Skocz do zawartości

Sposoby na nocne życie staruszków

Rekomendowane posty

14 minut temu, Blondi napisał:

Wiecie co jest najlepsze na ,,Sposoby na nocne życie staruszków"? mieszkać osobno ,,tak jak mam teraz ,,idę po kolacji do siebie,,do innego budynku i koniec nadsłuchiwania czy wolania,czy czekania kiedy się zorganizuje jeden i drugi pójsc do łóżka,,nic mnie nie interesuje,,jestem odcięta od swoich PDP,,super jest,, czy śpią czy tańczą w ogóle nie wiem co robią,,niech robią co im się podoba,,mnie nic nie rusza ,,tego spokoju będzie mi brakowało,,jaki mam tutaj,,,tych spokojnych wieczorów ,,tylko dla siebie,,tak samo i z przerwami,,nic a nic mnie nie interesuje,,dobre takie mieszkanie osobno,,bardzo dobre,,:hahaha:

ha ha chyba się wyprowadzę do sasiadów ha ha a przy następnym zleceniu powiem,że na noc chce mieć osobne mieszkanie ha ha

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
56 minut temu, Serenity napisał:

Jasne, ale rzadko są takie oferty z osobnym lokum. Gratuluję @Blondi

Już się pytają ,,czy wróce :płacz: a wiecie jak ja reaguję na powroty:święty: nigdy ,,nigdy,,,ale nie mówię nigdy,,bo kto wie? ale powrót mam w razie co,,

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, Blondi napisał:

Już się pytają ,,czy wróce :płacz: a wiecie jak ja reaguję na powroty:święty: nigdy ,,nigdy,,,ale nie mówię nigdy,,bo kto wie? ale powrót mam w razie co,,

wiem, ze Ty nie lubisz powrotow, oj wiem... chyba tak samo jak ja nienawidze nowych miejsc.... ja sobie juz uloze wszystko, wprowadze sie w rytm dnia, zwyczaje  pdp i zwyczaje domu , dosprzatam po swojemu domek, czy mieszkanko, bo robie to z mysla, ze bedzie fajnie, ze wroce w znajome mi miejsce... no chyba, ze miejsce koszmarne i nie chce wracac, ale to sa wyjatki.... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nocne życie dziadeczków, na żywca-bez leków, pracować z latającą demencją to tylko rzeczywiście mieszkając obok. Po kilku tygodniach my się przewracamy a dziadeczki latają nadal,bo zwykle podsypiają w dzień,tu parę minutek ,tam parę minutek i starczy snu.A działa to jak spirala,nakręcają się i lecą...Rozmawiać z rodzinkami i agenturami,jeśli polska olewa ,rozmawiać ze stroną niemiecką.Zwykle działa, bo mimo że oferują opiekę 24h, to czas na nasz odpoczynek też rodziny mają w umowach zapisany.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, basia59 napisał:

Nocne życie dziadeczków, na żywca-bez leków, pracować z latającą demencją to tylko rzeczywiście mieszkając obok. Po kilku tygodniach my się przewracamy a dziadeczki latają nadal,bo zwykle podsypiają w dzień,tu parę minutek ,tam parę minutek i starczy snu.A działa to jak spirala,nakręcają się i lecą...Rozmawiać z rodzinkami i agenturami,jeśli polska olewa ,rozmawiać ze stroną niemiecką.Zwykle działa, bo mimo że oferują opiekę 24h, to czas na nasz odpoczynek też rodziny mają w umowach zapisany.

a ja co mam powiedziec? jak mowie co i jak, to slysze: po to jest Was dwoje, jedno w dzien, drugie w nocy i po temacie.... :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Teraz moda w Niemczech na prowadzenie demencji bez leków. Po latach faszerowania neuroleptykami odwala im w drugą stronę. Jestem u babci, męczącej i upierdliwej, umęczyła każdą opiekunkę, ale i jej źle było, męczyła się w stanie niepokoju, lęku, napięcia wewnętrznego. Syn - lekarz wpadał na chwilę i matki z nikim nie konsultował. Eine Polin miała załatwiać temat.  Musiałam zadziałać przez agencję, postawić się, to leki się znalazły. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 godziny temu, basia59 napisał:

a dziadeczki latają nadal,bo zwykle podsypiają w dzień,tu parę minutek ,tam parę minutek i starczy snu

Zgadzam się z Tobą,,,moi ostatnio to tak przez cały dzien spali po troszkę,,ale na szczęscie szli o 22 do łóżek i cisza nocna,,,ale są tacy co nie śpią w dzień i w nocy też,,to dopiero bonanza ,,,miałam taką babcię,,ale na szczęscie leżala spokojnie w nocy i czekała rana,,same szczęscia mnie spotykają w pracy też:hahaha:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie jestem pewna czy to tylko moda bez leków prowadzić nadpobudliwe demencje, ale próbować trzeba uspokoić rytm życia dziadków,dlaczego mają zachowywać się jak zwierzątka.Leki są dla ludzi i mogą pomóc godnie żyć, problem jest tylko jeden,leki kosztują a i trzeba dobrego lekarza,a to problem bo z lekarzem trzeba zostać przez jakiś czas w kontakcie, jest to nowy obowiązek dla rodziny i wygodniej jest zamknąć dziadków z opiekunką, i udawać że tak musi być, przecież opiekę zapewniono dziadkom,,, ale my leków nie zastąpimy...Łapię właśnie oddech po kolejnym demencie,ale udało się,miałam wsparcie w niem.agenturze, a moja zmienniczka może się wyspać i w dzień też spokojnie przygotowuje obiad,nie musi rzucać wszystkiego zeby lecieć z dziadkiem na spacer, ze 3 razy dziennie kiedy instynkt nakaże lecieć,o 4-tej w nocy też można było lecieć...Ja też trafiam same szczęścia, złośliwców i wredoty też,ale próbować trzeba.są to też ludzie...Żeby jeszcze nasze Agentury troszkę więcej reagowały, nasza praca byłaby przyjemnością a agentury nie musiałyby szukać ciągle nowych naiwnych na cudowne miejsca...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@basia59 nawet nie mow... nawet nie mow, bo Ciebie by pewnie jak nas szlag trafial... dziadek bogaty, przyjaciolka jego to lekarka, ordynator w szpitalu, dziadek ma tak straszelnego Parkinsona, ze siedzac przy stole boisz sie, ze rekoma rozwali stol takie ma straszelne drgawki... zamiast konsultacji neurologicznej i porzadnych lekow co każe robic jego rodzinka? lapac go za reke i trzymac, bo z czasem mu sie troszke uspokoi i bedzie gut... no szlag nas trafia, dziadek sie meczy, zamiast zdiagnozowac go, kuracje mu dobrac, o nie.... 21 wiek... tak, moze przy drgawkach go do pieca na 3 zdrowaski, co? cofamy sie chyba w rozwoju....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To prawda. Mam znajomego z Parkinsonem ale na szczęście i córka i zięć są lekarzami więc szybko zauważyli początki i odpowiednio dobrane leki pomagają. Już kilka lat choruje ale nadal jest aktywny zawodowo, może trochę spowolniony, czasem widać chorobę bardziej a czasem mniej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
23 minut temu, Maria Jolanta napisał:

To prawda. Mam znajomego z Parkinsonem ale na szczęście i córka i zięć są lekarzami więc szybko zauważyli początki i odpowiednio dobrane leki pomagają. Już kilka lat choruje ale nadal jest aktywny zawodowo, może trochę spowolniony, czasem widać chorobę bardziej a czasem mniej.

Mój znajomy ma podobnie, ale jemu już lekarze zakazali pracy. Facet coś tam jeszcze robi, ale ma dni, że się cały trzęsie jak osika :-(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zawsze niemiecka strona agencji odpowiada za bezpośredni kontakt z klientem, a polska strona wyszukuje opiekunki. Ale to tak teoretycznie. W praktyce Niemcy rzadko robią to co do nich należy. A to przecież oni mają tych koordynatorów zobowiązanych do tych kontaktów . 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
20 minut temu, Serenity napisał:

Zawsze niemiecka strona agencji odpowiada za bezpośredni kontakt z klientem, a polska strona wyszukuje opiekunki. Ale to tak teoretycznie. W praktyce Niemcy rzadko robią to co do nich należy. A to przecież oni mają tych koordynatorów zobowiązanych do tych kontaktów . 

A polskie agencje co robią oprócz wyszukania opiekunki? niccccc.Jakby kazdy robił co do niego należy to nasza praca byłaby o wiele spokojniejsza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Serenity może założymy temat sposoby na nocne życie opiekunów ha ha byłoby ciekawie ha ha A gdzie Ty się podziewasz,że na forum Cię nie widać ha ha Myślę,ze się na mnie nie gniewasz za to co Ci napisałam w pewnym kontrowersyjnym temacie przepraszam przegięłam wtedy.buziaki

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@jolantapl U mnie wszystko dobrze. Trochę problemów W laptopem. I nic się nie obrażam tyko walczę jak zawsze. Co do nocnego życia opiekunek to nadal go nie mam a jedynie co to ostatnio nie mogę zasnąć i jest coraz gorzej ale nikomu nie przeszkadzam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, Serenity napisał:

@jolantapl U mnie wszystko dobrze. Trochę problemów W laptopem. I nic się nie obrażam tyko walczę jak zawsze. Co do nocnego życia opiekunek to nadal go nie mam a jedynie co to ostatnio nie mogę zasnąć i jest coraz gorzej ale nikomu nie przeszkadzam.

A  skąd u Ciebie te problemy ze snem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A dziś dopisuję do tego tematu nowy sposób, który opisała na swoim blogu @Opiekunka Ania, a mianowicie

na oczach naszej Pdp pisać raport z nocnego wstawania. I taka formalność może czasem istotnie przemówić nieco do wyobraźni naszych niemieckich klientów. warto próbować wszystkiego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czytam ten temat i tez cos dopisze. Nie mam sposobu na poskromienie :) naszych podopiecznych, jesli chodzi o nocne  wstawanie. Tylko osoba, ktora wyjeżdża po raz pierwszy może uwierzyc w te sporadyczne wstawania nocne. A już zdolna rekruterka wmówi nowej :) , ze tak jest faktycznie. Dobrze jesli trafiamy do osoby sprawnej intelektualnie i fizycznie ( rzadkość) wtedy mozemy spać spokojnie. Ale czy mamy wyjście w sytuacji gdy leki nasenne nie działają lub gdy podopieczny ma halucynacje i  napady lęku. Szczęscie wielkie maja te opiekunki, które przesypiają noce.  W swojej długoletniej pracy opiekunki nie znalazłam jeszcze czegoś co może  posłużyć za przykład . Szukam dalej .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
13 godzin temu, aga1 napisał:

Ale czy mamy wyjście w sytuacji gdy leki nasenne nie działają lub gdy podopieczny ma halucynacje i  napady lęku.

                 Aga, ale jeśli stan Pdp jest tak tragiczny to czy rodzina nie może sypiać obok przez 6 godzin, żeby zapewnić opiekunce niezbędne minimum biologiczne snu konieczne do wypoczynku ? Wiesz ile chorób można sobie  wyhodować nie sypiając dostatecznie ?  te 6- 8 h  jest każdej z nas konieczne do zachowania zdrowia.

       Mnie udało się rozwiązywać na różne sposoby problemy z nocnym życiem naszych Pdp, co opisałam w tym temacie, ( czasem też po prostu spali ) ale mam silną motywację, bo wiem jak bardzo szkodzi brak normalnego snu.

     Tobie też życzę sukcesów w walce o normalną noc, bo tych paru godzin odpoczynku nikt z nas nie powinien tracić.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, Serenity napisał:

                 Aga, ale jeśli stan Pdp jest tak tragiczny to czy rodzina nie może sypiać obok przez 6 godzin, żeby zapewnić opiekunce niezbędne minimum biologiczne snu konieczne do wypoczynku ? Wiesz ile chorób można sobie  wyhodować nie sypiając dostatecznie ?  te 6- 8 h  jest każdej z nas konieczne do zachowania zdrowia.

       Mnie udało się rozwiązywać na różne sposoby problemy z nocnym życiem naszych Pdp, co opisałam w tym temacie, ( czasem też po prostu spali ) ale mam silną motywację, bo wiem jak bardzo szkodzi brak normalnego snu.

     Tobie też życzę sukcesów w walce o normalną noc, bo tych paru godzin odpoczynku nikt z nas nie powinien tracić.

 

Nie,nie . Nie popieram absolutnie spychologii rodziny . Powinni jakoś to rozwiazać albo oddać seniora czy seniorke do heimu . To jest wręcz nieludzkie , żeby opiekunka była na nogach 24 h . Ja sypiam bardzo dobrze i dlugo . Ale wstawałam . Przeciez nie napiszę, że leżałam sobie pod gruszą, bo to nie jest prawdą . 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Odwieczny problem...problem braku snu przez opiekunów. Rodziny zatrudniają nas do opieki, tak nieraz bywa, że musimy wstać i w nocy. Zatrudniają też po to, by sami nie mieli nocy zarwanej...zwłaszcza, że członkowie rodziny w większości są w wieku produkcyjnym...I wg przemyśleń Serenity członek rodziny ma spać i czuwać 6 godzin w pokoju obok i rano wstawać, by iść do swojej pracy w fabryce, w biurze itd...Niedorzeczne...Czasami zdarzają się sytuacje, ale sporadycznie...że w niektórych sytuacjach rodzina, przeważnie współmałżonek naszego podopiecznego wyręczają opiekunkę, by dać jej pospać. Ale to naprawdę rzadko.

Zauważmy, że my (mówię ogólnie o opiekunach) zaczynamy coraz bardziej biadolić....Nikt nie ma przymusu pracować w opiece .... Jest tyle innych, mniej absorbujących zajęć, bez wstawania nocnego, po 40 godzin w tygodniu...W odpowiednim miejscu podam później namiary na inną branżę w Niemczech....A wystarczy zadzwonić sobie do polskich domów opieki i spytać się, ile możecie tam zarobić...Fakt praca 8 godzin, a po nocce masz czas do odpoczynku...byle nie za długo, bo na 22 znowu trzeba iść do pracy...albo na 18 w cyklu 12-godzinnym..Minimalna 2000, netto 1459 ...oczywiście PLN, a nie euro... Uważam, że coś za coś. Z jednej strony miło jest liczyć niezłe euraski, z drugiej biadolić na wszystko.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Panie Łukaszu. Nie będe wklejała cytatu, bo będzie za długie. Nie do końca się z panem zgadzam. To nie chodzi o biadolenie i nie nazwałabym biadoleniem potrzeby snu. Owszem, można biadolić na takie rzeczy jak warunki bytowe, niedostateczne wyżywienie, obojętnośc rodziny lub okropny charakter podopiecznego, bo są to rzeczy, które nie zagrażają życiu i można je albo rozwiązać albo jakoś obejść, albo ewentualnie tolerować zaciskając zęby. Natomiast potrzeby snu absolutnie nie wolno lekceważyć. Tu zaciskanie zębów nic nie da, bo to czasem kwestia życia i śmierci. W moim przypadku brak snu omal nie skończył się moją własną śmiercią i bardzo jestem uczulona na te sprawy ( może kiedyś to opiszę) . To nie jest biadolenie! A co do zmiany pracy, to też nie do końca tak, jak pan pisze. Owszem, osoby młodsze mogą poszukać czegoś innego, ale wiele opiekunek jest po 50-tce, nawet po 60-tce, one nie pójdą do fabryki na produkcją ani nie będa kopać rowów. Dla nich  jedyna praca to opieka, bo tu moga sobie poradzić lepiej lub gorzej, ale przynajmniej  mogą. Niefajne to było, proszę, żeby pan ponownie przemyślał swoją wypowiedź.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link został automatycznie osadzony jako film..   Wstaw jako zwykły link

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.






O nas

Forum OpiekunkaRadzi.pl służy Opiekunom osób starszych już 7 rok! W tym czasie napisali oni (Wy) 356 tysięcy postów w blisko 49 tysiącach tematach, tworząc ogromne kompendium praktycznej wiedzy o pracy w opiece w Niemczech i Szwajcarii. To przy wsparciu Społeczności forum powstały Stelomierze, Rankingi opinii, Mapa Opiekunów i pierwszy w branży opiekuńczej multiFormularz, pozwalający aplikować jednym kliknięciem do wielu agencji na raz, będący uzupełnieniem działu pracy, w którym oferty pracy w Niemczech, Szwajcarii, Austrii i we Włoszech publikuje ponad 50 sprawdzonych firm i agencji pracy.

logo-opiekunka1.png
Wszelkie prawa zastrzeżone 2015-2021 Opiekunkaradzi.pl
Polityka prywatności i cookies | Regulamin | Kontakt | Reklama i HR

×
×
  • Dodaj nową pozycję...