juz dzisiaj zycze naj walentykowo n=chociaz to siweto zakochanych itd t otak sobie mysle ze dobre slowo zawsze mile widziane
  14. [...] Rozmowa przy kawie

    jutro siwetujemy inaczej bo to i sroda popielcowa ponoc..ha ha ja swietuje swoj wyjazd...wiec...cokolwiek by sie nie dzialo pieknie bedzie przed wyjazdem idziemy jutro z mezem pdp do knajpki na kolacje taki zwyczaj...zmienniczka zostaje z babka niech sie wdraza...ponoc ma doswiadczenie bo pracowala jako bialy personel w pl w szpitalu .. zreszta jakos mi rybka...tyle sie juz naslchalam o wiedzy i dowiadczeniu poprzedniej ze czekam sobie spokojnie co czas pokaze
  15. [...] Rozmowa przy kawie

    ani masc nagietkowa ani borelioza...ale jak to mirela napisala...czy my somlekarze?? to przypadek choroby autoimmunologicznej z powiklaniami... ja mam swoja teorie zajelo mi to kilka godzin sleczenia i dzwonienia do znajomych jeszcze z czasow studiow (da sswoje satysfakcji) ale...to sa wiadomosci dla mnie i nawet sie nie osmiele ich ujawnic w rozmowie z pdp...zwlaszcza ze dostalam do odczytania diagnoze z kliniki w berlinie z ubieglego roku: niestety nie jestesmy w stanie uslalic przyczyn oraz zrodel zmian skornych jakie pojawiaja sie na ciele pani....nie spotkalismy se do tej pory z taka jednostka chorobowa....itd..:...szacun i glebokie uklony dla ober i jego pomocnikow...te 12 lat nauki z pewnoscia przynioso efekty..jak powyzej...
×

Masz wiadomość z forum opiekunek!

Dołącz do najpopularniejszej grupy Opiekunów, by otrzymywać najnowsze agencyjne lub prywatne oferty pracy, mieć dostęp do klubów i mapy Opiekunów oraz być na bieżąco z najnowszymi dyskusjami i poradnikami. 

Zarejestruj się